News
Żywiec żegna o. Joachima Badeniego, wielkiego kapłana i arystokratę
KAI„Postać o. Joachima Badeniego jest nierozerwalnie związana z naszym miastem i jego śmierć przepełnia głęboko zasmuciła naszą społeczność” – mówi rzecznik żywieckiego magistratu, Tomasz Terteka w reakcji na wiadomość o odejściu znanego duszpasterza. O. Badeni, pasierb arcyksięcia Karola Olbrachta Habsburga z Żywca, był honorowym obywatelem tego miasta. Zmarł dzisiaj, 11 marca, około 1.00 w nocy w Krakowie. Miał 97 lat.
Jak podkreśla Terteka, o. Kazimierz Badeni jest w Żywcu postacią powszechnie znaną i często powraca w anegdotach opowiadanych przez żyjąca tym mieście jego siostrę przyrodnią, arcyksiężną Krystynę Habsburg.
„Znamy już tak wiele szczegółów z życia tej niezwykłej rodziny,że jest ona dla każdego mieszkańca Żywca niezwykle bliska. Teraz społeczność Żywiecczyzny żegna wielkiego kapłana, arystokratę, który wielkim sentymentem darzył miasto Żywiec” – podkreśla Terteka.
Kazimierz Stanisław hr. Badeni herbu Bończa urodził się 12 października 1912 roku. Był synem Ludwika hr. Badeniego (1873-1916), dyplomaty, radcy poselstwa austriackiego w Belgii i Szwedki Alicji Ancarcrona (1889-1985). Był potomkiem rodu Badenich, których wpływy polityczne i potęga finansowa sprawiły, że Galicję i Lodomerię nazywano niegdyś Republiką Badeńską. Imię otrzymał po dziadku – Kazimierzu Badenim (1846-1909), namiestniku Galicji i premierze Austro-Węgier, z nadania cesarza Franciszka Józefa (w latach 1895-1897). Od 1914 r. rodzina Badenich przeniosła się do Szwajcarii a następnie do Wiednia, gdzie dwa lata później zmarł jego ojciec. Od 1916 r. zamieszkał razem z matką w Busku na Ukrainie.
Po ponownym zamążpójściu jego matki za arcyksięcia Karola Olbrachta Habsburga z Żywca urodził się jego przyrodni brat Karol Stefan, siostry: Maria Krystyna i Renata Maria (oraz zmarły w wieku dziecięcym Olbracht Maksymilian.
W roku 1930 Kazimierz zdał egzamin dojrzałości w Gimnazjum Państwowym im. M. Kopernika w Żywcu. W 1937 roku ukończył wydział prawa na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Po wybuchu II wojny światowej przebywał w Rumunii, następnie przez Jugosławię i Grecję dostał się do Marsylii, a następnie do Coёtquidan w Bretanii, gdzie wstąpił do 3. Kompanii Strzeleckiej formującego się we Francji wojska polskiego. Następnie w szeregach Strzelców Podhalańskich. Walczył pod Narwikiem, we Francji i Maroku. Był sekretarzem misji polskiej w Gibraltarze. Od początku 1943 r. przeniesiony do sztabu gen. Władysława Sikorskiego w Anglii. Służył w brygadzie spadochronowej. W tym czasie poznał Józefa Marię (o. Innocentego) Bocheńskiego, który miał olbrzymi wpływ na powołanie kapłańskie Badeniego.
W lipcu 1943 r. wstąpił do seminarium duchownego w Anglii, w lipcu 1944 r. - do nowicjatu dominikanów w Howkesyard. 16 sierpnia 1945 r. w dniu imienin Joachima złożył pierwszą profesję zakonną.
Od 1947 r. przebywał w Polsce, gdzie odbył studia teologiczne. W 1950 r., z rąk biskupa Stanisława Rosponda, przyjął święcenia kapłańskie. Był m.in. duszpasterzem akademickim w Poznaniu (1957-1975), Wrocławiu (1975-1976) i Krakowie (1977-1988). Był m.in. współtwórcą słynnego krakowskiego duszpasterstwa akademickiego „Beczka” i duchowym opiekunem rodzącego się wówczas w Polsce Ruchu Odnowy w Duchu Świętym.
Po 90. roku życia zaczęły się ukazywać jego książki wspomnieniowe, dotyczące zarówno spraw teologicznych jak i egzystencjalnych, bliskich każdemu człowiekowi. Jedna z ostatnich książek nosiła prowokujący tytuł „Śmierć? Każdemu polecam!” Rozmowę przeprowadziła dziennikarka KAI Alina Petrowa-Wasilewicz.
Ojciec Badeni był bardzo mocno związany z swoim rodzinnym Żywcem. Jak zdrowie pozwalało przyjeżdżał do swojej przyrodniej siostry arcyksiężnej Marii Krystyny Habsburg. 25 stycznia 1992 roku Ojciec Joachim Badeni wraz ze swoim przyrodnim rodzeństwem otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Miasta Żywca.
« powrót
3 komentarze
-
2010-03-13
mrowka
Re: Nareszcie kryka niepotrzebna :)
i za mnie! » -
2010-03-13
Janusz
Był po prostu OJCEM
Chciało się przy Nim być..... » -
2010-03-12
Krzychu
Ocena:



Nareszcie kryka niepotrzebna :)
Ojcze Joachimie prosze sie modlić za mnie! »














