Sed contra
Janusz Pyda OP
Służba
Dzwonili do mnie wczoraj przyjaciele z Warszawy. Tak po prostu. Długo się nie widzieliśmy. Dowiedzieli się, że jestem w Polsce. Na koniec chciałem jeszcze pogadać chwilkę z ich córką. Ale rodzice zaprotestowali. „Kaśka jest, ale śpi. Wróciła dwie godziny temu, a za trzy godziny ma jakąś nową służbę. Przyszła się tylko przespać, nawet nie chciała nic jeść. Tak jest od soboty. Wpada na chwilę, śpi, czasami porwie coś z lodówki i znowu gdzieś biegnie. Rozstawiała znicze pod Pałacem, robi coś w służbie medycznej, ustawiała kolejki ludzi czekających na oddanie hołdu prezydenckiej parze, coś tam też robili na dworcu Warszawa Centralna i nie wiadomo co jeszcze. Ja się obudzi to do ciebie zadzwoni”.
W każdym razie w przypływie szaleństwa postanowiłem sam do Kaśki za kilka godzin zadzwonić. Złapałem ją przy parzeniu jakiejś herbaty dla kogoś tam. Chwilkę pogadaliśmy, ale trochę mi rezon siadł, bo nawet przez telefon wyczułem dwie rzeczy. Po pierwsze, że jest chyba śmiertelnie zmęczona i to zmęczona pracą – co u piętnastolatki wydaje się niebywałe, a już u tej piętnastolatki to zupełnie nie do wiary. Po drugie, miałem nieodparte wrażenie, że Kaśka nie jest w tej chwili na tym młodzieńczym „haju”, który pozwala nie spać dwie noce z rzędu i góry przenosić byle tylko być w centrum wydarzeń. Miałem wrażenie, że rozmawiam z kimś kto jest w pracy – albo raczej na służbie, która jest ciężką pracą. Skończyliśmy rozmowę jakoś tak w pół zdania, bo cytuję: "dostała nowy rozkaz". Nie zdążyłem poprosić, żeby w moim imieniu zapaliła znicz pod Pałacem, skoro już tam się kręci. Dziś rano odebrałem maila:
No chyba rzeczywiście harcerstwo to już odpada. To jeden z tych momentów, który przypomina, że harcerze nie noszą mundurków, ale prawdziwe mundury – znak służby i poświęcenia dobru wspólnemu, Ojczyźnie, temu, co najważniejsze. I należy się tym mundurom najwyższy szacunek za Szare Szeregi ale i za Kaśki – w Warszawie i w całej Polsce. Ciężką pracą i prawdziwą służbą oddają hołd Prezydentowi, który potrafił pamiętam o takich jak oni, o tych chociażby z Powstania Warszawskiego. To nie była zwykła śmierć, która tyle dobra i poświęcenia w ludziach wyzwoliła.
« powrót
61 komentarzy
-
2010-05-18
Ama
Re: Re: Re: Re: Re: Re: wektorek
Owszem, odpowiem, jak ja to widzę. Otóż ludzie na ogół chcą wiedzieć jak najwięcej o kandydatach... » -
2010-05-16
wektorek
Re: Re: Re: Re: Re: wektorek
Widzę,że jesteś specjalistką od "wyborów".Odpowiedz mi proszę,po co we wszystkich mediach... » -
2010-05-16
Ama
Re: Re: Re: Re: wektorek
Proponuję zakończyć tę dyskusję, bo zaczyna obracać się wokół mojego charakteru, a to zupełnie... »
Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w jedną stronę, mnie bardziej podoba się spacer w dokładnie przeciwnym kierunku. Ale tym razem mam ochotę pójść dokładnie w tym kierunku, w którym idzie większość – w kierunku radykalnego sprzeciwu wobec ACTA.
... więcej »Tak sobie pomyślałem, że należałoby kiedyś – a dzień świętego Mikołaja jest ku temu okazją dobrą, jak mało która – uporządkować całą tę sprawę z prezentami. Uporządkować to znaczy dokonać klasyfikacji – ustalić kategorie, typy, rodzaje.
Zacząłem zatem porządkować.
Dzięki pomysłowi i życzliwości o. Cypriana Klahsa OP miałem możliwość opublikowania Listów starego anioła do młodego. Ukazało się ich dwadzieścia. Zawsze chciałem dokończyć pracę i napisać jeszcze jedenaście i Toast. Powód był tylko taki, że C.S. Lewis napisał 31 listów starego diabła do młodego. Niezwykle życzliwe, niespodziewanie liczne i przychodzące wszelkiego rodzaju pocztą reakcje czytelników na publikację pierwszych dwudziestu listów anielskich napełniły mnie nadzieją, że jest jakiś sens w pisaniu kolejnych jedenastu. Napisałem zatem, a ten poniższy jest pierwszym z nowej serii.
... więcej »Serdecznie polecam świetny wywiad z o. Jackiem Salijem OP. Mam wrażenie, że jest to głos na puszczy - zwłaszcza w środowisku dominikańskim. Ale również dlatego warto wsłuchać się szczególnie uważnie.
... więcej »Bardzo mi się ostatnio spodobała koncepcja open-source. W informatyce - bo informatyk wytłumaczył mi na czym to wszystko polega - open source jest tworzeniem darmowego oprogramowania, które później może być wykorzystywane, ale i rozwijane przez kolejnych użytkowników. Z wielu powodów idea ta bardzo przypadła mi do gustu. Ale teraz nie o tym. Nie programuję i raczej już nie będę tego robił, więc włączenie się w ideę open-source na płaszczyźnie informatyki jest dla mnie niemożliwe. Niemniej jednak zaświtał mi pomysł, że idea owa może pomóc w uratowaniu pewnego projektu, którego sam nie mogę już zrealizować. Chodzi o napisanie serii dwunastu opowiadań. Napisałem trzy, mam koncepcję całości i chętnie ją odstąpię temu, kto będzie chciał zrobić z niej użytek. Postaram się wszystko teraz wyjaśnić.
... więcej »

















