Sed contra
Janusz Pyda OP
Pozdrowienia z Ameryki
W zasadzie mam ochotę zrobić dwie rzeczy. Po pierwsze chciałbym wszystkich serdecznie pozdrowić z mojego nowego domu – to znaczy ze Stanów Zjednoczonych.
Po drugie przepraszam, że tak długo nie pisałem, ale mam dwa poważne argumenty na swoje usprawiedliwienie. Po pierwsze wyprowadzałem się z klasztoru krakowskiego, w którym spędziłem ostatnie siedem lat. To nie było proste. Po drugie chciałbym zaznaczyć, że napisałem w ostatnim czasie dwa posty. Jeden z lotniska w Pradze, gdzie po raz pierwszy od kilku tygodni miałem chwilę, żeby spokojnie usiąść i wypić kawę. Drugi post razem ze zdjęciami z Indii powstał w Nowym Jorku. Niestety oba wspomniane teksty rozpłynęły się w wirtualnej przestrzeni, kiedy próbowałem je opublikować na blogu. Może to i lepiej, ale byłem strasznie zły.
Do tematu Indii zaraz wrócę, ale póki co mam nieprzepartą potrzebę podzielenia się wrażeniami z Ameryki. Co ciekawe, znalazłem tekst, który dokładnie oddaje to, co czuję i myślę, a którego sam nie napisałem :-). Fantastyczne uczucie. Tekst pochodzi z książki Antoniego Libery „Godot i jego cień”. Książkę tę kiedyś, komuś (prawdopodobnie chodziło o Beę) polecała Anka w jednym z komentarzy. Kupiłem, wziąłem do bagażu podręcznego i spędziłem z tekstem Libery całą podróż z Krakowa do Nowego Jorku. Książka jest niezwykła. Serdecznie każdemu polecam. Libera opisuje w niej również swoje wrażenia z podróży do Stanów, które , tak się składa, dokładnie odpowiadają temu, co sam widzę i czuję. Ale zanim przytoczę Liberę chciałbym jasno zaznaczyć, że jestem skończonym patriotą i polonofilem. Jestem głęboko przekonany, że Polska jest mesjaszem narodów i że kiedyś się to okaże. Ale fakt faktem, w Europie podoba mi się jedynie Polska. A teraz już Libera:
Jeśli Europa Zachodnia budziła wraz z podziwem kompleks biednego krewnego, który jednak ma szansę przynajmniej podążać śladem swej bogatszej rodziny, dojrzalszej i bardziej zaradnej, to Stany Zjednoczone rzucają na kolana i nie pozostawiają nawet szczypty złudzenia, że kultura wyrosła na gruncie Słowiańszczyzny i w której się nie przyjęła etyka protestancka, w ogóle może się mierzyć z tą nową cywilizacją; że kiedykolwiek zdoła choćby nadążyć za nią. Bo świat ten, chociaż poczęty z ducha Europy Zachodniej, jest już innej jakości, następnej generacji. To w pewnym sensie potomek Starego Kontynentu, wyzbyty różnych słabości i wad swojego rodzica, nie skrępowany brzemieniem fetyszy i nawyków jego burzliwej przeszłości, a jednocześnie młody, nie dotknięty chorobą zwątpienia i samo negacji.
Widzę rodzinne strony, zwane przedmurzem chrześcijaństwa, na podobieństwo ubogiej, nieszczęsnej starej panny, której się nie powiodło. Oto jej starsze rodzeństwo dobiło się majątku, założyło rodzinę i spłodziło potomka, który okazał się nadto iście cudownym dzieckiem: kimś wyjątkowo zdolnym i zorganizowanym, kimś, kto w niezwykłym tempie przerósł swoich rodziców, dorobił się fortuny i współpanuje nad światem.
