Sed contra
Janusz Pyda OP
ACTA
Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w jedną stronę, mnie bardziej podoba się spacer w dokładnie przeciwnym kierunku. Ale tym razem mam ochotę pójść dokładnie w tym kierunku, w którym idzie większość – w kierunku radykalnego sprzeciwu wobec ACTA.
Z przyjemnością przyglądam się protestom społecznym – zarówno w sieci jak i na ulicach miast – przeciw podpisaniu ACTA. Mam wrażenie, że nareszcie ktoś się obudził. ACTA nie jest bublem prawnym, ale prawem złym i szkodliwym dla każdego użytkownika Internetu – zarówno twórcy jak i odbiorcy.
Najpierw jedno wyjaśnienie. Sam mam problem z piratami – na moją skromną miarę oczywiście. „Listy starego anioła do młodego” możecie znaleźć i przeczytać na chomikuj.pl i na kilku innych prywatnych stronach internetowych. Często zdarza się, że teksty, które publikuję są kopiowane bez mojej wiedzy i zgody przez portale czy strony internetowe z którymi mi nie po drodze i które – gdyby spytały – nigdy nie otrzymałyby ode mnie zgody na taki „przedruk”.
Niemniej jednak zdecydowanie wolę:
a) być okradanym, niż traktowanym jak złodziej
b) stracić część wynagrodzenia za swoją pracę, niż unikalną wolność, którą daje sieć
c) nie mieć pełnej kontroli nad wszystkimi swoimi tekstami, niż podlegać absurdalnej i totalnej kontroli po to, aby czyjeś zyski mogły być jeszcze większe, niż są
d) stać się ofiarą internetowego piractwa, niż z byle powodu być uznanym za pirata
ACTA to złe prawo. W pełni popieram i podpisuję się dwiema rękami pod „Oświadczeniem w sprawie ACTA”, które zostało wydane m.in. przez Fundację Nowoczesna Polska, jednego z partnerów portalu „Szkoły Czytania”. Znajdziecie je tutaj:
http://nowoczesnapolska.org.pl/2012/01/24/oswiadczenie-w-sprawie-acta/
A jeśli chcecie w trochę uproszczony, ale jednak adekwatny sposób dowiedzieć się czegoś więcej o celu i funkcjonowaniu ACTA obejrzyjcie sobie choćby ten filmik (choć w sieci znajdziecie podobnych znacznie więcej):
10 komentarzy
-
2012-02-07
Jo
wolę
... wolę być zabity, niż sam zabić ... cieszę się, że Ojciec istnieje :). (jakie to wszystko... » -
2012-02-05
Kasia Sz.
Kuchnia modlitwy
Nie wiedziałam, że coś takiego jest. Fajne. Tu można sobie wybrać konferencje Ojców do... » -
2012-02-05
barman
kaganiec
Zakładanie kagańca obroży i łańcucha musi przebiegać powoli żeby zainteresowany się nie "jorgnął"... »
Absolutnie fantastyczna analogia - też z jednego z Kazań parafialnych.
... więcej »Można modlić się aktami strzelistymi w trakcie wykonywania różnych czynności dnia codziennego, można zwracać swoje myśli ku Bogu prowadząc samochód czy idąc do pracy. Ale taka modlitwa o ile ma być realna musi mieć swoje źródła w tych chwilach sam na sam tylko z Panem Bogiem i tylko dla Pana Boga. Wówczas staje się modlitwą nieomal mistyczną, trwaniem w obecności Bożej w każdym czasie. W przeciwnym razie jest tylko uciszeniem naszego sumienia, które dopomina się o modlitwę w naszym życiu i wyrzuca nam, że jest jej za mało. Dziś cytat z jednego z pierwszych kazań parafialnych Newmana
... więcej »Newman pisząc o ataku i agresji rozumu, przed którą nic nie może się ostać miał na myśli sceptycyzm. Może jeszcze do tego wrócimy, bo to ciekawy wątek. A dziś cytat z kazania Religia faryzeuszów - religia świata.
... więcej »Szczerze powiedziawszy mam wrażenie, iż przez te publikowane fragmenty dzieje się Newmanowi pewna niesprawiedliwość. Newman jak mało który autor słabo nadaje się, do "wyciągania" fragmentów czy wypisów z jego tekstów. Nie był aforystą jak Wilde czy Chesterton, wręcz przeciwnie, pisał długo, starannie prowadząc wywód, dobrze dobierając rozbudowane metafory. Wyciąganie zatem drobnych fragmentów jest zupełnie sprzeczne z naturą i logiką tekstów Kardynała. Czasami tego typu wyławianie prowadzić możne do błędu. Weźmy za przykład pewne zdanie z "Apologii...". Cóż ono może znaczyć?
... więcej »


















