Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Sed contra
Janusz Pyda OP

10.10.2009 22:12

Pozdrowienia z Ameryki

W zasadzie mam ochotę zrobić dwie rzeczy. Po pierwsze chciałbym wszystkich serdecznie pozdrowić z mojego nowego domu – to znaczy ze Stanów Zjednoczonych.


Po drugie przepraszam, że tak długo nie pisałem, ale mam dwa poważne argumenty na swoje usprawiedliwienie. Po pierwsze wyprowadzałem się z klasztoru krakowskiego, w którym spędziłem ostatnie siedem lat. To nie było proste. Po drugie chciałbym zaznaczyć, że napisałem w ostatnim czasie dwa posty. Jeden z lotniska w Pradze, gdzie po raz pierwszy od kilku tygodni miałem chwilę, żeby spokojnie usiąść i wypić kawę. Drugi post razem ze zdjęciami z Indii powstał w Nowym Jorku. Niestety oba wspomniane teksty rozpłynęły się w wirtualnej przestrzeni, kiedy próbowałem je opublikować na blogu. Może to i lepiej, ale byłem strasznie zły.



Do tematu Indii zaraz wrócę, ale póki co mam nieprzepartą potrzebę podzielenia się wrażeniami z Ameryki. Co ciekawe, znalazłem tekst, który dokładnie oddaje to, co czuję i myślę, a którego sam nie napisałem :-). Fantastyczne uczucie. Tekst pochodzi z książki Antoniego Libery „Godot i jego cień”. Książkę tę kiedyś, komuś (prawdopodobnie chodziło o Beę) polecała Anka w jednym z komentarzy. Kupiłem, wziąłem do bagażu podręcznego i spędziłem z tekstem Libery całą podróż z Krakowa do Nowego Jorku. Książka jest niezwykła. Serdecznie każdemu polecam. Libera opisuje w niej również swoje wrażenia z podróży do Stanów, które , tak się składa, dokładnie odpowiadają temu, co sam widzę i czuję. Ale zanim przytoczę Liberę chciałbym jasno zaznaczyć, że jestem skończonym patriotą i polonofilem. Jestem głęboko przekonany, że Polska jest mesjaszem narodów i że kiedyś się to okaże. Ale fakt faktem, w Europie podoba mi się jedynie Polska. A teraz już Libera:

Jeśli Europa Zachodnia budziła wraz z podziwem kompleks biednego krewnego, który jednak ma szansę przynajmniej podążać śladem swej bogatszej rodziny, dojrzalszej i bardziej zaradnej, to Stany Zjednoczone rzucają na kolana i nie pozostawiają nawet szczypty złudzenia, że kultura wyrosła na gruncie Słowiańszczyzny i w której się nie przyjęła etyka protestancka, w ogóle może się mierzyć z tą nową cywilizacją; że kiedykolwiek zdoła choćby nadążyć za nią. Bo świat ten, chociaż poczęty z ducha Europy Zachodniej, jest już innej jakości, następnej generacji. To w pewnym sensie potomek Starego Kontynentu, wyzbyty różnych słabości i wad swojego rodzica, nie skrępowany brzemieniem fetyszy i nawyków jego burzliwej przeszłości, a jednocześnie młody, nie dotknięty chorobą zwątpienia i samo negacji. 


Widzę rodzinne strony, zwane przedmurzem chrześcijaństwa, na podobieństwo ubogiej, nieszczęsnej starej panny, której się nie powiodło. Oto jej starsze rodzeństwo dobiło się majątku, założyło rodzinę i spłodziło potomka, który okazał się nadto iście cudownym dzieckiem: kimś wyjątkowo zdolnym i zorganizowanym, kimś, kto w niezwykłym tempie przerósł swoich rodziców, dorobił się fortuny i współpanuje nad światem. 


Tymczasem ona, smętna, sentymentalna krewna, nie tylko nie wyszła za mąż i nie zaznała dostatku, lecz coraz to przegrywała swoje szanse i los, aż stała się ofiarą żyjącą w ciągłej opresji. Nawet romansu nie miała. Została niedojrzałą, ograniczoną istotą, zdolną jedynie służyć u państwa z wyższej klasy. Kiedy inni w pałacu, ona w „piwnicznej izbie”, gdy inni na akademii, ona w szkółce powszechnej, kiedy inni na balu w złoconych salach lustrzanych, ona na wiejskim weselu przy stole dla dalszych gości.



