OPe-racja
Dominik Jurczak OP
Sierpień 2010
Na polowaniu Pana
Czy można śledzić Boga? Nie tylko można, ale i trzeba! W Piśmie Świętym wiele jest przykładów tych, co Pana w swoim życiu – mniej lub bardziej świadomie – śledzili. Istotne, by robić to w sposób właściwy, to znaczy nie z perspektywy „pierwszego miejsca przy stole” (por. Łk 14,7).
Zatwardziałość faryzeuszów nie polegała na brakach w wykształceniu czy niewystarczającej gorliwości. W tych kwestiach byli oni prawdziwymi mistrzami. Zatwardziałość ich tkwiła w wyniosłości, w takim śledzeniu Pana, by pochwycić Go na niekonsekwencji, na ignorowaniu „odwiecznych” tradycji. Bo czyż nie wygodniejszy taki Bóg, który realizuje ludzkie zachcianki?
By znaleźć Pana przy własnym stole potrzeba pokory i postawy służby. Konieczna jest rezygnacja z ciągłego stawiania na swoim i traktowania Go niczym przeciwnika. On naprawdę jest po naszej stronie!
„Miłości pragnę, a nie krwawej ofiary, bardziej poznania Boga niż całopaleń” (Oz 6,6).
3 komentarze
-
2010-09-07
Kasia (Sz)
Grubo przed polowaniem
Przed tekstem o polowaniu napisał Ojciec tekst o inkulturacji. Zainteresował mnie, ale nie... » -
2010-09-05
Piotr Kopeć
Ocena:



Na polowaniu Pana
Dziękuję ojcze za ten wpis. Pokora jest w tym bardzo pomocna. To tak wiele znaczy, że Pan jest za... » -
2010-08-28
Marcin Morawski
Ocena:



cytat
Akurat wczoraj, zupełnie przypadkiem, natrafiłem na parafrazę cytatu z Ozeasza, która bardzo mi... »
Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny to przedziwny wybuch radości – takiej niepohamowanej i żadną miarą nie dającej się poskromić. Cieszą się aniołowie oraz duchy niebieskie, raduje się cały wszechświat, że ta, która w wolności i z odwagą przyjęła Boże Słowo, ciałem i duszą doznaje już w pełni Jego obecności. Ten dzień właściwie może przeżyć ktoś, kto choć raz doświadczył, kim Bóg jest, a w konsekwencji, kto zaczął przeczuwać, do czego On nas zaprasza…
... więcej »














