Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Sed contra
Janusz Pyda OP

27.01.2010 17:03

Jak filozof Jagger powiedział

Zróbmy sobie chwilę przerwy od słuchania piosenek związanych z konkretnymi miejscami w Ameryce. Pewnie do nich jeszcze wrócimy, bo nie da się przecież pominąć na tej „liście przebojów” najbardziej „ośpiewanego” miasta na świecie, jakim jest New York. Ale dziś przyszedł czas na trochę klasyki. Mam na myśli starą, dobrą i straszliwie angielską kapelę - The Rolling Stones oczywiście. Ale jeśli na tym blogu pojawia się coś angielskiego, to oczywiście musi być w amerykańskim opakowaniu. Proponuję zatem następujące wykonanie. (Jedna rada - proszę obejrzeć video do końca, aby móc się ucieszyć "klamrą kompozycyjną" :-))))



http://www.youtube.com/watch?v=7pk3Yh8l0s8

Piosenka została nagrana w 1968 roku w Londynie, a po raz pierwszy ukazała się w 1969 roku na płycie Stonesów zatytułowanej „Let It Bleed”. Jej autorami są oczywiście Keith Richards i Mick Jagger. Mówi oczywiście o mężczyźnie, który został odrzucony przez „krwiopijczą” kobietę, ćwiczącą się w sztuce podstępu i oszustwa. Taka strasznie szowinistyczna piosenka. Tym razem chciałem jednak bardziej zwrócić uwagę na kontekst w jakim została wykorzystana w powyższym „teledysku”, niż na samą piosenkę (z oczywistego powodu :-)), ale żeby tak zupełnie po macoszemu nie potraktować utworu samego w sobie muszę oczywiście przyznać, że jej refren często mi chodzi po głowie i wydaje się bardzo prawdziwy:


You can’t always get what you want
But if you try sometime you find
You get what you need


Po pierwsze myślę, że bardzo dobrze jest od czasu do czasu posłuchać tej piosenki, aby przypomnieć sobie to kluczowe rozróżnienie na to, czego chcemy i to, czego rzeczywiście potrzebujemy, na nasze zachcianki i potrzeby. Wydaje mi się, że bardzo dużo smutku i złego humoru pojawia się w naszym życiu właśnie z tego powodu, że mylimy jedno z drugim. Często czujemy się nieszczęśliwi, albo za czymś gonimy, albo za kimś gonimy, bo wydaje nam się, że to czego chcemy, to jest właśnie to, czego do szczęścia koniecznie potrzebujemy. Ale przecież bardzo często jest to bujda na resorach, bo kiedy tak się zdarzy, że to czego pragniemy już dostajemy, wcale a wcale nie jesteśmy bardziej szczęśliwi. Nie wiem skąd się wziął ten głupi pogląd, że trzeba zrealizować w życiu wszystko co się chce zrealizować (albo dużą część tego), aby być szczęśliwym. Przecież to zwyczajna nieprawda. Aby być szczęśliwym trzeba zrealizować to, czego do szczęścia POTRZEBUJEMY, a to jest często diametralnie inne od tego czego CHCEMY. Bardzo często z pomylenia tego co chcemy z tym, czego potrzebujemy wynika jeszcze coś. Otóż, gonimy za tym co chcemy, a nieświadomie zakładamy, że to co potrzebujemy przyjdzie samo. Gonimy na przykład za karierą bo chcemy osiągnąć zawodowy sukces, a wydaje nam się, że to, czego rzeczywiście i najgłębiej potrzebujemy – kontakt z Panem Bogiem, nasze przyjaźnie, życie rodzinne – samo się jakoś ułoży. Ale zazwyczaj po czasie okazuje się, że się nie ułoży. I tu również filozof Jagger ma rację. Nawet bowiem o to, czego rzeczywiście potrzebujemy, musimy się zazwyczaj bardzo starać i zabiegać a i tak nie zawsze uda nam się to dostać. Ale to rozróżnienie na moje ważne i realne potrzeby oraz moje zachcianki mogłoby spokojnie stanowić podstawę gigantycznego zabiegu porządkowania życia - bo bałagan w naszym życiu pojawia się bardzo często dlatego, że mylimy potrzeby z zachciankami. Jagger nie jest pierwszym filozofem-moralistą, który pojeździł sobie na koniku tego właśnie tematu, ale niewątpliwie jest najbardziej popularny, najlepiej rozśpiewany i najbardziej szkaradny.


No, ale miałem pisać nie o tekście piosenki, tylko o tle, czyli o tym wykonaniu i „filmiku”, który jest zamieszczony powyżej. Tylko, że napisałem o treści i teraz nie mam ani czasu, ani miejsca, żeby pisać o tle. Póki co, powiem tylko tyle, że wykonawcą tej właśnie wersji nie są Stonesi, ale grupa o nazwie Kapela z telewizji (Band from TV). Oczywiście chodzi o amerykańską telewizję FOX. W skład kapeli wchodzą aktorzy i obsługa serialu „House” – na przykład Huge Laurie gra tam na klawiszach, a Jesse Spencer (serialowy doktor Robert Chase) na skrzypcach. Grupa powstała spontanicznie, bo chłopakom nudziło się na przerwach. Napiszę jeszcze o jednej piosence z tego serialu, i rzeczywiście nie będę się wówczas skupiał na treści, tylko na tle (czyli samym serialu) a póki co muszę lecieć. W Polsce jest już koło 17 czyli czas na koniec pracy, ale u mnie jest dopiero 10 przed południem i jednak czuję, że muszę zrobić coś poważnego, a nie tylko posty pisać.

