Sed contra
Janusz Pyda OP
Ekumeniczny obrazek
Przyjechałem, a tu gdzie nie spojrzę Międzynarodowy Kongres dla Pokoju „Ludzie i religie” – „Duch Asyżu w Krakowie”. A jedna z dyskusji panelowych w kapitularzu naszego klasztoru. Póki co, wszystko mi się podoba. Poza tym, że uważam takie zjazdy za stratę czasu i pieniędzy, to jednak sądzę, że duchowieństwo ma prawo od czasu do czasu pomieszkać w dobrych hotelach, pojeść w drogich restauracjach, powymądrzać się w klimatyzowanych pomieszczeniach i mieć poczucie, że nie jest się powołanym jedynie do głupstwa głoszenia słowa, ale do strasznie ważnych i strategicznych dla świata debat. Co prawda półgodzinny spacer Matki Teresy ulicami Kalkuty czy Heldera Camary ulicami Recife miał znacznie więcej ekumenicznego sensu, niż kilka dni takiego zjazdu, ale co tam. Nie będę rozwijał tego wątku, bo jeszcze ktoś pomyśli, że mam jakieś lewackie tendencje, a mimo najszczerszych chęci posiadania i głębokich wyrzutów sumienia z powodu braku posiadania lewackich tendencji, przyznaję się, że są mi one zupełnie obce.
Ale wracając do głównego wątku. Jeden z paneli miał miejsce w naszym kapitularzu. Przywieziono wygodne krzesła i kabiny do tłumaczenia symultanicznego i w ogóle wszystko wyglądało bardzo profesjonalnie. W czasie trwania panelu, gdzieś chyba koło południa stwierdzono jednak, iż aby spotkanie się udało nie wystarczy jedynie wnosić do kapitularza wiele rzeczy. Trzeba również z kapitularza klasztornego koniecznie coś wynieść. A co należy wynieść, aby ekumeniczno-pokojowy panel udał się jak najlepiej? Oczywiście koniecznie należy wynieść krzyż. Jak pomyślano tak też i zrobiono.
Cóż, pominę wszelkie inne wątki tego pomysłu, chodzi mi tylko o jego zupełną nieracjonalność. Jeśli chcę rozmawiać z chrześcijanami jako chrześcijanami, to trudno mi będzie, jeśli będę ich zmuszał do ukrywania wiary w Chrystusa Boga-Człowieka, który umarł na krzyżu i zmartwychwstał. Wiara ta jest właśnie tym, co czyni chrześcijan chrześcijanami. To mniej więcej tak, jakbym chciał rozmawiać z kobietą, ale poprosił, aby wyzbyła się wszelkich istotnych cech bycia kobietą. Ciekawy pomysł, ale niemożliwy do realizacji, a poza tym jakoś dziwnie perwersyjny.
Trudno mi sobie wyobrazić, abym chciał rozmawiać z Sikhami, ale poprosił ich, aby koniecznie zdjęli turbany i obcięli włosy. Wówczas nie rozmawiałbym już z Sikhami.
Gdybym chciał rozmawiać z muzułmanami, ale poprosił, aby nigdy nie powoływali się na Koran, schowali go głęboko i w ogóle w naszej dyskusji o nim nie wspominali rozmawiałbym już nie z muzułmanami, ale nie wiem z kim.
Jeśli chciałbym rozmawiać z hinduistami i to w Indiach i to w Waranasi albo Puszkarze, ale wymagał od nich, aby przepędzili wcześniej z ulic swoich miast wszystkie krowy (najlepiej w stronę jakiejś higienicznej rzeźni) a oni się na to zgodzili, bez wątpienia mógłbym powiedzieć, że nie rozmawiam już z hinduistami.
Jeśli ktoś chce rozmawiać z chrześcijanami i wymaga, aby schowali krzyż ,rozmawia już nie z chrześcijanami, ale nie wiem z kim.