Tymczasem ona, smętna, sentymentalna krewna, nie tylko nie wyszła za mąż i nie zaznała dostatku, lecz coraz to przegrywała swoje szanse i los, aż stała się ofiarą żyjącą w ciągłej opresji. Nawet romansu nie miała. Została niedojrzałą, ograniczoną istotą, zdolną jedynie służyć u państwa z wyższej klasy. Kiedy inni w pałacu, ona w „piwnicznej izbie”, gdy inni na akademii, ona w szkółce powszechnej, kiedy inni na balu w złoconych salach lustrzanych, ona na wiejskim weselu przy stole dla dalszych gości.
Wrażenie jest właśnie takie, o jakim pisze Libera, ale coraz bardziej odkrywam, że to tylko wrażenie. Polska nie jest w istocie ubogą i nieszczęsną krewną, której się nie powiodło. Polska po prostu jest kopciuszkiem. Ale myślę, że jeszcze przyjdzie czas, kiedy będzie największym zjawiskiem na światowym balu. I wydaje mi się, że ten proces już się zaczyna.
« powrót
18 komentarzy
-
2009-10-26
Reg
Polecam inną książkę
Polecam serdecznie dla wszystkich zakompleksionych inną książkę o styku dwóch mentalności,... » -
2009-10-12
sowiniec
Pan Libera
chrzani jak potłuczony. Powodzenia w USA! » -
2009-10-12
Mati
:))))))
Czekaj, jedyną osobą którą znam i która wierzy, że Polska jest Chrystusem narodów jest moja... »
Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w jedną stronę, mnie bardziej podoba się spacer w dokładnie przeciwnym kierunku. Ale tym razem mam ochotę pójść dokładnie w tym kierunku, w którym idzie większość – w kierunku radykalnego sprzeciwu wobec ACTA.
... więcej »Tak sobie pomyślałem, że należałoby kiedyś – a dzień świętego Mikołaja jest ku temu okazją dobrą, jak mało która – uporządkować całą tę sprawę z prezentami. Uporządkować to znaczy dokonać klasyfikacji – ustalić kategorie, typy, rodzaje.
Zacząłem zatem porządkować.
Dzięki pomysłowi i życzliwości o. Cypriana Klahsa OP miałem możliwość opublikowania Listów starego anioła do młodego. Ukazało się ich dwadzieścia. Zawsze chciałem dokończyć pracę i napisać jeszcze jedenaście i Toast. Powód był tylko taki, że C.S. Lewis napisał 31 listów starego diabła do młodego. Niezwykle życzliwe, niespodziewanie liczne i przychodzące wszelkiego rodzaju pocztą reakcje czytelników na publikację pierwszych dwudziestu listów anielskich napełniły mnie nadzieją, że jest jakiś sens w pisaniu kolejnych jedenastu. Napisałem zatem, a ten poniższy jest pierwszym z nowej serii.
... więcej »Serdecznie polecam świetny wywiad z o. Jackiem Salijem OP. Mam wrażenie, że jest to głos na puszczy - zwłaszcza w środowisku dominikańskim. Ale również dlatego warto wsłuchać się szczególnie uważnie.
... więcej »Bardzo mi się ostatnio spodobała koncepcja open-source. W informatyce - bo informatyk wytłumaczył mi na czym to wszystko polega - open source jest tworzeniem darmowego oprogramowania, które później może być wykorzystywane, ale i rozwijane przez kolejnych użytkowników. Z wielu powodów idea ta bardzo przypadła mi do gustu. Ale teraz nie o tym. Nie programuję i raczej już nie będę tego robił, więc włączenie się w ideę open-source na płaszczyźnie informatyki jest dla mnie niemożliwe. Niemniej jednak zaświtał mi pomysł, że idea owa może pomóc w uratowaniu pewnego projektu, którego sam nie mogę już zrealizować. Chodzi o napisanie serii dwunastu opowiadań. Napisałem trzy, mam koncepcję całości i chętnie ją odstąpię temu, kto będzie chciał zrobić z niej użytek. Postaram się wszystko teraz wyjaśnić.
... więcej »
















