Archiwum 2011
Prymas Czech: Havel był człowiekiem wiary
KAI / dominikanie.plZa wolność przyniesioną Czechom i za osobistą przyjaźń, która zrodziła się w więzieniu za czasów komunistycznych prześladowań, dziękował Václavowi Havlowi podczas jego uroczystości pogrzebowych prymas Czech, dominikanin arcybiskup Dominik Duka.
Podczas żałobnej liturgii sprawowanej 23 grudnia w praskiej katedrze św. Wita metropolita Pragi nawiązał do wydarzeń sprzed 30 lat, kiedy wspólnie z ówczesnym dysydentem Havlem siedział w więzieniu. Abp Duka wspomniał więzienną grę w szachy, która pozwalała ukryć przed strzegącymi ich tajne odprawianie Mszy św.
„Może myślałeś wtedy trochę o szachownicy między nami, ale teraz nie myślisz już o wielkiej szachownicy świata, a ja odprawiam tutaj za Ciebie Mszę świętą i jestem Tobie wdzięczny za chwile więzienne wówczas, a dzisiaj za wolność” – powiedział hierarcha o ostatnim prezydencie Czechosłowacji i pierwszym prezydencie Republiki Czeskiej.
Abp Duka przypomniał, że przed 22 laty Václav Havel przybył do praskiej katedry, aby podziękować Bogu za wybór na prezydenta Czechosłowacji. Nawiązał także do słów wypowiedzianych przez niego w 1990 roku – gdy jako prezydent witał na czeskiej ziemi Jana Pawła II i gdy twierdził, że nie do końca wie co to jest cud, ale postrzegał przybycie Ojca Świętego do swojej ojczyzny właśnie jako cud.
„Całe Twoje życie było cudem. Wbrew jakimkolwiek oczekiwaniom wypełniły się niemal wszystkie Twoje marzenia: upadek nieżyciowego reżimu Husaka chronionego przez armię radziecką, odzyskanie niepodległości i demokracji. Nie były one jednak marzeniami, to były Twoje najgłębsze pragnienia” – stwierdził prymas Czech.
Przypomniał też inne słowa wypowiedziane przez Havla: „Prawda i miłość musi zwyciężyć nad kłamstwem i nienawiścią”. „Dla mnie jest jasne, że nie byłeś jakimś agnostykiem, jak to się niekiedy zdawało wielu ludziom i nadal może się wydawać. Prawda i miłość były tą tęsknotą Twego serca. Uwierzyłeś w nie i wbrew wszystkiemu, co Ciebie historycznie otaczało, ufałeś im. To Tobie dawało odwagę i ufność w przyszłość” – powiedział metropolita praski.
Przy owiniętej czeską flagą narodową trumnie zmarłego 18 grudnia w wieku 75 lat byłego prezydenta i legendy czeskiej opozycji zebrali się przywódcy państw i znani politycy – wśród nich reprezentujący prezydenta Bronisława Komorowskiego były prezydent Polski, Lech Wałęsa. Tłumy wiernych stały zaś na placu przed katedrą, która nie zdołała pomieścić wszystkich pragnących oddać ostatni hołd Havlowi.
Prymas Czech zaznaczył, że nigdy od czasu sprawowanej 25 listopada 1989 roku Mszy św. dziękczynnej za kanonizację św. Agnieszki Czeskiej tamtejsza katedra nie mogła pomieścić wszystkich chętnych wiernych. Stało się to dopiero dzisiaj przy okazji pogrzebu Václava Havla – prezydenta, który – jak przypomniał kaznodzieja – odnowił niepodległość ojczyzny.
Metropolita Pragi zaznaczył, że Havel zmarł w roku jubileuszu 800-lecia urodzin św. Agnieszki, której kanonizacja zapoczątkowała jesienią 1989 roku „aksamitną rewolucję” – która obaliła w ówczesnej Czechosłowacji komunizm. Arcybiskup przywołał też słowa Havla sprzed kilku tygodni: „Kochana Agnieszko, dziękujemy Tobie za ochronną rękę, którą nad nami trzymałaś 25 listopada 1989. Proszę, miej tę rękę dalej gotową, bo może będziemy jej potrzebować”.
W bardzo osobistej homilii abp Duka wspomniał również ostatnią rozmowę ze swym zmarłym przyjacielem. „Niech Ciebie życzliwego i aż do skrajności solidarnego z każdym, kto cierpi niesprawiedliwość – św. Agnieszka doprowadzi tam, gdzie w Królestwie prawdy i miłości, panuje Ten, który JEST – jak powiedziałeś podczas naszego ostatniego spotkania. A o którym w ostatnich tygodniach życia doczesnego mówiłeś jako o prawdziwym Bogu. Niech nas chroni przed kłamstwem i nienawiścią i prowadzi dziejami po drogach pokoju” – powiedział prymas Czech.
Abp Dominik Duka siedział w więzieniu z Václavem Havlem na początku lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia w Pilźnie-Borach. Przyszłego arcybiskupa Pragi reżim komunistyczny skazał za tajne kierowanie Zakonem Dominikanów w swojej ojczyźnie.
« powrót












