Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Sed contra
Janusz Pyda OP Styczeń 2009

23.12.2009 18:34

Życzenia



Wszystkim Czytelnikom i Komentatorom chciałbym złożyć najserdeczniejsze życzenia. Niech te nadchodzące Dni odnowią w nas i umocnią działanie łaski. Niech na nowo wprowadzą pokój i radość do naszego życia, przynosząc nam na nowo Dar Zbawiciela. Niech Dzieciątko Jezus wleje w nasze serca nadzieję i otworzy nasze oczy, abyśmy szczególnie w tych dniach nikogo nie zawiedli w ludzkim i chrześcijańskim braterstwie, zwłaszcza tych spośród nas, którzy są samotni, chorzy, osądzeni, ubodzy czy zapomniani. 


Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

14 komentarzy

 
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6


15.11.2009 19:49 | O pobożności bogoojczyźnianej
Tak się składa, że tuż przed 11 listopada, czyli Świętem Niepodległości w Polsce (a Dniem Weterana w Stanach Zjednoczonych) miałem okazję obejrzeć tu, w Nowej Anglii przedstawienie polskiego, ba, poznańskiego w rzeczy samej, Teatru Ósmego Dnia. Teatr ów wystawił w Yale Repertory Theatre w ramach programu World Performance Project at Yale sztukę pt. Piołun (albo po angielsku Wormwood). Przyznaję, że sztuka bardzo mi się podobała, poza tym co mi się nie podobało, a o czym za chwilę.

... więcej »

02.11.2009 17:41 | O lenistwie na początek i snobizmie na koniec
Lenistwo bywa błogosławieństwem. Zdarza się przecież, że to właśnie z lenistwa nie robimy rzeczy, których nie powinniśmy robić ze znacznie bardziej ważkich racji, które jednak mniej są przekonujące dla naszej woli, niż nasze lenistwo. Ja osobiście mam wrażenie, że byłbym jeszcze większym grzesznikiem, niż jestem, gdybym był odrobinę mniej leniwy. Rzecz jasna nie mam tu na myśli tego lenistwa z siedmiu grzechów głównych,. Tam chodzi o acedię – ten wielki duchowy dół, z którego trudno wyjść do jakiegokolwiek działania. Ja, mówiąc o lenistwie, mam na myśli proste: „nie chce mi się i już”. Acedia zawsze powoduje objaw nic-nie-robienia, ale nie każde nic-nie–robienie jest acedią. Bywa również odpoczynkiem, który w naszej wierze ma wyjątkowo uprzywilejowaną pozycję. Nie bez powodu życzymy naszym zmarłym „wiecznego odpoczywania”. Ale mniejsza o to. Tzn. nie mniejsza o to, bo pozostaje do rozważenia ważka kwestia relacji pomiędzy odpoczynkiem a lenistwem. Czy każdy odpoczynek bez pracy jest lenistwem czy nie? Oj, mam nadzieję, że nie. Trochę żartuję, proszę się nie przejmować. ... więcej »

24.10.2009 19:07 | Góra w kraju Czejenów

Natknąłem się wczoraj na bardzo piękną historię. Pochodzi z lat osiemdziesiątych XIX wieku i została opowiedziana przez Starego Wilka, Wielkiego Wodza Czejenów, plemienia zamieszkującego tereny dzisiejszej Montany (Ten siedzący mężczyzna na zdjęciu poniżej to właśnie Stary Wilk). Czejenowie byli już wówczas plemieniem doświadczonym przez los. Nie tak dawno temu razem z Dakotami odnieśli wspaniałe zwycięstwo nad wojskami Gen. Custera, w bitwie nad rzeką Little Big Horn. Ale zaraz potem białych ogarnęła panika i w pościg za czerwonoskórymi wojownikami z nad Little Big Horn ruszyły wojska Gen. George’a Cooka w słynnym Marszu Końskiego Mięsa (The Horsemeat March). Od tego momentu Indianie mieli raczej trudną sytuację. Główny, zwycięski indiański wódz z nad Little Big Horn skończył występując w rewii Buffalo Billa, a w roku 1890 został zabity we własnym rezerwacie przez indiańskich policjantów. Podobnie tragiczny los spotykał w tym czasie wielu Dakotów i Czejenów. Historia jest mniej więcej z tego czasu.

... więcej »

17.10.2009 20:21 | Polański, seks i zmiana świata
Spędzając sobotnie przedpołudnie w pralni miałem sporo czasu, aby przejrzeć gazety z ostatniego tygodnia. Było o gazociągu północnym, pogrzebie (a w zasadzie uroczystości pożegnalnej) zamordowanej studentki Yale, kanonizacji Zygmunta Szczęsnego Felińskiego (serio, na 15 stronie The Wall Street Journal), skandalu związanym z pewnym franciszkaninem, proboszczem, który przez wiele lat układał sobie szczęśliwe życie rodzinne i kapłańskie aż do momentu, gdy okazało się, że chyba jednak tego się nie da ułożyć (na pierwszej stronie wczorajszego The New York Times’a). Ale najbardziej zaciekawił mnie artykuł dotyczący sprawy Romana Polańskiego. Pod tekstem podpisał się Michael Cieply, artykuł był zatytułowany „In Polanski Case ‘70s Culture Collides With Changed World”, a wydrukował go w ostatnią niedzielę The New York Times. Bardzo mnie zaciekawiło w czym spór kultury lat siedemdziesiątych i dzisiejszego, innego już rzeczywiście świata miałby się niby przejawić w sprawie Romana Polańskiego. Ze zdziwieniem stwierdziłem, że autor artykułu dostrzegł coś ważnego, ale sądzę, że spokojnie można pójść jeszcze dalej w tym sposobie myślenia, które Cieply zaprezentował. ... więcej »

12.10.2009 00:11 | Szantaż pochwalny
Tak się składa, że bardzo lubię prezydenta Baraka Obamę. W niczym się z nim nie zgadzam i uważam za politycznego szkodnika, ale wzbudza we mnie najszczerszą sympatię. Wydaje mi się, jest to jedna z najzabawniejszych form relacji do drugiego człowieka. Istnieją cztery kombinacje relacji, przy uwzględnieniu tych dwóch czynników: sympatii i zgodności myślenia. ... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Ofiarowanie »
08.02.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Matka Boża z Kibeho »
07.02.2012

„Abandon”
Małgorzata Wałejko

Może tylko pragnienie »
05.02.2012


 
Zmarł o. Melchior Łopiński OP
W szpitalu w Otwocku zmarł dzisiaj o. Melchior Łop... »
 
ACTA
Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w j... »
 
komentarzy: 10
ocena:
Na chłopski rozum rzecz biorąc
Mniej martwiłbym się o wierzących i niepraktykując... »
 
komentarzy: 12