Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

OPe-racja
Dominik Jurczak OP

16.12.2009 17:45

Adwentowy rachunek sumienia

„Człowiek posłany przez Boga” (J 1,6) – Jan Poprzednik, który przygotowywał drogę Panu (por. Łk 7,27), jest nie tylko dobrym świętym na czas Adwentu; jego życie to także doskonały „rachunek sumienia” oraz przykład do naśladowania dla wszystkich duchownych. Warto o nim wspomnieć przy okazji obchodzonego w Kościele Roku Kapłańskiego, który w zamyśle Benedykta XVI ma się przyczynić do „odnowy wszystkich kapłanów na rzecz silniejszego i bardziej wyrazistego świadectwa ewangelicznego we współczesnym świecie”.


Niewątpliwie od Jana Poprzednika możemy nauczyć się wiele. To prawdziwy mocarz duchowy, zaprawiony czuwaniem, postem i modlitwą. Im dłużej zastanawiam się nad jego życiem, tym wyraźniej dostrzegam jego wielkość i niezwykłą pokorę. Człowiek wielkiego formatu, którego świadectwo prowokowało – i to nie tylko tych, którzy otwarci byli na przyjście Mesjasza. Nawet Herod „czuł lęk przed Janem, znając go jako męża prawego i świętego (…); ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a przecież chętnie go słuchał” (Mk 6,19-20).

Jan wymagał przede wszystkim od siebie, nie wzbraniając się przed niewygodą i wyrzeczeniami. „Nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a jego pokarmem była szarańcza i miód leśny” (Mt 3,4); „nie jadł chleba i nie pił wina” (Łk 7,33). Nie przestraszył się tego, że po ludzku może być ciężko.

Przecież bez najmniejszego trudu mógł zrobić karierę – w każdym działaczu religijnym widziano wówczas oczekiwanego Mesjasza. „Ciągnęły do niego Jerozolima oraz cała Judea i cała okolica nad Jordanem” (Mt 3,5). Był w stanie pociągnąć za sobą tłumy, ponieważ „lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem” (Łk 3,15). Sprawa nabrała takiego rozgłosu, że zaangażował się w nią nawet Sanhedryn, wysyłając specjalną delegację, która miała wymóc na Janie wiążące oświadczenie (por. J,19-28). On jednak, będąc „wyłącznie” głosem, konsekwentnie wskazywał na Słowo, przygotowywał przestrzeń, by mogło Ono w końcu wybrzmieć. Uczył przy tym jak się modlić (por. Łk 11,1), to znaczy, jak samemu na Nie odpowiadać…

Niezwykłe, a jednocześnie ogromnie trudne i bolesne zadanie – nie zatrzymywać ludzi na sobie, choć ci się tak zwyczajnie przywiązują, choć tłumnie przychodzą pociągnięci naszym głoszeniem, choć ich po prostu kochamy… To prawdziwa sztuka, by w czasie prosperity wyznać: „Oto Ten” (por. J 1,29); „Ja nie jestem Mesjaszem, ale zostałem przed Nim posłany” (J 3,28). Potrzeba nie lada pokory oraz duchowego wyrobienia, by wycofać się, by ponownie zejść w cień i powtórzyć za Janem Poprzednikiem: „Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał” (J 3,30).

Wielkość Jana to także poszukiwanie i zadawanie pytań do ostatnich chwil, to zmaganie się z Panem: „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?” (Łk 7,19). Paradoksalnie, wątpliwości Jana nie są przejawem braku wiary, lecz wyrazem tego, że ona zawsze, na każdym etapie życia, domaga się pogłębienia, by zawierzyć do granic możliwości. W pytaniu Jana kryje się pragnienie zrealizowania woli Bożej do końca…

„Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on” (Mt 11,11).


« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

13 komentarzy

  • 2009-12-20
    Kasia (Sz)

    Inteligentne zdanie
    To: "Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał". Pomyślałam sobie, że np. za "chwilę" Jan... »
  • 2009-12-19
    Dominik Jurczak OP

    Re: Perły z imbirem
    Ha! Imbir BARDZO lubię. A nie wiedziałem, że zwiększa koncentrację:) Dziękuję za modlitewne... »
  • 2009-12-19
    Kasia (Sz)

    Perły z imbirem
    Z tym aniołem wyszło spontanicznie. Natomiast od kilku dni bardzo podoba mi się przypowieść o... »
 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


20.03.2011 14:10 | Czy wspólnota rozeznała?

