Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Sed contra
Janusz Pyda OP Luty 2010

03.02.2010 05:25

Empire State of Mind

A dziś piosenka ze specjalną dedykacją dla Staten Island. Ostrzegam serdecznie, że z zaproszenia na kawę zamieszczonego w komentarzu zamierzam skorzystać. Nie posiadam za grosz kultury i pozbyłem się dawno dobrego wychowania. W związku z tym nie rozróżniam pytań retorycznych od wymagających odpowiedzi i zaproszeń grzecznościowych od serdecznych. Innymi słowy mam nadzieję, że przed najbliższym wyjazdem do Polski uda mi się przypłynąć na Staten Island.


Skomentuj « powrót do artykułu



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

 
  • 2010-02-03
    Kasia


    ech ... Nowy Jork

    O ile się nie mylę, to Jerry Lee Lewis zapoczątkował taki styl grania. Może Alicia próbuje go naśladować :) A może chce być pierwszą pianistką grającą na fortepianie stojąc :) New York, New York - how do I love thee! Urzekają mnie te małe państewka w NJ oraz taka otwartość i życzliwość ludzi. Przy Manhattan Bridge spotkałam Chińczyków, dziadka z wnukiem, łowiących ryby i spytałam dziadka o drogę (przekonana, że to on mi odpowie). Dziadek niestety nie zrozumiał mnie, za to jego wnuczek (może 8 lat) owszem i był naszym tłumaczem :) W miejscu, gdzie nocowałam, spotkałam Japończyków, którzy za każdym razem, gdy znalazłam się gdzieś w ich pobliżu, natychmiast przechodzili na angielski. Niesamowite. Jakaś Karaibka, czekając ze mną na Port Authority (przy 42 ulicy), opowiedziała mi historię swojego życia i jeszcze pomogła mi zapakować się z walizami do taksówki. A najbardziej urzekła mnie taka staruszka (Amerykanka), z którą rozmawiałam w samolocie (w drodze do). Babcia sączyła jedno Martini za drugim. W końcu, w ramach dobrej rady, przestrogi ( a może zachęty :) powiedziała do mnie (ku uciesze wszystkich pasażerów zresztą): "American boys are fast movers" :)
Odpowiedz « zgłoś nadużycie




Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

następne  poprzednie
 

Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena: