Sed contra
Janusz Pyda OP
Fundacja Świętego Mikołaja - dobre uczynki i dobra robota
Całkiem niedawno swoje 10 urodziny obchodziła Fundacja Świętego Mikołaja. Większość z nas nawet nie zdaje sobie sprawy, że świetnie przygotowane i przeprowadzone kampanie społeczne, których jesteśmy odbiorcami są dziełem Fundacji kierowanej przez Dariusza Karłowicza – a to tylko część działalności Fundacji.
Ostatnio odkryłem dlaczego Fundacja wydaje mi się czymś tak niezwykłym. Otóż Fundacja Świętego Mikołaja stanowi unikalne połączenie dwóch wartości, które nie wiedzieć czemu rzadko się w naszym katolickim życiu występują razem. Mam na myśli niezwykłe połączenie dobrych uczynków i dobrej roboty, wrażliwości i profesjonalizmu, wartości i skuteczności. Pomaganie i troszczenie się o potrzebujących zwykle kojarzy nam się z niestarannie obklejoną puszką, w którą przed kościołem zbiera się drobne na różne potrzeby. Takie akcje są dobre i potrzebne, ale Karłowiczowi udało się coś nieprawdopodobnego – wrażliwość swoją i innych zamienił w rzetelną, profesjonalną, solidną robotę i to taką, która przetrwała już 10 lat. Co równie ważne, nam wszystkim pokazał, że miłosierdzie można realizować nie tylko chałturniczo, ale systematycznie i z rynkową wyobraźnią. Lubię Fundację Świętego Mikołaja, bo już nie raz mogłem korzystając z jej przykładu sprzeciwiać się tezie, że „katolicka robota” z gruntu skazana jest na tożsamość z „nędzną robotą”, a „dobre uczynki” nie tylko protestancka wrażliwość potrafi zamienić w „dobrą robotę”.
« powrót
Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w jedną stronę, mnie bardziej podoba się spacer w dokładnie przeciwnym kierunku. Ale tym razem mam ochotę pójść dokładnie w tym kierunku, w którym idzie większość – w kierunku radykalnego sprzeciwu wobec ACTA.
... więcej »Tak sobie pomyślałem, że należałoby kiedyś – a dzień świętego Mikołaja jest ku temu okazją dobrą, jak mało która – uporządkować całą tę sprawę z prezentami. Uporządkować to znaczy dokonać klasyfikacji – ustalić kategorie, typy, rodzaje.
Zacząłem zatem porządkować.
Dzięki pomysłowi i życzliwości o. Cypriana Klahsa OP miałem możliwość opublikowania Listów starego anioła do młodego. Ukazało się ich dwadzieścia. Zawsze chciałem dokończyć pracę i napisać jeszcze jedenaście i Toast. Powód był tylko taki, że C.S. Lewis napisał 31 listów starego diabła do młodego. Niezwykle życzliwe, niespodziewanie liczne i przychodzące wszelkiego rodzaju pocztą reakcje czytelników na publikację pierwszych dwudziestu listów anielskich napełniły mnie nadzieją, że jest jakiś sens w pisaniu kolejnych jedenastu. Napisałem zatem, a ten poniższy jest pierwszym z nowej serii.
... więcej »Serdecznie polecam świetny wywiad z o. Jackiem Salijem OP. Mam wrażenie, że jest to głos na puszczy - zwłaszcza w środowisku dominikańskim. Ale również dlatego warto wsłuchać się szczególnie uważnie.
... więcej »Bardzo mi się ostatnio spodobała koncepcja open-source. W informatyce - bo informatyk wytłumaczył mi na czym to wszystko polega - open source jest tworzeniem darmowego oprogramowania, które później może być wykorzystywane, ale i rozwijane przez kolejnych użytkowników. Z wielu powodów idea ta bardzo przypadła mi do gustu. Ale teraz nie o tym. Nie programuję i raczej już nie będę tego robił, więc włączenie się w ideę open-source na płaszczyźnie informatyki jest dla mnie niemożliwe. Niemniej jednak zaświtał mi pomysł, że idea owa może pomóc w uratowaniu pewnego projektu, którego sam nie mogę już zrealizować. Chodzi o napisanie serii dwunastu opowiadań. Napisałem trzy, mam koncepcję całości i chętnie ją odstąpię temu, kto będzie chciał zrobić z niej użytek. Postaram się wszystko teraz wyjaśnić.
... więcej »
















