Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Sed contra
Janusz Pyda OP

17.04.2010 11:54

Służba

Dzwonili do mnie wczoraj przyjaciele z Warszawy. Tak po prostu. Długo się nie widzieliśmy. Dowiedzieli się, że jestem w Polsce. Na koniec chciałem jeszcze pogadać chwilkę z ich córką. Ale rodzice zaprotestowali. „Kaśka jest, ale śpi. Wróciła dwie godziny temu, a za trzy godziny ma jakąś nową służbę. Przyszła się tylko przespać, nawet nie chciała nic jeść. Tak jest od soboty. Wpada na chwilę, śpi, czasami porwie coś z lodówki i znowu gdzieś biegnie. Rozstawiała znicze pod Pałacem, robi coś w służbie medycznej, ustawiała kolejki ludzi czekających na oddanie hołdu prezydenckiej parze, coś tam też robili na dworcu Warszawa Centralna i nie wiadomo co jeszcze. Ja się obudzi to do ciebie zadzwoni”.


Z Kaśką darliśmy koty od zawsze. Wstyd się przyznać – głównie o harcerstwo. Dawałem się jej we znaki w swoim najlepszym stylu. Głównie kłóciliśmy się o to, czym jest współczesne harcerstwo. Ja mówiłem, że to już nie jest żadne harcerstwo tylko pseudo-scouting. Nie chodzi w tym o Boga, honor czy Ojczyznę, ale jak zrobić sobie fajne wakacje w lesie. No i takie tam. Jak się rozkręciłem potrafiłem być prawdziwie wrednie twórczy – w swoim najlepszym stylu. A Kaśka zawsze mi wypominała, że co ja tam mogę wiedzieć o harcerstwie, skoro mnie już z „Zuchów” wyrzucili (już sam nie wiem, kto jej sprzedał ten oręż – ja sam czy rodzice. Ale dowiem się tego. Fakt faktem wyleciałem z „Zuchów” w trzeciej klasie podstawówki a powód musiał być jakiś strasznie kompromitujący, bo go nawet nie pamiętam a wiem, że na zbiórki chodziłem i mundurek nosiłem).

W każdym razie w przypływie szaleństwa postanowiłem sam do Kaśki za kilka godzin zadzwonić. Złapałem ją przy parzeniu jakiejś herbaty dla kogoś tam. Chwilkę pogadaliśmy, ale trochę mi rezon siadł, bo nawet przez telefon wyczułem dwie rzeczy. Po pierwsze, że jest chyba śmiertelnie zmęczona i to zmęczona pracą – co u piętnastolatki wydaje się niebywałe, a już u tej  piętnastolatki to zupełnie nie do wiary. Po drugie, miałem nieodparte wrażenie, że Kaśka nie jest w tej chwili na tym młodzieńczym „haju”, który pozwala nie spać dwie noce z rzędu i góry przenosić byle tylko być w centrum wydarzeń. Miałem wrażenie, że rozmawiam z kimś kto jest w pracy – albo raczej na służbie, która jest ciężką pracą. Skończyliśmy rozmowę jakoś tak w pół zdania, bo cytuję: "dostała nowy rozkaz". Nie zdążyłem poprosić, żeby w moim imieniu zapaliła znicz pod Pałacem, skoro już tam się kręci. Dziś rano odebrałem maila:

Cześć Ojcze, dzięki za telefon. Jak pojednanie to pojednanie. Zapomniałeś mnie poprosić, żebym zapaliła pod pałacem znicza za ciebie (nie za ciebie tylko w twoim zastępstwie). Ale jestem bardzo inteligentna i się domyśliłam i zapaliłam. Nie miałam tam dziś służby, ale poszłam specjalnie – jakbyś nie wiedział. Jakbyś był w Stanach to był zapaliła dwa, ale ponieważ jesteś w Krakowie i się lenisz i nie chcesz przyjechać do Warszawy to masz tylko jeden. Wymyśl coś nowego, żebyśmy się mogli kłócić, bo harcerstwo to już chyba odpada, no nie? Ja też pomyślę. Czuwaj.

