Sed contra
Janusz Pyda OP
Lipiec 2009
Ad vocem, cz.II
Niestety, nie udało mi się wcześniej usiąść do Ad vocem II, za co przepraszam. W każdym razie postaram się tak czy inaczej odnieść się do pozostałej części zagadnień, które pojawiły się w ramach dyskusji wokół postu „Słowa obecnie zakazane”. Pani Małgorzata Wałejko wyjechała na urlop, ale tak czy inaczej wypada wrócić do pytań, które sformułowała, a na które obiecałem odpowiedzieć. Dotychczas odpowiedziałem na dwa, teraz kolej na następne.
-
2009-08-16
Kasia (Sz)
Kara boska
Często mówi się "kara boska", "skaranie boskie" albo w przypadku burzy rodzice szeptają do małych dzieci "Bozia się gniewa". Czy Bóg karze? Wróciłam na chwilę do tej burzliwej (nomen omen;)) dyskusji. Ja w swoim życiu miałam doświadczenie, które mogłabym zinterpretować jako karę boską, ale interpretuję ją inaczej. BÓG się o mnie upomniał.Oczywiście mogę też nazwać to karą. Tego smutnego i dotkliwego wydarzenia, dotkliwego tak zdrowotnie i finansowo nie wspominam źle. Może nawet jestem wdzięczna. Czy Bóg karze w sposób trywialny typu za obgadanie dostajemy grypę? W taki sposób Bóg nie karze nikogo. Dlaczego? Bo wtedy mielibyśmy do czynienia z Bogiem trywialnym, małostkowym, przy którym chodzilibyśmy jak w zegarku ze strachu przed "karką", gdzie nie byłoby MIŁOŚCI. Ani BOGA do nas, ani naszej do BOGA. Byłby tylko z naszej strony STRACH i wiara jako parodia samej siebie. Mówiąc ludziom o karze boskiej nie można oczywiście ich bolesnych zdarzeń z życia pochopnie interpretować. To co przeżyłam ja było innego kalibru niż np. przeżywa matka mężczyzny w śpiączce, która swego czasu na łamach prasy/TV prosiła dla syna o eutanazję. Od 20 lat mózg jej dziecka był wyłączony a co za tym idzie nawet wszystkie czynności fizjologiczne pobudzane były sztucznie. Nie umiałabym powiedzieć, że to doświadczenie to kara Boża. Bo nie wiem dlaczego Bóg tak ją doświadczył. Tu mogłabym tylko milczeć. Wymierzanie kary przez Boga nie odbywa się w taki sposób w jaki człowiek karałby drugiego człowieka, bo człowiek jest tylko człowiekiem. Bóg karzący musi być dla mnie równoważny z Bogiem miłującym. Ja muszę mieć pewność, że bardzo mnie kocha i nie robi niczego dla samego skrzywdzenia mnie. Czasem się o mnie upomina, czasem przywoła do porządku... Ale nigdy nie zostawi mnie samej ze wszystkim. I zawsze będę pod jego parasolem, choć bezwarunkowa miłość od Boga jest dla mnie jeszcze trudna do wyobrażenia. A to - według mnie - sedno wiary chrześcijańskiej. MIŁOŚĆ. To moje przemyślenia po przemyśleniach. Pozdrawiam - Kasia.
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.
- jezeli Bóg jest miłością jak moze karać ???? 2009-08-30 franciszek
- Poważni ludzie. 2009-08-19 Kasia (Sz)
- Kara boska 2009-08-16 Kasia (Sz)
- Powrót taty:) 2009-08-09 Kasia (Sz)
- Do matki: A może coś innego? 2009-08-07 Anka
- Ojcze, kiedy powrót? 2009-08-05 matka
- Witam po jednak krótszych wakacjach. A propos naszych... 2009-08-02 Kasia (Sz)
- Formalnie:) 2009-07-15 Kasia (Sz)
- amerykańskie notki 2009-07-14 Monika 2
- Do o.Janusz 2009-07-14 Kasia (Sz)
- m.u., Kasia (Sz), bea 2009-07-14 Janusz Pyda OP
- I bum! 2009-07-14 bea
- A mówiąc tak najprościej chcę wierzyć w Boga jako... 2009-07-14 Kasia (Sz)
- sprostowanie 2009-07-13 Kasia (Sz)
- Powstanie świata (pytanie) 2009-07-13 Kasia (Sz)
- jeszcze ad "bilet w jedną stronę"... 2009-07-12 m.u.
Dyskusja dotycząca ostatniego wpisu trochę mnie oszołomiła – w jak najbardziej pozytywnym sensie. Jeszcze o tym napiszę, ale muszę sobie sam najpierw w głowie wypunktować dlaczego, tak się stało. Jak da się zauważyć, bez punktów myśleć nie potrafię. Póki co, chciałbym odnieść się do niektórych zarzutów i kilku spostrzeżeń, jakie pojawiły się w komentarzach. Ponieważ jest ich sporo, a nie mogłem reagować na bieżąco, przez najbliższy tydzień będę zmuszony pisać dosyć często. Dziś odcinek pierwszy.


















