Sed contra
Janusz Pyda OP
Do mniej więcej trzydziestolatków
Ostatnio mój rocznik licealny obchodził dziesięciolecie matury. Ostatnio uzmysłowiłem sobie, że ochrzciłem już kilkoro dzieci moich rocznikowych czy szkolnych przyjaciół i znajomych oraz pobłogosławiłem kilka tego samego typu związków małżeńskich. Ostatnio spotkałem się z kilkoma przyjaciółmi ze szkoły i generalnie doszliśmy do szokującego wniosku – wszyscy mamy około trzydziestki (jedni trochę mniej, inni ciut więcej). A trzydziestka to chyba jednak dosyć istotny moment w życiu. Wypisałem sobie kilka punktów, które moim zdaniem świadczą na rzecz tezy, że trzydziestolatek to człowiek znajdujący się w raczej ciekawej sytuacji życiowej.
-
2009-06-07
Janusz Pyda OP
Mati, Kasia, Fasola
Mati, jak Ty zaczniesz słuchać Radia Maryja, to ja zacznę czytać "NIE" i "Bez dogmatu" :-)))). Ale nie sądzę, że dotknie nas to przed 60-tką. Kasiu, nie uważam, że trzydziestka jest przeszkodą by zmienić zawód - ale jednak twierdzę, że nie można zmienić zawodu na każdy, o jakim zamarzymy. A poza tym nie tyle chodzi o zmianę zawodu, co o zmianę życia. W okolicach trzydziestki cenną wartościa życiową staje się STABILNOŚĆ. Mój przyjaciel na przykład odkrył ostatnio, że nigdy nie przeszedł etapu buntu młodzieńczego. Ale już tego nie nadrobi - i całe szczęście - bo jego żona i córka oczekują od niego raczej stabilności, niż buntu. Cóż, buntować się można przeciw rodzicom, ale przeciw żonie nie radzę. To się musi źle skończyć :-))). Ale przecież to takie miłe, że ktoś liczy na naszą stabilność. Dlatego ta trzydziestka jest tak urocza. Coraz więcej ludzi zaczyna liczyć na naszą stabilność, a nie podziwiać nasze wygłupy :-)))). Pozdrowienia dla Fasoli.
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.
- Mati, Kasia, Fasola 2009-06-07 Janusz Pyda OP
- Trochę pesymistycznie 2009-06-07 Kasia
- Mnie więcej 30-letnia 2009-06-06 Mati
- trzydziestka i trochę to piękny czas... 2009-06-06 Pan Buntaro
- do: tamary 2009-06-06 Fasola
- a dlaczego czterdziestka nie jet dobrym momentem "żeby... 2009-06-06 tamara
- Chrystusowy wiek 2009-06-06 Fasola
- "I znaleźliśmy się w wieku trudna rada że się człowiek... 2009-06-06 filifionka
Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w jedną stronę, mnie bardziej podoba się spacer w dokładnie przeciwnym kierunku. Ale tym razem mam ochotę pójść dokładnie w tym kierunku, w którym idzie większość – w kierunku radykalnego sprzeciwu wobec ACTA.
... więcej »Tak sobie pomyślałem, że należałoby kiedyś – a dzień świętego Mikołaja jest ku temu okazją dobrą, jak mało która – uporządkować całą tę sprawę z prezentami. Uporządkować to znaczy dokonać klasyfikacji – ustalić kategorie, typy, rodzaje.
Zacząłem zatem porządkować.
Dzięki pomysłowi i życzliwości o. Cypriana Klahsa OP miałem możliwość opublikowania Listów starego anioła do młodego. Ukazało się ich dwadzieścia. Zawsze chciałem dokończyć pracę i napisać jeszcze jedenaście i Toast. Powód był tylko taki, że C.S. Lewis napisał 31 listów starego diabła do młodego. Niezwykle życzliwe, niespodziewanie liczne i przychodzące wszelkiego rodzaju pocztą reakcje czytelników na publikację pierwszych dwudziestu listów anielskich napełniły mnie nadzieją, że jest jakiś sens w pisaniu kolejnych jedenastu. Napisałem zatem, a ten poniższy jest pierwszym z nowej serii.
... więcej »Serdecznie polecam świetny wywiad z o. Jackiem Salijem OP. Mam wrażenie, że jest to głos na puszczy - zwłaszcza w środowisku dominikańskim. Ale również dlatego warto wsłuchać się szczególnie uważnie.
... więcej »Bardzo mi się ostatnio spodobała koncepcja open-source. W informatyce - bo informatyk wytłumaczył mi na czym to wszystko polega - open source jest tworzeniem darmowego oprogramowania, które później może być wykorzystywane, ale i rozwijane przez kolejnych użytkowników. Z wielu powodów idea ta bardzo przypadła mi do gustu. Ale teraz nie o tym. Nie programuję i raczej już nie będę tego robił, więc włączenie się w ideę open-source na płaszczyźnie informatyki jest dla mnie niemożliwe. Niemniej jednak zaświtał mi pomysł, że idea owa może pomóc w uratowaniu pewnego projektu, którego sam nie mogę już zrealizować. Chodzi o napisanie serii dwunastu opowiadań. Napisałem trzy, mam koncepcję całości i chętnie ją odstąpię temu, kto będzie chciał zrobić z niej użytek. Postaram się wszystko teraz wyjaśnić.
... więcej »


















