450 osób w 23 fraterniach, nowa fraternia na Białorusi, a także w Bytomiu i w Rzeszowie – to dynamiczne oblicze wspólnot dominikanów świeckich, dawniej nazywanych tercjarzami.

Gościem kolejnego dnia kapituły Polskiej Prowincji Zakonu Kaznodziejskiego w Krakowie była przełożona świeckich dominikanów w Polsce, Małgorzata Mazur.

W swoim wystąpieniu podkreślała nową dynamikę i pozytywne zmiany wśród fraterni. Mówiła, że zmienia się demografia wspólnot – przychodzą nowe osoby, dużo młodsze i dobrze wykształcone. Do zdominowanych przez kobiety fraterni wstępuje też coraz więcej mężczyzn.

Dominikańskie fraternie szukają również nowych sposobów prezentacji swojego sposobu życia oraz nowych zaangażowań apostolskich. To szczególne wyzwanie na rok 2014, który generał Zakonu – w ramach przygotowań do jubileuszu 800-lecia istnienia dominikanów – poświęcił refleksji nad obecnością i misją świeckich w Rodzinie Dominikańskiej.

Świeccy dominikanie i ich miejsce w Zakonie

Według relacji przygotowanej przez generała Zakonu, o. Cadoré, na ubiegłoroczną kapitułę generalną w Chorwacji, do Zakonu Kaznodziejskiego należy około 6 tys. braci (w tym około 4,5 tys. kapłanów), ponad 2,5 tys. mniszek i aż 150 tys. świeckich dominikanów.

Świeccy dominikanie to osoby żyjące w świecie, często w małżeństwie, które włączają się w misję Zakonu Kaznodziejskiego poprzez profesje, czyli przyrzeczenia, składane na ręce generała Zakonu lub – w jego zastępstwie – na ręce przełożonego fraterni, w której żyją. Mają oni udział poprzez studium, modlitwę i bycie świadkiem Chrystusa całym swoim życiem w kaznodziejskiej misję Zakonu. Żyją zgodnie z zatwierdzoną przez Stolicę Apostolską i władze Zakonu Regułą. Formacja świeckich dominikanów składa się z postulatu, nowicjatu i przynajmniej trzyletniego okresu profesji czasowej, po której składa się przyrzeczenia „aż do śmierci”.

Podczas spotkania ze świeckimi dominikanami w maju 2012 r. w Warszawie generał Zakonu, o. Bruno Cadoré, zachęcał:

Szukajmy nowych sposobów głoszenia Ewangelii współczesnemu światu. Trzeba nam nauczyć się języka nowej kultury. Być może ten nowy język pomoże nam także stworzyć nowy język teologiczny, w którym będziemy mogli podjąć dialog z obecnym światem. Ogromne znaczenie ma tu bogactwo życia dominikańskiego, bo to właśnie różnorodność braci, sióstr i świeckich w naszym Zakonie daje możliwość, że mogą oni lepiej rozumieć innych i świat, który ich otacza. W tej dynamice istnieje coś, co sprawia, że stajemy się przekonani, że dzieło przepowiadania zawsze może być wykonalne.