Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Sed contra
Janusz Pyda OP

26.01.2012 09:52

ACTA

Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w jedną stronę, mnie bardziej podoba się spacer w dokładnie przeciwnym kierunku. Ale tym razem mam ochotę pójść dokładnie w tym kierunku, w którym idzie większość – w kierunku radykalnego sprzeciwu wobec ACTA.


Z przyjemnością przyglądam się protestom społecznym – zarówno w sieci jak i na ulicach miast – przeciw podpisaniu ACTA. Mam wrażenie, że nareszcie ktoś się obudził. ACTA nie jest bublem prawnym, ale prawem złym i szkodliwym dla każdego użytkownika Internetu – zarówno twórcy jak i odbiorcy.

Najpierw jedno wyjaśnienie. Sam mam problem z piratami – na moją skromną miarę oczywiście. „Listy starego anioła do młodego” możecie znaleźć i przeczytać na chomikuj.pl i na kilku innych prywatnych stronach internetowych. Często zdarza się, że teksty, które publikuję są kopiowane bez mojej wiedzy i zgody przez portale czy strony internetowe z którymi mi nie po drodze i które – gdyby spytały – nigdy nie otrzymałyby ode mnie zgody na taki „przedruk”.

Niemniej jednak zdecydowanie wolę:

a) być okradanym, niż traktowanym jak złodziej
b) stracić część wynagrodzenia za swoją pracę, niż unikalną wolność, którą daje sieć
c) nie mieć pełnej kontroli nad wszystkimi swoimi tekstami, niż podlegać absurdalnej i totalnej kontroli po to, aby czyjeś zyski mogły być jeszcze większe, niż są
d) stać się ofiarą internetowego piractwa, niż z byle powodu być uznanym za pirata

ACTA to złe prawo. W pełni popieram i podpisuję się dwiema rękami pod „Oświadczeniem w sprawie ACTA”, które zostało wydane m.in. przez Fundację Nowoczesna Polska, jednego z partnerów portalu „Szkoły Czytania”. Znajdziecie je tutaj:

http://nowoczesnapolska.org.pl/2012/01/24/oswiadczenie-w-sprawie-acta/

A jeśli chcecie w trochę uproszczony, ale jednak adekwatny sposób dowiedzieć się czegoś więcej o celu i funkcjonowaniu ACTA obejrzyjcie sobie choćby ten filmik (choć w sieci znajdziecie podobnych znacznie więcej):



Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

10 komentarzy

  • 2012-02-07
    Jo

    wolę
    ... wolę być zabity, niż sam zabić ... cieszę się, że Ojciec istnieje :). (jakie to wszystko... »
  • 2012-02-05
    Kasia Sz.

    Kuchnia modlitwy
    Nie wiedziałam, że coś takiego jest. Fajne. Tu można sobie wybrać konferencje Ojców do... »
  • 2012-02-05
    barman

    kaganiec
    Zakładanie kagańca obroży i łańcucha musi przebiegać powoli żeby zainteresowany się nie "jorgnął"... »
 
14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21


06.03.2009 02:08 | Tolerancja i pop-ekumenizm
Problem z zachowaniem pierwszego przykazania nie polega dziś na tym, że wybieramy innych "bogów" w opozycji do Boga Jedynego. Problem polega na fakcie, iż nie potrafimy i nie chcemy odróżniać Boga Jedynego od innych „bogów”. Nie chcemy odróżniać, aby nie musieć wybierać. ... więcej »