 


« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj







2 komentarze

  • 2010-01-28
    m.u.

    ...
    Nieśmiało tylko wspomnę, że my tu niedługo idziemy spać. Co z dziesiejszą piosenką? :-) »
  • 2010-01-27
    Kasia (Sz)

    wola
    To zaakcentowane przez Ojca "CHCENIE" a "POTRZEBOWANIE" czegoś kojarzy mi się z wolą Boga. Często... »
 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


15.08.2010 23:24 | O niebezpieczeństwie czytania blogów

Przymusowe blogowe milczenie nastroiło mnie refleksyjnie. A nastrój taki jak wiadomo zawsze jest przeszkodą w działaniu i do tego zwykle źle się kończy. Żaden Hamlet nie będzie miał siły aby stać się Don Kichotem i zaatakować choćby zwykły wiatrak. Krótko mówiąc zacząłem się zastanawiać nad sensem pisania bloga. Problem okazał się palący, kiedy sobie uzmysłowiłem, że podstawowym pytaniem nie jest zagadnienie czy blog jest wart pisania, ale wręcz czy pisanie bloga nie jest aby szkodliwe – z perspektywy duchowej rzecz jasna. Nie dla piszącego – dla czytelników. Istnieje przynajmniej jeden istotny powód, dla którego myślenie takowe ma swoje uzasadnienie.

... więcej »

14.08.2010 20:33 | Wyjaśnienie
Jestem winien czytelnikom wyjaśnienie swojego milczenia. Otóż, z przyczyn technicznych związanych z blogiem "Sed contra" od powrotu z pielgrzymki nie miałem możliwości publikowania postów z Newmanowskimi cytatami, ani w ogóle nie miałem dostępu do bloga. Dziś mogę wrócić do pisania.
W związku z sugestią Redakcji strony dominikanie.pl - którą uznaję za zasadną - nie będę publikował codziennych cytatów z Newmana, ale ograniczę się do jednego postu w tygodniu. Będę  zatem raczej pisał o Newmanie, niż oddawał głos samemu Kardynałowi.
Z tej okazji i w ramach podsumowania wszystkich dotychczasowych cytatów mam na dzisiaj coś specjalnego, końcówkę kazania zatytułowanego "Pożegnanie z przyjaciółmi", ostatniego, które Newman wygłosił publicznie jako anglikanin. Wygłosił, a w zasadzie przeczytał swoim monotonnym głosem. Aż dziw bierze że wszyscy słuchacze tego kazania, którzy zapisali swoje wrażenia zgodnie twierdzą, że cały zebrany lud płakał jak jedno mnogie i wielkie dziecko.
... więcej »

04.08.2010 05:50 | Newman 40

Ponieważ do 9 sierpnia jestem na pielgrzymce (pierwszy dzień mamy już za sobą, a nawet pierwszą noc) i nie wiem jak będzie z dostępem do sieci w kolejnych dniach, muszę uprzedzić, że następny fragment z Newmana może się ukazać dopiero 9 sierpnia. Ale coś tak czuję, że się czytelnicy z tego powodu zupełnie na mnie nie obrażą :-))).

... więcej »

03.08.2010 21:49 | Newman 39

Ukryty akt zrezygnowania z siebie, poświęcenie dla obowiązku, jest więcej wart, niż dobre intencje, niż serdeczne uczucia, żarliwe modlitwy, poprzez które leniwi ludzie ulegają samym sobie.

... więcej »

02.08.2010 21:05 | Newman 38

Niech naszym zamiarem będzie myślenie tego, co naprawdę mówimy, mówienie tego, co naprawdę myślimy. Wysilmy się, aby rozpoznać, kiedy rozumiemy prawdę, a kiedy jej nie rozumiemy. A jeśli nie możemy kogoś lub czegoś zrozumieć, przyjmijmy to w wierze i z radością zaakceptujmy, że jesteśmy grzeszni.

... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Dziurawa kość, czyli archeowykopy, cz. 7 »
01.09.2010

Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP

Na swoim miejscu »
28.08.2010

OPe-racja
Dominik Jurczak OP

Na polowaniu Pana »
28.08.2010


 
Dziesięciu braci złożyło pierwsze śluby zakonne
W niedzielę 22.08 dziesięciu braci nowicjuszy złoż... »
 
komentarzy: 1
O czystości i celibacie
Nigdy, przenigdy nie żałowałem, że złożyłem ślub c... »
 
komentarzy: 87
ocena:
Pierwsze śluby w naszym zakonie
W niedzielę 22.08 dziesięciu braci nowicjuszy złoż... »