Sed contra
Janusz Pyda OP
Ad vocem, cz.II
Niestety, nie udało mi się wcześniej usiąść do Ad vocem II, za co przepraszam. W każdym razie postaram się tak czy inaczej odnieść się do pozostałej części zagadnień, które pojawiły się w ramach dyskusji wokół postu „Słowa obecnie zakazane”. Pani Małgorzata Wałejko wyjechała na urlop, ale tak czy inaczej wypada wrócić do pytań, które sformułowała, a na które obiecałem odpowiedzieć. Dotychczas odpowiedziałem na dwa, teraz kolej na następne.
-
2009-08-16
Kasia (Sz)
Kara boska
Często mówi się "kara boska", "skaranie boskie" albo w przypadku burzy rodzice szeptają do małych dzieci "Bozia się gniewa". Czy Bóg karze? Wróciłam na chwilę do tej burzliwej (nomen omen;)) dyskusji. Ja w swoim życiu miałam doświadczenie, które mogłabym zinterpretować jako karę boską, ale interpretuję ją inaczej. BÓG się o mnie upomniał.Oczywiście mogę też nazwać to karą. Tego smutnego i dotkliwego wydarzenia, dotkliwego tak zdrowotnie i finansowo nie wspominam źle. Może nawet jestem wdzięczna. Czy Bóg karze w sposób trywialny typu za obgadanie dostajemy grypę? W taki sposób Bóg nie karze nikogo. Dlaczego? Bo wtedy mielibyśmy do czynienia z Bogiem trywialnym, małostkowym, przy którym chodzilibyśmy jak w zegarku ze strachu przed "karką", gdzie nie byłoby MIŁOŚCI. Ani BOGA do nas, ani naszej do BOGA. Byłby tylko z naszej strony STRACH i wiara jako parodia samej siebie. Mówiąc ludziom o karze boskiej nie można oczywiście ich bolesnych zdarzeń z życia pochopnie interpretować. To co przeżyłam ja było innego kalibru niż np. przeżywa matka mężczyzny w śpiączce, która swego czasu na łamach prasy/TV prosiła dla syna o eutanazję. Od 20 lat mózg jej dziecka był wyłączony a co za tym idzie nawet wszystkie czynności fizjologiczne pobudzane były sztucznie. Nie umiałabym powiedzieć, że to doświadczenie to kara Boża. Bo nie wiem dlaczego Bóg tak ją doświadczył. Tu mogłabym tylko milczeć. Wymierzanie kary przez Boga nie odbywa się w taki sposób w jaki człowiek karałby drugiego człowieka, bo człowiek jest tylko człowiekiem. Bóg karzący musi być dla mnie równoważny z Bogiem miłującym. Ja muszę mieć pewność, że bardzo mnie kocha i nie robi niczego dla samego skrzywdzenia mnie. Czasem się o mnie upomina, czasem przywoła do porządku... Ale nigdy nie zostawi mnie samej ze wszystkim. I zawsze będę pod jego parasolem, choć bezwarunkowa miłość od Boga jest dla mnie jeszcze trudna do wyobrażenia. A to - według mnie - sedno wiary chrześcijańskiej. MIŁOŚĆ. To moje przemyślenia po przemyśleniach. Pozdrawiam - Kasia.
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.
- jezeli Bóg jest miłością jak moze karać ???? 2009-08-30 franciszek
- Poważni ludzie. 2009-08-19 Kasia (Sz)
- Kara boska 2009-08-16 Kasia (Sz)
- Powrót taty:) 2009-08-09 Kasia (Sz)
- Do matki: A może coś innego? 2009-08-07 Anka
- Ojcze, kiedy powrót? 2009-08-05 matka
- Witam po jednak krótszych wakacjach. A propos naszych... 2009-08-02 Kasia (Sz)
- Formalnie:) 2009-07-15 Kasia (Sz)
- amerykańskie notki 2009-07-14 Monika 2
- Do o.Janusz 2009-07-14 Kasia (Sz)
- m.u., Kasia (Sz), bea 2009-07-14 Janusz Pyda OP
- I bum! 2009-07-14 bea
- A mówiąc tak najprościej chcę wierzyć w Boga jako... 2009-07-14 Kasia (Sz)
- sprostowanie 2009-07-13 Kasia (Sz)
- Powstanie świata (pytanie) 2009-07-13 Kasia (Sz)
- jeszcze ad "bilet w jedną stronę"... 2009-07-12 m.u.
Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w jedną stronę, mnie bardziej podoba się spacer w dokładnie przeciwnym kierunku. Ale tym razem mam ochotę pójść dokładnie w tym kierunku, w którym idzie większość – w kierunku radykalnego sprzeciwu wobec ACTA.
... więcej »Tak sobie pomyślałem, że należałoby kiedyś – a dzień świętego Mikołaja jest ku temu okazją dobrą, jak mało która – uporządkować całą tę sprawę z prezentami. Uporządkować to znaczy dokonać klasyfikacji – ustalić kategorie, typy, rodzaje.
Zacząłem zatem porządkować.
Dzięki pomysłowi i życzliwości o. Cypriana Klahsa OP miałem możliwość opublikowania Listów starego anioła do młodego. Ukazało się ich dwadzieścia. Zawsze chciałem dokończyć pracę i napisać jeszcze jedenaście i Toast. Powód był tylko taki, że C.S. Lewis napisał 31 listów starego diabła do młodego. Niezwykle życzliwe, niespodziewanie liczne i przychodzące wszelkiego rodzaju pocztą reakcje czytelników na publikację pierwszych dwudziestu listów anielskich napełniły mnie nadzieją, że jest jakiś sens w pisaniu kolejnych jedenastu. Napisałem zatem, a ten poniższy jest pierwszym z nowej serii.
... więcej »Serdecznie polecam świetny wywiad z o. Jackiem Salijem OP. Mam wrażenie, że jest to głos na puszczy - zwłaszcza w środowisku dominikańskim. Ale również dlatego warto wsłuchać się szczególnie uważnie.
... więcej »Bardzo mi się ostatnio spodobała koncepcja open-source. W informatyce - bo informatyk wytłumaczył mi na czym to wszystko polega - open source jest tworzeniem darmowego oprogramowania, które później może być wykorzystywane, ale i rozwijane przez kolejnych użytkowników. Z wielu powodów idea ta bardzo przypadła mi do gustu. Ale teraz nie o tym. Nie programuję i raczej już nie będę tego robił, więc włączenie się w ideę open-source na płaszczyźnie informatyki jest dla mnie niemożliwe. Niemniej jednak zaświtał mi pomysł, że idea owa może pomóc w uratowaniu pewnego projektu, którego sam nie mogę już zrealizować. Chodzi o napisanie serii dwunastu opowiadań. Napisałem trzy, mam koncepcję całości i chętnie ją odstąpię temu, kto będzie chciał zrobić z niej użytek. Postaram się wszystko teraz wyjaśnić.
... więcej »




