28.01.2009 02:40 | O wciskaniu kitu

Wiem, że obiecałem wrócić do tematu pierwszego i czwartego przykazania z nowego „Dekalogu” i zrobię to już za moment, ale póki co, nie mogę się powstrzymać, aby nie napisać o książce (a właściwie książeczce), którą właśnie skończyłem czytać. Otóż niedawno ukazało się polskie tłumaczenie wykładu prof. Harry’ego G. Frankfurta o uroczym tytule On Bullshit – co na polski tłumaczy się: O wciskaniu kitu. Autorem książki jest świetny amerykański filozof, wykładowca kolejno Rockefeller, Yale i Princeton Universtiy, wybitny znawca Kartezjusza i pierwszoligowy gracz na boisku filozofii moralnej – zwłaszcza koncepcji wolnej woli. Zupełnie spokojnie można powiedzieć, że wszedł już na stałe do kanonu klasycznych, współczesnych etyków. Ale szerszej, pozafilozoficznej publiczności stał się znany po opublikowaniu w 2005 roku przez Princeton Universtiy Press pracy O wciskaniu kitu.

... więcej »

22.01.2009 20:00 | "Margaretka"

Ostatnio otrzymałem fantastyczny prezent. Ktoś włożył mi w drzwi „Margaretkę”. Nie wiedziałem, co to jest, ale kiedy się zorientowałem bardzo się ucieszyłem. „Margaretka” jest rodzajem modlitwy za kapłanów. Siedem osób modli się stale za jednego księdza. Każda osoba w jeden dzień tygodnia. Wierność takiej modlitwie przyrzeka się przed Najświętszym Sakramentem i jest to zobowiązanie na całe życie.

... więcej »

16.01.2009 11:49 | Duchowość i psychologia

Po wpisie zatytułowanym „Nowy ‘Dekalog’” czwórka komentatorów – zb., psycholog, katachra i Anya - wywołała temat, którego wprost nie poruszyłem w tekście bloga, a który rzeczywiście wydaje się ważny – problem relacji pomiędzy psychologią a duchowością. Przyznam, że dokonałem pewnego rekonesansu w tej sprawie. Otóż, przeszedłem się po kilku katolickich księgarniach w Krakowie i próbowałem znaleźć jakąkolwiek książkę z tzw. ascetyki, czyli dziedziny duchowości, która szuka konkretnych metod pracy nad sobą. Ascetyka była dziedziną, która starała się opracować konkretne metody walki z pychą, zazdrością, nieczystością, kłamstwem, rozproszeniami na modlitwie etc., etc.. Szukałem książki z tej dziedziny, która zostałaby napisana w ostatnich 15 latach. Nie znalazłem nic takiego. Oczywiście, w śladowych ilościach są na półkach reprinty starych, klasycznych dzieł – „Filotei” czy „Trzech okresów życia wewnętrznego”. Ale nic napisanego dziś. Dziedzina wymarła. Znalazłem za to mnóstwo książek z psychologii duchowości. Mam dziwne wrażenie, że psychologia w duchowości wyparła ascetykę. Zupełnie mi się to nie podoba.

... więcej »

13.01.2009 02:20 | Znaki łaski

Zanim wrócę do tematów a) psychologii i teologii b) pierwszego przykazania „nowego” Dekalogu i c) próby odpowiedzi na pytanie: „Jak kochać złych rodziców” chciałbym dziś napisać o czymś, co mnie zachwyca. Bycie księdzem pociąga za sobą wiele przywilejów. Jednym z nich jest możliwość podziwiania z bliska sposobów działania Pana Boga w duszach ludzi, którzy starają się i żyją wiarą. Niestety, zazwyczaj ksiądz nie może o tym opowiadać, bo albo tajemnica spowiedzi albo sekret duszpasterski kryją zarówno tajemnicę grzechu ludzkiego, jak i tajemnicę świętości, czyli działania Boga w duszy ludzkiej. Ale spotkań, które dają powód do zachwytu nad działaniem Bożej łaski w życiu człowieka ksiądz ma dużo. Pewne formy tego działania są charakterystyczne i wspólne wielu ludziom żyjącym wiarą. A ja właśnie znalazłem sposób, żeby je pokazać nie zdradzając żadnej z tajemnic, które mnie wiążą.

... więcej »

14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena: