OPe-racja
Dominik Jurczak OP
2010
Przedpoście
W tym roku Pan zafundował mi swoistego rodzaju „przedpoście”, choć okres ten – po rewizji kalendarza liturgicznego w 1969 roku, dla uwypuklenia Wielkiego Postu – został wymazany z roku kościelnego. Niestety, mój komputer odmówił posłuszeństwa i to na tyle, że w jednej chwili (na co najmniej dwa tygodnie) znalazłem się bez codziennego narzędzia pracy: bez notatek, zapisków, korespondencji, stałego dostępu do Internetu, etc. Ciekawe doświadczenie, zwłaszcza, gdy trzeba zmagać się z własnymi przyzwyczajeniami. Okazało się także, że sprawy, jak dotąd uznawane za palące, mogą spokojnie poczekać.
O takim wyrzeczeniu warto pomyśleć zawczasu, bo obietnica zawarta w dzisiejszej Ewangelii dotyczy rzeczy wielkich. W grę nie wchodzi bowiem jakieś tam nasycenie, radość, nagroda czy królestwo (por. Łk 6,20-26). Idzie o sprawy najistotniejsze – o nasze szczęście, także to nigdy niewypowiedziane, z różnych względów skrzętnie skrywane przed innymi.
Obietnica niekończącego się szczęścia rodzi w nas nadzieję, nadaje chrześcijańskiemu wędrowaniu sens oraz właściwy kierunek. Jej fundament – jak przypomina Apostoł Paweł – stanowi zmartwychwstanie Pana, bez którego po prostu „daremna jest nasza wiara” (1 Kor 15,17). Chrześcijanin bowiem to nie tylko ten, kto w swoim życiu tropi ślady Boga, lecz przede wszystkim ten, kto konsekwentnie po nich idzie, kto nie zrażając się własnymi niepowodzeniami „podąża za Barankiem, dokądkolwiek pójdzie” (por. Ap 14,4).
„Do tego bowiem jesteście powołani. Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami” (1 P 2,21). Wielki Post to dobra okazja, by zbadać, czy nie zawładnęły nami inne, czasami ważne i pożyteczne, sprawy, czy przypadkiem nie zboczyliśmy z trasy, czy nadal idziemy za Tym pierwszym, pierworodnym spośród umarłych (por. 1 Kor 15,20). On bowiem nie tylko zapoczątkował, lecz ciągle zapoczątkowuje w nas proces zmartwychwstania. Bądź co bądź, ono ma być kresem tak Wielkiego Postu, jak i naszego życia…
« powrót
1 komentarz
-
2010-02-16
Piotr Kopeć
przedpoście
Ja doświadczyłem już "przedpościa" w tym roku, jakiś czas temu. Byłem niejako targany smutkiem,... »