„Czy wspólnota rozeznała, że jest siostra chora?” – spytał pewnym głosem prezbiter, gdy jedna z mniszek poprosiła go o udzielenie sakramentu chorych przy okazji Światowego Dnia Chorego. Zdezorientowana kobieta nie wiedziała, jak zareagować i co odpowiedzieć. „Czy przypadkiem każdy z nas nie jest chory?” – nieporadnie próbowała się usprawiedliwić. W tym miejscu wypada siostrze przyznać rację. Każdy coś tam ma, każdy na coś choruje. Jednak czy fakt ten stanowi dla nas, łacinników, wystarczające alibi?

... więcej »

09.03.2011 21:46 | Wielkanocny czas pokuty

Dziś środa popielcowa, caput ieiunii, rozpoczynamy zatem Wielki Post: czterdziestodniowy okres pokuty. Warto dodać, że nie jest to czas pokuty samej w sobie, lecz tylko takiej, do której kluczem i perspektywą jest Zmartwychwstanie Pana. Inaczej wszelkie wyrzeczenia czy ćwiczenia duchowe będą mogły pompować (i tak wystarczająco już rozdmuchane) nasze „ego”, zamiast rzeczywiście przysposabiać oraz umacniać do walki ze złym duchem. Nie chodzi o to, by wskutek Wielkiego Postu odklepać więcej modlitw, zaliczyć serię dodatkowych nabożeństw, czy też wyrobić sobie zgrabniejszą sylwetkę… „Czyż i poganie tego nie czynią?” (Mt 5). Tajemnica Postu kryje się w duchowej i odnowionej przestrzeni, właściwie przygotowanej na świt Wielkiej Nocy.

... więcej »

13.02.2011 11:08 | Większa znaczy Chrystusowa

Często chcielibyśmy, by Jezus zniósł jednak pewne prawa, nawet te mające za sobą szlachetną przeszłość, prawa szacowne, które w rozmaitym czasie zmieniały bieg historii, pisane dużą literą. Nie mielibyśmy nic przeciwko, by niektórych proroków – także tych współczesnych – sprytnie przeinterpretować, zagłuszyć raz na zawsze, usunąć z pamięci. Wolelibyśmy nigdy ich nie spotkać i nie usłyszeć. Jezus tymczasem nie tyle nie znosi Prawa czy Proroków (por. Mt 5,17), ile ich do końca miłuje, pokazując tym samym, czym wypełnić pierwsze oraz jak rozumieć drugich…

... więcej »

30.01.2011 18:44 | Katechumenat

Struktura aktu wiary ma wyjątkowo osobisty charakter – jest tajemnicą zakotwiczoną w najbardziej wewnętrznej głębi ludzkiego „ja”. Choć tak sporo wiemy o człowieku, choć potrafimy opisać przestrzenie, których istnienia nawet nie podejrzewaliśmy, jednak wobec kogoś, kto realnie poczuł wezwanie do stania się chrześcijaninem, stajemy niemal bezradni. Nasza bezsilność nie wynika bynajmniej z braku wiedzy, co do tego, jak wygląda procedura przyjmowania nowych członków do Kościoła. Ona dotyka nas samych. I choć przenika nas radość, że Bóg „namacalnie” działa w świecie, trawi nas lęk przed odkryciem oschłości i pustki naszej wiary.

Niniejszy tekst ma być formą podzielenia się doświadczeniem katechumenatu, jednak nie z perspektywy katechumena, więc kogoś kto radykalnie chce zbliżyć się do Prawdy, lecz przewodnika, który ma w jej odkrywaniu towarzyszyć. Przyznam, że to doświadczenie niesamowite, niezwykle uczące, jedyna w swoim rodzaju przygoda, do tego stopnia, że wraz z upływem czasu poważnie zacząłem zastanawiać się nad tym, czy przypadkiem nasze role się nie odwróciły. W pewnym sensie tak się właśnie stało, czego dowodem (i konsekwencją) może być konsekracja zakonna i habit, jaki teraz noszę.

... więcej »

27.11.2010 13:49 | Verbum Domini

Niezwykle interesująca, choć wcale nieprosta w lekturze, jest ostatnia adhortacja Verbum Domini, w której Benedykt XVI zbiera dyskusje i postulaty wyrażone na synodzie biskupów w 2008 roku. Zgromadzeni w Rzymie z rozmaitych stron świata oraz z różnych tradycji kościelnych „ojcowie synodalni” dyskutowali o Słowie Bożym. W dokumencie papież z właściwą sobie precyzją dokonuje analizy, jakie miejsce zajmuje i powinno zajmować Słowo Boże w życiu każdego człowieka: chrześcijanina i nie-chrześcijanina; tych, którzy uczestniczą w życiu Kościoła, jak i tych, co pozostają na jego marginesie.

... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Jesteśmy piękni »
16.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Druga Fala »
16.05.2012

Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP

Czy przetrwamy? »
15.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Antykaznodzieja »
13.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 6
ocena: