Sed contra
Janusz Pyda OP
Tajemnica popularności House'a
W naszej fascynującej popkulturze zaszło ostatnio zjawisko niezwykłe i co ważniejsze - symptomatyczne. Świat polubił House’a. Najpierw w Stanach Zjednoczonych, teraz już w Polsce tryumfy popularności święci serial wyprodukowany dla stacji FOX – Doktor House. Cały paradoks sytuacji polega na tym, iż podstawowa cecha głównego bohatera to ta, iż nie da się go lubić.
House jest po prostu wrednym typem. Jest brutalnie szczery, ironiczny, nie dba o PR ani nie stara się udawać spolegliwego opiekuna. Dlaczego go lubimy? Może właśnie dlatego. Może jesteśmy już znudzeni naszym własnym światem, który ćwiczy nasz wciąż w etyce wizerunku, w PR, świat w którym mowa ciała jest ważniejsza, niż treść słów, w którym pastelowy dialog uniemożliwia prawdziwy spór, świat w którym „sympatyczny” znaczy tyle samo co „dobry”, a „niesympatyczny” tyle samo co „podły”, świat, w którym wszyscy boją się nawzajem poranić bezwzględną prawdą a nie mają najmniejszych lęków, żeby ranić się względnością kłamstwa, świat, w którym człowiekowi w autobusie z liściem na głowie nic nie można powiedzieć, bo przecież moglibyśmy go urazić, świat w którym zakazane zostały słowa jasne i wyraźne. Nasz świat jest potwornie nudny dlatego właśnie, że jest tak bardzo nieprawdziwy. Świat House wciągnął tak wielu, dlatego, że wydaje się prawdziwszy, choć nie tak miękki jak nasz. No, ale to już jest szaleństwo. Tęsknić za światem serialowego House’a z tego powodu, że jest prawdziwszy, niż nasz świat realny? Film jest prawdziwszy niż rzeczywistość? To głupi, ale to nie zarzut w stronę w filmu. To jest zarzut w stronę naszej rzeczywistości.
« powrót
2 komentarze
-
2009-01-05
bea
o jejku
dzięki za kolejne dostrzeżenie i nazwanie paradoksu: "świat, w którym wszyscy boją się nawzajem... » -
2008-12-21
Anka
Może nie jest tak, że świat Hausa jest prawdziwszy, ale jest w sferze naszych marzeń?Wielu chciałoby...
Może nie jest tak, że świat Hausa jest prawdziwszy, ale jest w sferze naszych marzeń?Wielu... »
Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w jedną stronę, mnie bardziej podoba się spacer w dokładnie przeciwnym kierunku. Ale tym razem mam ochotę pójść dokładnie w tym kierunku, w którym idzie większość – w kierunku radykalnego sprzeciwu wobec ACTA.
... więcej »Tak sobie pomyślałem, że należałoby kiedyś – a dzień świętego Mikołaja jest ku temu okazją dobrą, jak mało która – uporządkować całą tę sprawę z prezentami. Uporządkować to znaczy dokonać klasyfikacji – ustalić kategorie, typy, rodzaje.
Zacząłem zatem porządkować.
Dzięki pomysłowi i życzliwości o. Cypriana Klahsa OP miałem możliwość opublikowania Listów starego anioła do młodego. Ukazało się ich dwadzieścia. Zawsze chciałem dokończyć pracę i napisać jeszcze jedenaście i Toast. Powód był tylko taki, że C.S. Lewis napisał 31 listów starego diabła do młodego. Niezwykle życzliwe, niespodziewanie liczne i przychodzące wszelkiego rodzaju pocztą reakcje czytelników na publikację pierwszych dwudziestu listów anielskich napełniły mnie nadzieją, że jest jakiś sens w pisaniu kolejnych jedenastu. Napisałem zatem, a ten poniższy jest pierwszym z nowej serii.
... więcej »Serdecznie polecam świetny wywiad z o. Jackiem Salijem OP. Mam wrażenie, że jest to głos na puszczy - zwłaszcza w środowisku dominikańskim. Ale również dlatego warto wsłuchać się szczególnie uważnie.
... więcej »Bardzo mi się ostatnio spodobała koncepcja open-source. W informatyce - bo informatyk wytłumaczył mi na czym to wszystko polega - open source jest tworzeniem darmowego oprogramowania, które później może być wykorzystywane, ale i rozwijane przez kolejnych użytkowników. Z wielu powodów idea ta bardzo przypadła mi do gustu. Ale teraz nie o tym. Nie programuję i raczej już nie będę tego robił, więc włączenie się w ideę open-source na płaszczyźnie informatyki jest dla mnie niemożliwe. Niemniej jednak zaświtał mi pomysł, że idea owa może pomóc w uratowaniu pewnego projektu, którego sam nie mogę już zrealizować. Chodzi o napisanie serii dwunastu opowiadań. Napisałem trzy, mam koncepcję całości i chętnie ją odstąpię temu, kto będzie chciał zrobić z niej użytek. Postaram się wszystko teraz wyjaśnić.
... więcej »

















