OPe-racja
Dominik Jurczak OP
Benedyktowi XVI na 5-te urodziny
Dziś piąta rocznica wyboru kard. Josepha Ratzingera na Stolicę Apostolską, rocznica otrzymania mandatu, by to właśnie on kierował Kościołem powszechnym. Z oceną pontyfikatu – wbrew zapędom niektórych – wypada jeszcze poczekać, choć jednocześnie przyznać trzeba, że z kościelnego punktu widzenia minione pięciolecie było czasem niezwykle ciekawym i intensywnym. Wydaje się, że Benedykt XVI przerósł wszelkie oczekiwania i prognozy tak zwanych „papieskich ekspertów”. Co więcej, nadal zaskakuje tych, co wypisują prozaiczne recepty, którzy lubują się w prostych – by nie powiedzieć, prostackich – schematach.
Benedykt XVI to profesor teologii, który waży każde słowo, dla którego najmniejszy detal ma swoje znaczenie. Wystarczy poczytać jego książki, encykliki czy przemówienia; starczy spojrzeć na liturgię, na „zmiany”, które z początku budziły niezrozumienie i złośliwy uśmiech na twarzy niektórych. Notabene, tłumaczenie papieskich poczynań przeciętnemu odbiorcy, często nie-katolikowi, nadal pozostaje wyzwaniem dla współpracowników Benedykta XVI. W moim przekonaniu, właśnie na tym odcinku – poprzez niezrozumienie (często hermetycznego) języka kościelnego, a także gestów oraz symboli czytelnych i zrozumiałych jedynie dla niektórych – Kościół wciąż traci zbyt wiele…
Benedykt XVI to typ mędrca skłonnego do rzeczowej dyskusji, spokojnie słuchającego argumentacji nie tyle emocjonalnej, co intelektualnej. Może tej cierpliwości i nieustępliwości w sprawach zasadniczych nauczył go urząd prefekta Kongregacji Nauki Wiary, który piastował przez tyle lat? Aż strach pomyśleć, jak wyglądałby Kościół, gdyby papież brał pod uwagę każdą sugestię, jaką proponowali mu (nie tylko medialni) „doradcy”.
„Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś baranki moje. I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie? Odparł Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Rzekł do niego: Paś owce moje”. (J 21,15-16)
« powrót
6 komentarzy
-
2010-04-24
Biedronka
:)
Tak, "Kościół wciąż traci zbyt wiele…" gdy nie odbiera tak bardzo czytelnej Drogi Pana,... » -
2010-04-24
Piotr Kopeć
Benedykt XVI
Dla mnie Papież Benedykt XVI doskonale wywiązuje się, z powierzonego mu zadania. Trudno było nie... » -
2010-04-22
Michał
Re: Papież Benedykt XVI w 100 % sprawdza się jako przewodnik Kościoła.Jest ogólnie sympatycznym człowiek...
Nawet, gdyby był nadzwyczaj niesympatycznym, niemądrym i niedorozwiniętym psychicznie... »
„Czy wspólnota rozeznała, że jest siostra chora?” – spytał pewnym głosem prezbiter, gdy jedna z mniszek poprosiła go o udzielenie sakramentu chorych przy okazji Światowego Dnia Chorego. Zdezorientowana kobieta nie wiedziała, jak zareagować i co odpowiedzieć. „Czy przypadkiem każdy z nas nie jest chory?” – nieporadnie próbowała się usprawiedliwić. W tym miejscu wypada siostrze przyznać rację. Każdy coś tam ma, każdy na coś choruje. Jednak czy fakt ten stanowi dla nas, łacinników, wystarczające alibi?
... więcej »Dziś środa popielcowa, caput ieiunii, rozpoczynamy zatem Wielki Post: czterdziestodniowy okres pokuty. Warto dodać, że nie jest to czas pokuty samej w sobie, lecz tylko takiej, do której kluczem i perspektywą jest Zmartwychwstanie Pana. Inaczej wszelkie wyrzeczenia czy ćwiczenia duchowe będą mogły pompować (i tak wystarczająco już rozdmuchane) nasze „ego”, zamiast rzeczywiście przysposabiać oraz umacniać do walki ze złym duchem. Nie chodzi o to, by wskutek Wielkiego Postu odklepać więcej modlitw, zaliczyć serię dodatkowych nabożeństw, czy też wyrobić sobie zgrabniejszą sylwetkę… „Czyż i poganie tego nie czynią?” (Mt 5). Tajemnica Postu kryje się w duchowej i odnowionej przestrzeni, właściwie przygotowanej na świt Wielkiej Nocy.
... więcej »Często chcielibyśmy, by Jezus zniósł jednak pewne prawa, nawet te mające za sobą szlachetną przeszłość, prawa szacowne, które w rozmaitym czasie zmieniały bieg historii, pisane dużą literą. Nie mielibyśmy nic przeciwko, by niektórych proroków – także tych współczesnych – sprytnie przeinterpretować, zagłuszyć raz na zawsze, usunąć z pamięci. Wolelibyśmy nigdy ich nie spotkać i nie usłyszeć. Jezus tymczasem nie tyle nie znosi Prawa czy Proroków (por. Mt 5,17), ile ich do końca miłuje, pokazując tym samym, czym wypełnić pierwsze oraz jak rozumieć drugich…
... więcej »Struktura aktu wiary ma wyjątkowo osobisty charakter – jest tajemnicą zakotwiczoną w najbardziej wewnętrznej głębi ludzkiego „ja”. Choć tak sporo wiemy o człowieku, choć potrafimy opisać przestrzenie, których istnienia nawet nie podejrzewaliśmy, jednak wobec kogoś, kto realnie poczuł wezwanie do stania się chrześcijaninem, stajemy niemal bezradni. Nasza bezsilność nie wynika bynajmniej z braku wiedzy, co do tego, jak wygląda procedura przyjmowania nowych członków do Kościoła. Ona dotyka nas samych. I choć przenika nas radość, że Bóg „namacalnie” działa w świecie, trawi nas lęk przed odkryciem oschłości i pustki naszej wiary.
Niniejszy tekst ma być formą podzielenia się doświadczeniem katechumenatu, jednak nie z perspektywy katechumena, więc kogoś kto radykalnie chce zbliżyć się do Prawdy, lecz przewodnika, który ma w jej odkrywaniu towarzyszyć. Przyznam, że to doświadczenie niesamowite, niezwykle uczące, jedyna w swoim rodzaju przygoda, do tego stopnia, że wraz z upływem czasu poważnie zacząłem zastanawiać się nad tym, czy przypadkiem nasze role się nie odwróciły. W pewnym sensie tak się właśnie stało, czego dowodem (i konsekwencją) może być konsekracja zakonna i habit, jaki teraz noszę.
... więcej »Niezwykle interesująca, choć wcale nieprosta w lekturze, jest ostatnia adhortacja Verbum Domini, w której Benedykt XVI zbiera dyskusje i postulaty wyrażone na synodzie biskupów w 2008 roku. Zgromadzeni w Rzymie z rozmaitych stron świata oraz z różnych tradycji kościelnych „ojcowie synodalni” dyskutowali o Słowie Bożym. W dokumencie papież z właściwą sobie precyzją dokonuje analizy, jakie miejsce zajmuje i powinno zajmować Słowo Boże w życiu każdego człowieka: chrześcijanina i nie-chrześcijanina; tych, którzy uczestniczą w życiu Kościoła, jak i tych, co pozostają na jego marginesie.
... więcej »

