Nie twierdzę, że wielcy dialogiści, którzy chcą podjąć dialog z chrześcijanami, dopiero, gdy chrześcijanie schowają krzyże są źli, albo wrogo nastawieni do naszej wiary. Nie twierdzę, że są istotnie nieekumeniczni. Twierdzę jedynie, że są kompletnymi cymbałami. Ale nie to jest najgorsze. Najgorsi są chrześcijanie, którzy się na takie „gesty ekumeniczne” zgadzają. Powiedzieć o nich, że są po prostu i jedynie durniami byłoby tak wielkim miłosierdziem, że stać na nie chyba jedynie chrześcijan o głęboko buddyjskiej duchowości.
Od jutra zaczynam publikować notatki z podróży do Indii. Będę starał się pisać łagodnie i irenicznie.
« powrót
91 komentarzy
-
2009-09-24
aG
Re: Monika :) Krzyż.
Punkt widzenia katolika jest taki,jaki jest katolik a katolicy wcale nie sa jednomyslni. Gdyby... » -
2009-09-23
Monika 2
Re: Re: Re: Re: Czyńcie sobie ziemię poddaną (Rdz 1, 28-30)i
Rozmawiamy właśnie z punktu widzenia chrześcijanina i dla mnie jako chrześcijanki cała prawda... » -
2009-09-21
aG
Re: Re: Re: Czyńcie sobie ziemię poddaną (Rdz 1, 28-30)i
Szukanie wzorców w religiach wschodnich. Dla katolika (z punktu widzenia katolików) to regres.... »
Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w jedną stronę, mnie bardziej podoba się spacer w dokładnie przeciwnym kierunku. Ale tym razem mam ochotę pójść dokładnie w tym kierunku, w którym idzie większość – w kierunku radykalnego sprzeciwu wobec ACTA.
... więcej »Tak sobie pomyślałem, że należałoby kiedyś – a dzień świętego Mikołaja jest ku temu okazją dobrą, jak mało która – uporządkować całą tę sprawę z prezentami. Uporządkować to znaczy dokonać klasyfikacji – ustalić kategorie, typy, rodzaje.
Zacząłem zatem porządkować.
Dzięki pomysłowi i życzliwości o. Cypriana Klahsa OP miałem możliwość opublikowania Listów starego anioła do młodego. Ukazało się ich dwadzieścia. Zawsze chciałem dokończyć pracę i napisać jeszcze jedenaście i Toast. Powód był tylko taki, że C.S. Lewis napisał 31 listów starego diabła do młodego. Niezwykle życzliwe, niespodziewanie liczne i przychodzące wszelkiego rodzaju pocztą reakcje czytelników na publikację pierwszych dwudziestu listów anielskich napełniły mnie nadzieją, że jest jakiś sens w pisaniu kolejnych jedenastu. Napisałem zatem, a ten poniższy jest pierwszym z nowej serii.
... więcej »Serdecznie polecam świetny wywiad z o. Jackiem Salijem OP. Mam wrażenie, że jest to głos na puszczy - zwłaszcza w środowisku dominikańskim. Ale również dlatego warto wsłuchać się szczególnie uważnie.
... więcej »Bardzo mi się ostatnio spodobała koncepcja open-source. W informatyce - bo informatyk wytłumaczył mi na czym to wszystko polega - open source jest tworzeniem darmowego oprogramowania, które później może być wykorzystywane, ale i rozwijane przez kolejnych użytkowników. Z wielu powodów idea ta bardzo przypadła mi do gustu. Ale teraz nie o tym. Nie programuję i raczej już nie będę tego robił, więc włączenie się w ideę open-source na płaszczyźnie informatyki jest dla mnie niemożliwe. Niemniej jednak zaświtał mi pomysł, że idea owa może pomóc w uratowaniu pewnego projektu, którego sam nie mogę już zrealizować. Chodzi o napisanie serii dwunastu opowiadań. Napisałem trzy, mam koncepcję całości i chętnie ją odstąpię temu, kto będzie chciał zrobić z niej użytek. Postaram się wszystko teraz wyjaśnić.
... więcej »
