Wrażenie jest właśnie takie, o jakim pisze Libera, ale coraz bardziej odkrywam, że to tylko wrażenie. Polska nie jest w istocie ubogą i nieszczęsną krewną, której się nie powiodło. Polska po prostu jest kopciuszkiem. Ale myślę, że jeszcze przyjdzie czas, kiedy będzie największym zjawiskiem na światowym balu. I wydaje mi się, że ten proces już się zaczyna.



« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

18 komentarzy

  • 2009-10-26
    Reg

    Polecam inną książkę
    Polecam serdecznie dla wszystkich zakompleksionych inną książkę o styku dwóch mentalności,... »
  • 2009-10-12
    sowiniec

    Pan Libera
    chrzani jak potłuczony. Powodzenia w USA! »
  • 2009-10-12
    Mati

    :))))))
    Czekaj, jedyną osobą którą znam i która wierzy, że Polska jest Chrystusem narodów jest moja... »
 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


26.01.2012 09:52 | ACTA

Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w jedną stronę, mnie bardziej podoba się spacer w dokładnie przeciwnym kierunku. Ale tym razem mam ochotę pójść dokładnie w tym kierunku, w którym idzie większość – w kierunku radykalnego sprzeciwu wobec ACTA.

... więcej »

05.12.2011 23:10 | Prezenty

Tak sobie pomyślałem, że należałoby kiedyś – a dzień świętego Mikołaja jest ku temu okazją dobrą, jak mało która – uporządkować całą tę sprawę z prezentami. Uporządkować to znaczy dokonać klasyfikacji – ustalić kategorie, typy, rodzaje.
Zacząłem zatem porządkować.

... więcej »

14.02.2011 02:39 | List anioła na Walentynki

Dzięki pomysłowi i życzliwości o. Cypriana Klahsa OP miałem możliwość opublikowania Listów starego anioła do młodego. Ukazało się ich dwadzieścia. Zawsze chciałem dokończyć pracę i napisać jeszcze jedenaście i Toast. Powód był tylko taki, że C.S. Lewis napisał 31 listów starego diabła do młodego. Niezwykle życzliwe, niespodziewanie liczne i przychodzące wszelkiego rodzaju pocztą reakcje czytelników na publikację pierwszych dwudziestu listów anielskich napełniły mnie nadzieją, że jest jakiś sens w pisaniu kolejnych jedenastu. Napisałem zatem, a ten poniższy jest pierwszym z nowej serii.

... więcej »

03.02.2011 15:48 | O krytykowaniu Kościoła

Serdecznie polecam świetny wywiad z o. Jackiem Salijem OP. Mam wrażenie, że jest to głos na puszczy - zwłaszcza w środowisku dominikańskim. Ale również dlatego warto wsłuchać się szczególnie uważnie.

... więcej »

17.01.2011 19:28 | Oddam pomysł w dobre ręce

Bardzo mi się ostatnio spodobała koncepcja open-source. W informatyce - bo informatyk wytłumaczył mi na czym to wszystko polega - open source jest tworzeniem darmowego oprogramowania, które później może być wykorzystywane, ale i rozwijane przez kolejnych użytkowników. Z wielu powodów idea ta bardzo przypadła mi do gustu. Ale teraz nie o tym. Nie programuję i raczej już nie będę tego robił, więc włączenie się w ideę open-source na płaszczyźnie informatyki jest dla mnie niemożliwe. Niemniej jednak zaświtał mi pomysł, że idea owa może pomóc w uratowaniu pewnego projektu, którego sam nie mogę już zrealizować. Chodzi o napisanie serii dwunastu opowiadań. Napisałem trzy, mam koncepcję całości i chętnie ją odstąpię temu, kto będzie chciał zrobić z niej użytek. Postaram się wszystko teraz wyjaśnić.

... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Ofiarowanie »
08.02.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Matka Boża z Kibeho »
07.02.2012

„Abandon”
Małgorzata Wałejko

Może tylko pragnienie »
05.02.2012


 
Przeczytały reportaż - teraz pomagają
Dzięki reportażowi zamieszczonemu w miesięczniku &... »
 
komentarzy: 1
ocena:
ACTA
Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w j... »
 
komentarzy: 10
ocena:
Na chłopski rozum rzecz biorąc
Mniej martwiłbym się o wierzących i niepraktykując... »
 
komentarzy: 11