No chyba rzeczywiście harcerstwo to już odpada. To jeden z tych momentów, który przypomina, że harcerze nie noszą mundurków, ale prawdziwe mundury – znak służby i poświęcenia dobru wspólnemu, Ojczyźnie, temu, co najważniejsze. I należy się tym mundurom najwyższy szacunek za Szare Szeregi ale i za Kaśki – w Warszawie i w całej Polsce. Ciężką pracą i prawdziwą służbą oddają hołd Prezydentowi, który potrafił pamiętam o takich jak oni, o tych chociażby z Powstania Warszawskiego. To nie była zwykła śmierć, która tyle dobra i poświęcenia w ludziach wyzwoliła.

 


« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

61 komentarzy

  • 2010-05-18
    Ama

    Re: Re: Re: Re: Re: Re: wektorek
    Owszem, odpowiem, jak ja to widzę. Otóż ludzie na ogół chcą wiedzieć jak najwięcej o kandydatach... »
  • 2010-05-16
    wektorek

    Re: Re: Re: Re: Re: wektorek
    Widzę,że jesteś specjalistką od "wyborów".Odpowiedz mi proszę,po co we wszystkich mediach... »
  • 2010-05-16
    Ama

    Re: Re: Re: Re: wektorek
    Proponuję zakończyć tę dyskusję, bo zaczyna obracać się wokół mojego charakteru, a to zupełnie... »
 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


26.01.2012 09:52 | ACTA

Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w jedną stronę, mnie bardziej podoba się spacer w dokładnie przeciwnym kierunku. Ale tym razem mam ochotę pójść dokładnie w tym kierunku, w którym idzie większość – w kierunku radykalnego sprzeciwu wobec ACTA.

... więcej »

05.12.2011 23:10 | Prezenty

Tak sobie pomyślałem, że należałoby kiedyś – a dzień świętego Mikołaja jest ku temu okazją dobrą, jak mało która – uporządkować całą tę sprawę z prezentami. Uporządkować to znaczy dokonać klasyfikacji – ustalić kategorie, typy, rodzaje.
Zacząłem zatem porządkować.

... więcej »

14.02.2011 02:39 | List anioła na Walentynki

Dzięki pomysłowi i życzliwości o. Cypriana Klahsa OP miałem możliwość opublikowania Listów starego anioła do młodego. Ukazało się ich dwadzieścia. Zawsze chciałem dokończyć pracę i napisać jeszcze jedenaście i Toast. Powód był tylko taki, że C.S. Lewis napisał 31 listów starego diabła do młodego. Niezwykle życzliwe, niespodziewanie liczne i przychodzące wszelkiego rodzaju pocztą reakcje czytelników na publikację pierwszych dwudziestu listów anielskich napełniły mnie nadzieją, że jest jakiś sens w pisaniu kolejnych jedenastu. Napisałem zatem, a ten poniższy jest pierwszym z nowej serii.

... więcej »

03.02.2011 15:48 | O krytykowaniu Kościoła

Serdecznie polecam świetny wywiad z o. Jackiem Salijem OP. Mam wrażenie, że jest to głos na puszczy - zwłaszcza w środowisku dominikańskim. Ale również dlatego warto wsłuchać się szczególnie uważnie.

... więcej »

17.01.2011 19:28 | Oddam pomysł w dobre ręce

Bardzo mi się ostatnio spodobała koncepcja open-source. W informatyce - bo informatyk wytłumaczył mi na czym to wszystko polega - open source jest tworzeniem darmowego oprogramowania, które później może być wykorzystywane, ale i rozwijane przez kolejnych użytkowników. Z wielu powodów idea ta bardzo przypadła mi do gustu. Ale teraz nie o tym. Nie programuję i raczej już nie będę tego robił, więc włączenie się w ideę open-source na płaszczyźnie informatyki jest dla mnie niemożliwe. Niemniej jednak zaświtał mi pomysł, że idea owa może pomóc w uratowaniu pewnego projektu, którego sam nie mogę już zrealizować. Chodzi o napisanie serii dwunastu opowiadań. Napisałem trzy, mam koncepcję całości i chętnie ją odstąpię temu, kto będzie chciał zrobić z niej użytek. Postaram się wszystko teraz wyjaśnić.

... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »