Archiwum 2006
Jak wyglądał bł. Czesław?
pcWrocławscy dominikanie rozpoczęli prace nad rekonstrukcją twarzy bł. Czesława. Niebawem będziemy mogli się przekonać, jak wyglądał pierwszy przeor tamtejszego klasztoru i główny patron miasta Wrocławia. Twarz błogosławionego zostanie odtworzona na podstawie jego czaszki spoczywającej w relikwiarzu przechowywanym we wrocławskim klasztorze. Foto: Radek Michalski ::Jak wyglądał bł. Czesław (gazeta.pl)
Pomysł zakonników aktywnie wspierają władze miasta, które chcą promować postać swego patrona nie tylko we Wrocławiu, ale i w całej Polsce. Wkrótce ma się ukazać album-przewodnik po miejscach związanych z bł. Czesławem, powstanie również na ten temat film dokumentalny.
— Wierzę, że skorzysta na tym nie tylko Wrocław, ale i Wrocławianie. Mam nadzieję, że wzrośnie kult bł. Czesława i przyczyni się do jego kanonizacji — mówi o. Maciej Zięba OP, ex-prowincjał polskich dominikanów.
Rekonstrukcja twarzy błogosławionego nie jest pierwszym tego typu projektem prowadzonym przez dominikanów. W podobny sposób zostały odtworzone rysy założyciela Braci Zakonu Kaznodziejskiego, św. Dominika. W rozpoczynających się w tym tygodniu pracach udział bierze dr hab. Barbara Kwiatkowska, która pracowała nad odtworzeniem oblicza św. Jadwigi.
Bł. Czesław był, wraz ze świętym Jackiem Odrowążem, pierwszym dominikaninem na ziemiach polskich. Około 1220 – 1221r. wraz z biskupem krakowskim, Iwo Odrowążem, i jego krewnym, Jackiem, wyruszył do Rzymu, gdzie został przyjęty przez św. Dominika do nowego zakonu. W 1222 roku wraz z kilkoma innymi dominikanami, powrócił przez Austrię, Morawy i Czechy do Krakowa. Tradycja dominikańska przypisuje Czesławowi założenie pierwszego czeskiego klasztoru w Pradze. Kilka lat później udał się do Wrocławia, gdzie między innymi głosił kazania w kościele Św. Marcina na Ostrowie Tumskim, a w 1226 roku przejął z rąk tutejszego biskupa, Wawrzyńca, kościół Św. Wojciecha, przy którym założony został klasztor.
Według kroniki Długosza modlitwa bł. Czesława ocaliła miasto przed najazdem mongolskim w 1241 roku, "Gdy bowiem trwał on na modlitwie, oto ognisty słup od Boga posłany zstąpił z nieba na jego głowę i dziwnym blaskiem, nie dającym się opisać, oświecił miasto i jego okolice. Cudowne to zjawisko tak przeraziło Tatarów, że tracąc odwagę w sercach, odstąpili od oblężenia, a nawet uciekli". W czasie II wojny światowej, gdy zbombardowany został kościół św. Wojciecha, barokowa kaplica bł. Czesława, w której znajduje się sarkofag przechowujący jego szczątki pozostała nietknięta.








« powrót












