Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

OPe-racja
Dominik Jurczak OP Listopad 2009

29.11.2009 14:58

Marana tha!

Przez długi czas intrygowało mnie, dlaczego autor Listu do Hebrajczyków zachęca, by wiarę przełożonych, którzy „głosili nam słowo Boże”, naśladować nie tak po prostu, lecz „rozpamiętując koniec ich życia” (por. Hbr 13,7). Czy wymaganie to nie jest zbyteczne? Bynajmniej. Starość bowiem mówi wiele o człowieku i jego życiu. Czasami nawet zbyt wiele. W ostatnich chwilach nie sposób oszukiwać. Pozostając uzależnionym od dobrej woli i pomocy innych, kiedy zaczyna brakować pełni świadomości, wówczas czarno na białym wychodzi, czym człowiek żył przez wszystkie lata, jak wypełniał swoje życie oraz powołanie. Gdy jest się młodym, pełnym sił i perspektyw, wtedy próbować można „coś” zagrać, da się jeszcze zmanipulować innych lub, co gorsza, siebie samego. W starości jest już często zbyt późno…


Nieraz w rozmowach z braćmi wracają wspomnienia ojców, których koniec życia dane nam było oglądać. Często są to zabawne historie, jak na przykład ta o ojcu Feliksie Bednarskim, który – sądząc, że przekroczył granicę śmierci – ze zniecierpliwieniem dopytywał się pielęgniarki, od ilu lat cieszy się radością nieba… Tuż przed śmiercią, kiedy przychodziło się do ojca Feliksa, on zawsze odmawiał brewiarz. Czasami z powodu trudności z pamięcią, przez dwie godziny wspólnie recytowaliśmy wyłącznie hymn z jutrzni. To nic, że później bolała głowa… Będąc profesorem, mógł w końcu przeglądać notatki, mógł się wymądrzać na tematy związanie ze św. Tomaszem z Akwinu… Pozostał różaniec i brewiarz, wszystko inne się wypaliło… Jan Paweł II – pomimo powszechnej banalizacji jego życia i nauczania – w ostatnich chwilach prosił, by odczytywano mu Ewangelię św. Jana. Będąc papieżem, głową Kościoła, mógł przecież analizować pontyfikat, mógł poprawiać encykliki, dopowiadać niejednoznaczne gesty… A jednak pozostała „tylko” Ewangelia… Na starość wychodzi, czym człowiek żył przez wszystkie lata…



U progu Adwentu słyszymy: „Czuwajcie i módlcie się” (por. Łk 21,36) – dwie czynności, które mają przygotować nas na przyjście Pana. Pośród najróżniejszych kataklizmów życia, zaćmień słońca, księżyca czy gwiazd, wobec bezradności z powodu „huku morza i trzęsień ziemi”, w oczekiwaniu wydarzeń nam zagrażających, mamy ujrzeć Syna Człowieczego (por. Łk 21,25-26). On jest czymś najtrwalszym w świecie, jest fundamentem, którego nie zmiecie żadna zawierucha…

Adwent to czas mierzenia pulsu chrześcijańskiej nadziei, weryfikowania tego, czym tak naprawdę żyjemy; to czas przygotowania, by przypadkiem nie przespać szansy, uczenia się, w jaki sposób wymagać od siebie. Każdy, kto z trudem wstawał na roraty, wie, że warto było stwarzać okazję, by to On mógł działać…

Ufności trzeba się uczyć, póki jest czas. Adwent przypomina nam, że ten jest zawsze zbyt krótki. W życiu uczymy się przecież, by u jego kresu pozostało „czuwanie i modlitwa”. Tyle i aż tyle…

Marana tha!

Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

7 komentarzy

  • 2009-12-01
    mwop

    Felo
    jeszcze się na o.Feliksa "załapałem", podczas wakacji czuwałem przy nim kilka godzin w nocy i w... »
  • 2009-12-01
    Marcin Morawski

    umieranie
    Jest taki wiersz Brandstaettera, który zaczyna się opisami śmierci świętych: Franciszka, Teresy... »
  • 2009-11-30
    Kasia (Sz)

    ten pierwszy raz:)
    Ładne ujęcie tematu. Niebanalne. Ja po raz pierwszy w życiu zaplanowałam sobie uczestnictwo w... »
 
1 | 2


01.11.2009 12:50 | Akcja ZNICZ

Ostatnio w jednej z klas gimnazjum przeprowadziłem niezapowiedziany sprawdzian. Wiadomo, nic przyjemnego (zarówno dla uczniów, jak i dla nauczyciela). Tematem był Dekalog. O ile odtworzenie kolejnych przykazań nie nastręczało większych trudności, o tyle pojawiły się pewne problemy przy ich interpretacji… Należało między innymi wyjaśnić, o czym mówi trzecie przykazanie. Odpowiedzi otrzymałem różne. Jedna z nich wydała mi się jednak znamienna dla dzisiejszych czasów: „o ważnych świętach, na przykład, Dzień Ojca, Dzień Matki, Wszystkich Świętych”.

... więcej »

1 | 2


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena: