Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

OPe-racja
Dominik Jurczak OP 2010

14.02.2010 22:57

Przedpoście

W tym roku Pan zafundował mi swoistego rodzaju „przedpoście”, choć okres ten – po rewizji kalendarza liturgicznego w 1969 roku, dla uwypuklenia Wielkiego Postu – został wymazany z roku kościelnego. Niestety, mój komputer odmówił posłuszeństwa i to na tyle, że w jednej chwili (na co najmniej dwa tygodnie) znalazłem się bez codziennego narzędzia pracy: bez notatek, zapisków, korespondencji, stałego dostępu do Internetu, etc. Ciekawe doświadczenie, zwłaszcza, gdy trzeba zmagać się z własnymi przyzwyczajeniami. Okazało się także, że sprawy, jak dotąd uznawane za palące, mogą spokojnie poczekać.


Może to i dobre doświadczenie przed zbliżającym się Wielkim Postem – by znaleźć takie umartwienie, które faktycznie będzie ofiarą, które pozwoli znaleźć czas na to, na co zazwyczaj czasu nie mamy, czy raczej za bardzo mieć nie chcemy; umartwienie, które w nowym świetle pokaże, że to, co uznawane przez nas za istotne, często tak ważnym nie jest.

O takim wyrzeczeniu warto pomyśleć zawczasu, bo obietnica zawarta w dzisiejszej Ewangelii dotyczy rzeczy wielkich. W grę nie wchodzi bowiem jakieś tam nasycenie, radość, nagroda czy królestwo (por. Łk 6,20-26). Idzie o sprawy najistotniejsze – o nasze szczęście, także to nigdy niewypowiedziane, z różnych względów skrzętnie skrywane przed innymi.

Obietnica niekończącego się szczęścia rodzi w nas nadzieję, nadaje chrześcijańskiemu wędrowaniu sens oraz właściwy kierunek. Jej fundament – jak przypomina Apostoł Paweł – stanowi zmartwychwstanie Pana, bez którego po prostu „daremna jest nasza wiara” (1 Kor 15,17). Chrześcijanin bowiem to nie tylko ten, kto w swoim życiu tropi ślady Boga, lecz przede wszystkim ten, kto konsekwentnie po nich idzie, kto nie zrażając się własnymi niepowodzeniami „podąża za Barankiem, dokądkolwiek pójdzie” (por. Ap 14,4).

„Do tego bowiem jesteście powołani. Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami” (1 P 2,21). Wielki Post to dobra okazja, by zbadać, czy nie zawładnęły nami inne, czasami ważne i pożyteczne, sprawy, czy przypadkiem nie zboczyliśmy z trasy, czy nadal idziemy za Tym pierwszym, pierworodnym spośród umarłych (por. 1 Kor 15,20). On bowiem nie tylko zapoczątkował, lecz ciągle zapoczątkowuje w nas proces zmartwychwstania. Bądź co bądź, ono ma być kresem tak Wielkiego Postu, jak i naszego życia…

« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

1 komentarz

  • 2010-02-16
    Piotr Kopeć

    przedpoście
    Ja doświadczyłem już "przedpościa" w tym roku, jakiś czas temu. Byłem niejako targany smutkiem,... »
 

Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Jesteśmy piękni »
16.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Druga Fala »
16.05.2012

Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP

Czy przetrwamy? »
15.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Antykaznodzieja »
13.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 6
ocena: