Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

OPe-racja
Dominik Jurczak OP

27.05.2010 17:36

Macierzyński zysk

Od jakiegoś czasu coraz głośniej i odważniej mówi się o tym, by kobiety wynagradzać za ich pracę w domu. Bez wątpienia, co podkreślają niemal wszyscy, zadanie wychowywania to zadanie niezwykle trudne, często niezauważalne oraz niedoceniane, zadanie, którego nie sposób scedować na szkołę, Kościół, czy jakiekolwiek inne organizacje społeczne. Mama – a uczciwie trzeba dodać, że sprawa dotyczy obojga rodziców – jest w swojej roli po prostu niezastąpiona.


O pomyśle w minioną sobotę wspominał w wywiadzie nowy prymas Polski, abp Józef Kowalczyk: „Jeżeli kobieta jest matką i chce pracować w domu, zajmując się wychowywaniem dzieci i tworzeniem ciepła ogniska domowego, to powinna być ona za tę pracę wynagradzana w taki sam sposób, jak za każdą inną pracę wykonywaną poza domem” (Rzeczpospolita).

Również we wczorajszej prasie Jarosław Makowski i Małgorzata Bilska nie szczędzili głosów krytyki z powodu wciąż nieistniejących wypłat za pracę w domu: „Matka Polka nie będzie się cieszyć należnym jej prestiżem, jeśli w dyskursie kościelnym i społecznym samotna kobieta wciąż będzie traktowana podejrzliwie, jeśli praca domowa kobiet wciąż będzie postrzegana jako banalna, jeśli państwo nie zaangażuje się w zmianę prawa i w budowanie społecznego przekonania, że choć matce Polce za pracę się nie płaci (co zresztą zakrawa na skandal), to jest ona o wiele bardziej wartościowa społecznie niż praca bankiera czy marketingowa” (Rzeczpospolita).

Przyznam, że sam do końca nie wiem, co o pomyśle myśleć. Odnośnie „wypłat” wciąż mam ambiwalentne odczucia – nie dlatego, że nie szanuję bądź deprecjonuję pracę kobiet, że jestem przeciwnikiem równouprawnienia, że pogardzam samotnymi matkami. Zastanawiam się po prostu, czy to uzdrowi pozycję społeczną polskiej matki, czy nada jej należny prestiż, czy jej pracę da się tak łatwo wycenić…

Może ktoś z Was mnie przekona?


« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

19 komentarzy

  • 2010-06-27
    pamela

    jako mama ...
    Szczerze mówiąc,gdyby mnie ktoś zapytał na ile wyceniam moją "pracę" włożoną w opiekę i... »
  • 2010-06-11
    Kasia (Sz)

    Z innej nie - ekonomicznej beczki
    Chyba, że chodziłoby o ekonomię zbawienia:). Ciągle się zastanawiałam jak potencjalnie obronić... »
  • 2010-06-02
    wektorek

    Re: the unmoher :)
    Mhm...Widzę,że temat pięniędzy prawie zawsze wywołuje emocje...Myślicie,że o nie tutaj... »
 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


20.03.2011 14:10 | Czy wspólnota rozeznała?

„Czy wspólnota rozeznała, że jest siostra chora?” – spytał pewnym głosem prezbiter, gdy jedna z mniszek poprosiła go o udzielenie sakramentu chorych przy okazji Światowego Dnia Chorego. Zdezorientowana kobieta nie wiedziała, jak zareagować i co odpowiedzieć. „Czy przypadkiem każdy z nas nie jest chory?” – nieporadnie próbowała się usprawiedliwić. W tym miejscu wypada siostrze przyznać rację. Każdy coś tam ma, każdy na coś choruje. Jednak czy fakt ten stanowi dla nas, łacinników, wystarczające alibi?

... więcej »

09.03.2011 21:46 | Wielkanocny czas pokuty

Dziś środa popielcowa, caput ieiunii, rozpoczynamy zatem Wielki Post: czterdziestodniowy okres pokuty. Warto dodać, że nie jest to czas pokuty samej w sobie, lecz tylko takiej, do której kluczem i perspektywą jest Zmartwychwstanie Pana. Inaczej wszelkie wyrzeczenia czy ćwiczenia duchowe będą mogły pompować (i tak wystarczająco już rozdmuchane) nasze „ego”, zamiast rzeczywiście przysposabiać oraz umacniać do walki ze złym duchem. Nie chodzi o to, by wskutek Wielkiego Postu odklepać więcej modlitw, zaliczyć serię dodatkowych nabożeństw, czy też wyrobić sobie zgrabniejszą sylwetkę… „Czyż i poganie tego nie czynią?” (Mt 5). Tajemnica Postu kryje się w duchowej i odnowionej przestrzeni, właściwie przygotowanej na świt Wielkiej Nocy.

... więcej »

13.02.2011 11:08 | Większa znaczy Chrystusowa

Często chcielibyśmy, by Jezus zniósł jednak pewne prawa, nawet te mające za sobą szlachetną przeszłość, prawa szacowne, które w rozmaitym czasie zmieniały bieg historii, pisane dużą literą. Nie mielibyśmy nic przeciwko, by niektórych proroków – także tych współczesnych – sprytnie przeinterpretować, zagłuszyć raz na zawsze, usunąć z pamięci. Wolelibyśmy nigdy ich nie spotkać i nie usłyszeć. Jezus tymczasem nie tyle nie znosi Prawa czy Proroków (por. Mt 5,17), ile ich do końca miłuje, pokazując tym samym, czym wypełnić pierwsze oraz jak rozumieć drugich…

... więcej »

30.01.2011 18:44 | Katechumenat

Struktura aktu wiary ma wyjątkowo osobisty charakter – jest tajemnicą zakotwiczoną w najbardziej wewnętrznej głębi ludzkiego „ja”. Choć tak sporo wiemy o człowieku, choć potrafimy opisać przestrzenie, których istnienia nawet nie podejrzewaliśmy, jednak wobec kogoś, kto realnie poczuł wezwanie do stania się chrześcijaninem, stajemy niemal bezradni. Nasza bezsilność nie wynika bynajmniej z braku wiedzy, co do tego, jak wygląda procedura przyjmowania nowych członków do Kościoła. Ona dotyka nas samych. I choć przenika nas radość, że Bóg „namacalnie” działa w świecie, trawi nas lęk przed odkryciem oschłości i pustki naszej wiary.

Niniejszy tekst ma być formą podzielenia się doświadczeniem katechumenatu, jednak nie z perspektywy katechumena, więc kogoś kto radykalnie chce zbliżyć się do Prawdy, lecz przewodnika, który ma w jej odkrywaniu towarzyszyć. Przyznam, że to doświadczenie niesamowite, niezwykle uczące, jedyna w swoim rodzaju przygoda, do tego stopnia, że wraz z upływem czasu poważnie zacząłem zastanawiać się nad tym, czy przypadkiem nasze role się nie odwróciły. W pewnym sensie tak się właśnie stało, czego dowodem (i konsekwencją) może być konsekracja zakonna i habit, jaki teraz noszę.

... więcej »

27.11.2010 13:49 | Verbum Domini

Niezwykle interesująca, choć wcale nieprosta w lekturze, jest ostatnia adhortacja Verbum Domini, w której Benedykt XVI zbiera dyskusje i postulaty wyrażone na synodzie biskupów w 2008 roku. Zgromadzeni w Rzymie z rozmaitych stron świata oraz z różnych tradycji kościelnych „ojcowie synodalni” dyskutowali o Słowie Bożym. W dokumencie papież z właściwą sobie precyzją dokonuje analizy, jakie miejsce zajmuje i powinno zajmować Słowo Boże w życiu każdego człowieka: chrześcijanina i nie-chrześcijanina; tych, którzy uczestniczą w życiu Kościoła, jak i tych, co pozostają na jego marginesie.

... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Jesteśmy piękni »
16.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Druga Fala »
16.05.2012

Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP

Czy przetrwamy? »
15.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Antykaznodzieja »
13.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 6
ocena: