Sed contra
Janusz Pyda OP
Lipiec 2010
Newman 37
Ci tylko mogą naprawdę używać tego świata, którzy weszli w kontakt z niewidzialnym światem. Ci tylko go używają, którzy się wprzód nauczyli wyzbywać go i powstrzymywać się od niego. Ci potrafią naprawdę ucztować, którzy najpierw pościli. Ci tylko potrafią używać świata, którzy nauczyli się go nie nadużywać, i ci tylko go odziedziczą, którzy przyjmują go jako cień przyszłego świata i dla tego przyszłego świata chcą ten świat opuścić.
A dziś po prostu dobra rada, pochodząca również z książki "Idea uniwersytetu", a zaczerpnięta przez Newmana od pewnego starożytnego mędrca.
... więcej »Mówiono o Newmanie, że niezależnie od wszystkich swoich poglądów i zaangażowań stanowił klasyczny przykład angielskiego dżentelmena. On sam pewnie by się z tym nie zgodził - ale wcale nie z jakichś kokieteryjnych przyczyn. Raczej dlatego, iż uważał określenie to za właściwe dla świata świeckiego. Prorok czy kapłan to nie tyle przeciwieństwa dżentelmena, co raczej określenia z zupełnie innej kategorii. A oto jak ona sam postrzegał charakter człowieka opisanego przez to właśnie słowo. W Idei uniwersytetu tak charakteryzuje postać angielskiego dżentelmena:
... więcej »Jeśli Newman uzyskał sławę wśród rasowych, warsztatowych i katolickich teologów, stało się to niewątpliwie dzięki książce "O rozwoju doktryny chrześcijańskiej". Jeśli zaś chodzi o filozofię, niewątpliwie przechowa Newmana we wszystkich dobrych podręcznikach dotyczących swoich dziejów, dzięki książce, która w polskim tłumaczeniu uzyskała nie do końca szczęśliwy tytuł - "Logika wiary".
Newman jak nikt przedtem potrafił przeanalizować akt wiary w jego całej złożoności - złożoności aktu racjonalnego i uczuciowego, rozumowego i psychologicznego zarazem. A jednocześnie bał się jednej rzeczy - zbytniej koncentracji wierzącego na samym akcie wiary, takiej koncentracji, która przeszkadza w dojściu do przedmiotu wiary. Wówczas bowiem, wiara, która jest sposobem dotarcia do Boga i Boga do nas staje się przeszkodą w spotkaniu człowieka z Bogiem. Myślę, że mamy teraz ten problem w stopniu zastraszającym w naszych sercach. Obracamy naszą wiarę w naszych myślach na tysiąc sposobów, tak, że nie ma ona już czasu i siły, żeby nas doprowadzić do Pana Boga. Staje się celem i obiektem zainteresowania sama w sobie. A my jesteśmy jak ludzie, którzy przegapili piękny widok zachodu słońca, bo za bardzo gapili się na palec, którym ktoś im zjawisko to wskazywał, zamiast na samo zjawisko.
W "Wykładach o usprawiedliwieniu" Newman tak pisał:
Mało było teologów równie "uczuciowych", jak Newman i mało było teologów równie ostrożnych w podejściu do roli uczuć w życiu wiarą. Najbardziej przestrzegał zawsze przed pustymi uczuciami - czyli takimi, które nie przekładają się nijak na rzeczywistość. W kazaniu parafialnym zatytułowanym "O niebezpieczeństwie jakie płynie ze zdobytych zdolności", tak o tym pisał:
... więcej »Chciałbym jeszcze raz wrócić do zagadnienia, które stale wraca w pismach Newmana - zagadnienia niezwykłej wartości każdej poszczególnej duszy ludzkiej, każdego człowieka. Tym razem znalazłem taki fragment:
... więcej »



















