OPe-racja
Dominik Jurczak OP
2010
Vademecum spowiednika
Dla wielu czas Wielkiego Postu oznacza konieczność przystąpienia do spowiedzi. I słusznie, bo choćby z racji odbywających się w każdej parafii rekolekcji, mniej lub bardziej chętnie, korzystamy z tego sakramentu, który niesie pojednanie i pokój.
Czasami – piszę także z własnego doświadczenia – paraliżuje nas poczucie wstydu, że komuś innemu trzeba opowiedzieć o tym, co nas poniża we własnych oczach, co nam nie wyszło wskutek ludzkiej głupoty czy naiwności. Intuicyjnie bowiem zdajemy sobie sprawę, że gdyby to, co wyznajemy przed Panem, „ujrzało światło dzienne” – jak w przypadku kobiety, która dopuściła się cudzołóstwa (por. J 8,1-11) – nie uniknęlibyśmy śmiercionośnych kamieni oskarżycieli. Tylko wzrok Jezusa niesie ocalenie, podobnie jak Jego słowa wypowiedziane z pełną delikatnością: „I Ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz” (J 8,11).
Wiadomo, spowiedź to nic przyjemnego – tak dla spowiadających się, jak i dla słuchających. Dlaczego? Bo grzech obnaża głupotę, poza tym, jest śmiertelnie nudny; choć, gdy się na niego decydujemy, wcale na taki nie wygląda. Chciałbym w tym wpisie – słuchając o różnych trudnościach związanych ze spowiedzią, a także odwołując się do własnych doświadczeń (z dwóch stron kratek konfesjonału!) – stworzyć vademecum spowiednika, listę „wytycznych”, jakimi spowiednik powinien się kierować przy słuchaniu spowiedzi. Liczę na wsparcie przy jej rozszerzaniu.
***
- Módl się za siebie i penitentów. (m.u., eSPe)
- Bądź uprzejmy i kulturalny. Nie podchodź lekceważąco do penitenta i jego grzechów. Traktuj go jak człowieka, który pragnie przebaczenia, a nie jest tylko następnym w kolejce klientem. (Katarzyna W, Monika 2)
- Nie wyładowuj na penitencie swoich frustracji czy kompleksów.
- Nie odpukuj waląc wściekle w konfesjonał. (t.)
- Słuchaj uważnie, ze zrozumieniem. (Anna M, Ewelina T)
- Nie próbuj być psychiatrą, jeśli nim nie jesteś. Nie powołuj się na wiedzę, której nie masz – ani nie czerp jej z kolorowych tygodników. Odróżniaj poziom duchowy w człowieku od psychicznego. (Marcin Morawski, eSPe)
- Nie krzycz – tak, że cały kościół słyszy. (Sylwia L)
- Nie traktuj penitenta jak idioty, który o niczym nie ma pojęcia. (Marcin Morawski)
- Pozwól zadawać pytania. (Marcin Morawski)
- Nie udawaj Boga. (angelos)
- Nie daj z siebie zrobić Boga. (K)
- Nie poklepuj go po plecach, powiedz jasno, co jest złe, co jest dobre. (Marcin Morawski)
- Nie zadawaj ciekawskich pytań ani banalnych pokut. (angelos)
- Odwołuj się chętnie do Pisma Świętego – przywołanie biblijnego fragmentu często daje penitentowi więcej niż ludzkie mądrości i porady. (Szymon K)
- Pamiętaj, co należy do materii sakramentu.
- Bądź zaangażowany w sytuację penitenta – daj odczuć, że jest to spotkanie z kochającym Ojcem. (Piotr Kopeć)
- Nie przedłużaj niepotrzebnie spowiedzi. Krótsza nauka da więcej niż długi wywód. (Jasiu, piotrek)
- Daj penitentowi jakieś dobre słowo, którym mógłby się cieszyć przez pewien czas. (wektorek)
- W razie potrzeby pozwól na spowiedź niebanalną. (Kasia Sz)
- Jeśli masz dyżur w konfesjonale, to w nim bądź. Staraj się także być dostępny dla penitentów. (Migdal)
- Zachowaj zdrowy dystans. Pewnie i tak wszystkim nie dogodzisz. (m.u.)
- Myj zęby. (Agnieszka B)
« powrót
52 komentarze
-
2010-03-30
Migdal
30 min.
O ile to możliwe bądź w konfesjonale pół godziny przed Eucharystią. Nie codziennie są kolejki (w... » -
2010-03-29
Adam
Re: Re: Re: Re: Po sobotniej spowiedzi
Dokładnie o 17 byłem a spowiedź trwała do 18.W ogóle wnikałem potem na inne osoby,które były u... » -
2010-03-29
Jasiu Czerepak
Re: Re: Nie przedłużaj spowiedzi w nieskończoność,gdy nie ma takiej potrzeby,a jak już jest taka konieczność...
Tak dla uczciwości. »















