Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

OPe-racja
Dominik Jurczak OP

07.02.2010 16:14

Boży dystans

Cudowna jest Ewangelia dzisiejszej niedzieli. Daje nie tylko szerokie możliwości interpretacyjne, lecz przede wszystkim pozwala odkryć, że Pan w najróżniejszych sytuacjach życiowych – bez względu na to, co i jak odczuwamy – zawsze jest blisko człowieka. By się o tym przekonać, nie wystarczy „wiedzieć”, trzeba, jak w przypadku Szymona, decyzji na ponowny połów, nawet jeśli nasze przeświadczenie czy doświadczenie życiowe podpowiadałyby coś innego. Z przestrzenią Jego obecności jest bowiem tak, że ona zawsze przekracza zdolność ludzkiej percepcji… Może dlatego tak trudno usłyszeć, zrozumieć i wypowiedzieć Jego (po)wołanie…


Nie przypuszczam, by Szymon – prosty rybak z Galilei – był odpowiednio przygotowany do „połowu ludzi”. A jednak – nie bez wątpliwości i lęku, świadom własnej małości, a jak pokazała historia jego życia, nie była ona bezzasadna – posłusznie poszedł za głosem Pana. Jak Mojżesz, Jeremiasz czy Izajasz sprawiał wrażenie przytłoczonego Bożym wyborem. Bo powołanie zawsze oznacza ryzyko, wejście w nieznane oraz niełatwą decyzję całkowitego oddania swego życia: porzucenia dotychczasowej pracy, zostawienia niemałych dochodów, etc… I nie jest to bynajmniej akt jednorazowy…

Lękamy się zwątpienia, że Jego propozycja okaże się na wyrost, że nie spełni naszych najskrytszych oczekiwań i pragnień. Boimy się, by nasza małość nie ujrzała przypadkiem światła dziennego. Tymczasem, im człowiek znajduje się bliżej Boga, tym jeszcze wyraźniej widzi swoją grzeszność. Nie bez powodu Piotr, doświadczając Bożej obecności, rzucił się na kolana przed Jezusem z wołaniem: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny” (Łk 5,8). W chrześcijaństwie nie tyle chodzi o bezgrzeszność, ile o świętość. Ona mierzy się bliskością Stwórcy. Ten zaś skoro wybiera, to i błogosławi… na każdej drodze życia.

„Ja, Pan, powołałem Cię słusznie, ująłem Cię za rękę i ukształtowałem (…)” (Iz 42,6).

„Pan światłem i zbawieniem moim: kogóż mam się lękać? Pan obroną mojego życia: przed kim mam się trwożyć?” (Ps 27,1).


« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj







17 komentarzy

  • 2010-02-14
    Dominik Jurczak OP

    dziękuję...
    ...za wszystkie komentarze. Dają do myślenia. Pozdrawiam serdecznie:) »
  • 2010-02-14
    Dominik Jurczak OP

    Re: Jeremiasz
    Kasiu, nie ustawaj w lekturze "Fides et ratio" :) Katechezy nadal się odbywają, tylko przeszliśmy... »
  • 2010-02-12
    Piotr Kopeć

    powołanie
    Konsekwencją autentycznego powołania jest wierność wezwaniu. Dziś przeczytałem świadectwo pewnego... »
 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


26.02.2010 18:17 | Fuga mundi

Współczesny człowiek – zdaje się, jak nigdy wcześniej – panicznie poszukuje miejsc, w których będzie mógł spotkać się zwłaszcza ze sobą. Nie wystarcza już szybka i sprawna komunikacja, wysiadają komunikatory i inne modne gadżety, gdyż w gąszczu informacji niezmiernie łatwo zagubić sens istnienia, tego, co rzeczywiście nas konstytuuje. Cóż z tego, że na bieżąco syceni jesteśmy wiadomościami o wydarzeniach, na które tak naprawdę wpływu nie mamy, które jednak spędzają nam sen z powiek. Jak wiele „trawimy” ich każdego dnia! Starczy drobny rachunek sumienia.

... więcej »

16.02.2010 14:19 | Kościół odprawia pokutę

W ostatnich dniach bombardowani jesteśmy informacjami – czy to z Irlandii, czy z Niemiec – dotyczącymi molestowania seksualnego, jakiego, w sposób przewrotny i odrażający, dopuszczali się „ludzie Kościoła”. Niewątpliwie są to sprawy bolesne, o których nie sposób pisać bez emocji, które pewnie – by przypomnieć prawdę o skutkach grzechu pierworodnego – nie zamykają się granicach dwóch lokalnych Kościołów, które jednak domagają się jasnego stanowiska: potępienia zła przy jednoczesnym ocaleniu człowieka. Prawda bowiem musi być wypowiedziana w miłości – veritas in caritate (Ef 4,15) – inaczej przeradza się w mniej lub bardziej zakamuflowaną ideologię, której ostrze może ranić równie mocno, jak i głęboko.

... więcej »

14.02.2010 22:57 | Przedpoście

W tym roku Pan zafundował mi swoistego rodzaju „przedpoście”, choć okres ten – po rewizji kalendarza liturgicznego w 1969 roku, dla uwypuklenia Wielkiego Postu – został wymazany z roku kościelnego. Niestety, mój komputer odmówił posłuszeństwa i to na tyle, że w jednej chwili (na co najmniej dwa tygodnie) znalazłem się bez codziennego narzędzia pracy: bez notatek, zapisków, korespondencji, stałego dostępu do Internetu, etc. Ciekawe doświadczenie, zwłaszcza, gdy trzeba zmagać się z własnymi przyzwyczajeniami. Okazało się także, że sprawy, jak dotąd uznawane za palące, mogą spokojnie poczekać.

... więcej »

30.01.2010 12:06 | Okiem kapitulanta

Habemus novum priorem provincialem… Dziś obraz zamiast słowa.

... więcej »

25.01.2010 23:17 | Niech wieje

To naprawdę zadziwiające, że Pan nie tylko potrafi, lecz także że chce działać przez naczynia gliniane (por. 2 Kor 4,7). Przybyło nas na kapitułę czterdziestu sześciu – z innym doświadczeniem i temperamentem, oceniający sprawy Kościoła i świata z różnej perspektywy, mających odmienne rozwiązania i sugestie…

... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP

"Biała wstążka" »
07.03.2010

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Żarliwa troska »
06.03.2010

Sed contra
Janusz Pyda OP

The Sounds of Silence »
05.03.2010

Betoniarka
Mateusz Przanowski OP

Istnieje dusza, bo istnieje Tomasz Zimoch »
03.03.2010


 
Zmarł najstarszy polski dominikanin o. Joachim Badeni [WIDEO]
Dziś w nocy zmarł w Krakowie najstarszy polski dom... »
 
komentarzy: 16
ocena:
Fuga mundi
Współczesny człowiek – zdaje się, jak nigdy ... »
 
komentarzy: 5
ocena:
Na księżyc, czy do Wieliczki?
Wydaje mi się, że moja kadencja trochę nas urealni... »
 
komentarzy: 5
ocena: