Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Sed contra
Janusz Pyda OP

13.01.2009 02:20

Znaki łaski

Zanim wrócę do tematów a) psychologii i teologii b) pierwszego przykazania „nowego” Dekalogu i c) próby odpowiedzi na pytanie: „Jak kochać złych rodziców” chciałbym dziś napisać o czymś, co mnie zachwyca. Bycie księdzem pociąga za sobą wiele przywilejów. Jednym z nich jest możliwość podziwiania z bliska sposobów działania Pana Boga w duszach ludzi, którzy starają się i żyją wiarą. Niestety, zazwyczaj ksiądz nie może o tym opowiadać, bo albo tajemnica spowiedzi albo sekret duszpasterski kryją zarówno tajemnicę grzechu ludzkiego, jak i tajemnicę świętości, czyli działania Boga w duszy ludzkiej. Ale spotkań, które dają powód do zachwytu nad działaniem Bożej łaski w życiu człowieka ksiądz ma dużo. Pewne formy tego działania są charakterystyczne i wspólne wielu ludziom żyjącym wiarą. A ja właśnie znalazłem sposób, żeby je pokazać nie zdradzając żadnej z tajemnic, które mnie wiążą.


Otóż, mój przyjaciel podesłał mi link do programu prowadzonego przez ks. Kazimierza Sowę dla Platformy Onet.tv. Program nosi tytuł „Słownik Języka Boskiego” i jest serią wywiadów na temat wiary, które rzeczony ksiądz prowadzi z różnymi popularnymi postaciami. To, że są to postacie popularne nie ma dla mnie znaczenie – po pierwsze dlatego, że części z nich w ogóle nie znam, więc nie robią na mnie wrażenia jako sławy, a po drugie dlatego, że wiara w człowieku jest zawsze zachwycająca – nieważne czy człowiek jest „celebrytą” czy zwykłym „szaruchem”. Obejrzałem tę serię wywiadów i wyłowiłem dwa, które Wam serdecznie polecam. Jeden z panią Magdaleną Stużyńską-Brauer (odc. 19), drugi z panem Radosławem Pazurą (odc. 5). Na przykładzie tych wywiadów, chciałem pokazać kilka znaków Bożej łaski, które zawsze mnie zachwycają, kiedy sam mam okazję rozmawiać z ludźmi żyjącymi wiarą. Wywiady możecie obejrzeć pod adresem www.onet.tv, później trzeba wejść w zakładkę „Religia” i znaleźć ikony programu „Słownik Języka Boskiego”. Dziś zacznę od wywiadu z panią Magdaleną , bo kobiety maja zawsze pierwszeństwo.
1) Pani Magdalena już na samym początku wywiadu zupełnie naturalnie wymienia ludzi, którzy są jej przyjaciółmi w wierze..
To ciekawe, ale zazwyczaj ludzie wiary, kiedy opowiadają o swojej drodze do Pana Boga bardzo szybko zaczynają przywoływać na pamięć tych, którzy albo ich do wiary doprowadzili albo im w wierze pomagają. Oczywiście bierze się to z kilku tajemniczych praw serca człowieka wierzącego. Po pierwsze z prawdy o świętych obcowaniu – świętych czyli nie tylko kanonizowanych ale też po prostu ochrzczonych, żyjących jeszcze tu i teraz. Zazwyczaj ludzie wiary mają ogromną świadomość, choć często wcale teologicznie niezwerbalizowaną, iż do Pana Boga zazwyczaj chodzi się grupkami. Po drugie, zazwyczaj ci, którzy wierzą mają w sobie ogromną, choć naturalną, wdzięczność dla tych, którzy im w drodze do Pana Boga pomagają, albo po prostu towarzyszą. Każdy Natanael ma swojego Filipa. Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę i nie każdy jest w stanie o nim pamiętać i być mu wdzięcznym. Świadomość, pamięć i wdzięczność wobec tych, którzy razem z nami idą do Pana Boga to cecha świętości. Poczucie samotnej wyjątkowości, świadomość, że do wszystkiego trzeba dochodzić w wierze samemu i taka swoista monadyczność to znaki, że w duszy ludzkiej coś nie gra.
2) Pani Magdalena przyznaje się, iż chodzi często rano na Mszę Świętą do swojego, parafialnego kościoła p.w. Matki Boskiej Częstochowskiej patronki AK – jest to wspólnota jak pani Magdalena sama przyznaje – zupełnie tradycyjna.
Cóż, proszę mi wybaczyć to sformułowanie, ale przyznam, że najbardziej u ludzi wierzących zachwyca mnie kompletny brak snobizmu w wyborze kościoła, parafii, kaznodziei etc. etc. Jest to znakiem faktu, iż ktoś intuicją wiary potrafi rozpoznać, że ważne jest to, co najbardziej ważne, a nie to co jest tylko dekoracją. Istnieją duchowi koneserzy, którzy nigdy w życiu nie poszliby do swojej parafii, bo tam nie ma „klimatu” duszpasterstwa akademickiego albo klimatu właściwego „kościołowi dla inteligencji”, albo natchnionego a raczej po prostu „gładkiego” kaznodziei. Ludzie żyjący praktyką wiary są zwykle znacznie mniej wybredni o tych, którzy żyją jedynie „klimatem wiary”. Ale faktem jest, że Pan Bóg ma różne drogi do różnych ludzi.
3) Jeszcze w sprawie rannego chodzenia na Mszę Święta. Pani Magdalena przyznaje, że kiedy zdarzy jej się nie wstać – a mogłaby – zawsze tego żałuje.
To też bardzo charakterystyczna cecha – otóż ludzi wprawionych w praktyce wiary zwykle mocno uwierają nie tylko grzechy, ale po prostu zaniedbywanie natchnień Bożych. Żałują po prostu dobra, którego nie zrobili – a mogli.
4) W wywiadzie pada kilka genialnych uwag w sprawie modlitwy. Pani przyznaje, że kiedy miała problem z modlitwą, zaczęła praktykować ciekawą metodę. Po prostu modliła się o dobrą modlitwę. Ludzie żyjący wiarą zwykle mają w kieszeni kilka genialnych i skutecznych „wytrychów” modlitewnych. Poza tym Pani przyznaje się do ciekawej formy modlitwy – kiedy przejeżdża koło krzyża, postawionego na miejscu wypadku samochodowego odmawia modlitwę za tego, kto zginą. Kiedy widzi karetkę – modli się za tego kto jedzie w środku. Cóż, połączenie modlitwy wstawienniczej i modlitwy w formie aktów strzelistych to prawdziwy blask wiary połączonej z miłością. Rewelacja. Sama modlitwa wstawiennicza za innych jest zazwyczaj znakiem wielkiej łaski w sercu człowieka.
5) Pani Magdalena przyznaje, że niektórzy ludzie biorą ją za dewotkę, czasami traktują pobłażliwie a czasami po prostu się śmieją – tyle, że zupełnie nie sprawia wrażenia jakby ją to przygniatało. Wręcz broni swojego środowiska przed pytaniami księdza Kazimierza. To też charakterystyczne. Ludzie wiary zwykle nie mają w sobie pretensji do warunków, które ich otaczają. Nawet jeśli są obiektywnie trudne. Kiedy się z nimi rozmawia ma się wrażenie, ze są zupełnie „niezarysowani” trudnymi warunkami zewnętrznymi. Kiedy słabnie w nas wiara, zwykle narzekamy, że to zewnętrzne warunki utrudniają nam jej praktykowanie. Mam wrażenie, że to jednak jakość wiary sprawia, że warunki zewnętrze dla jednych są łatwe, a dla innych trudne. To chyba jednak wiara kształtuje warunki, a nie warunki wiarę. Ciężar staje się lekki a brzemię słodkie dla tych, którzy są blisko Pana Jezusa.


To tylko kilka cech ludzi wierzących, które zawsze mnie zachwycają, a które mogę często obserwować w rozmowach. Wedle listy cech, które mnie zachwycają w wierze innych, całkiem dobrze robi mi się rachunek sumienia. Polecam tę metodą. W wywiadzie z panem Cezarym Pazurą znalazłem jeszcze inne perełki – ale o tym już później, po tematach wspomnianych na początku tego wpisu.



« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

12 komentarzy

  • 2009-01-24
    Helena

    Ocena:
    Znak Laski
    Bardzo interesujaca opinia ksiedza do tego pelnego wiary i ciepla wywiadu pani Magdaleny .Jestem... »
  • 2009-01-16
    bober

    Raz jeszcze - Ewo,
    Ewo, zgodziłaś się z Ojcem Januszem (też dziękuję za odp.) i temat zamknięty ale chciałam jeszcze... »
  • 2009-01-15
    ewa

    Ojcze Januszu...
    ...dzięki za komentarz! Przyjmuję i zgadzam się w 100% »
 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


26.01.2012 09:52 | ACTA

Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w jedną stronę, mnie bardziej podoba się spacer w dokładnie przeciwnym kierunku. Ale tym razem mam ochotę pójść dokładnie w tym kierunku, w którym idzie większość – w kierunku radykalnego sprzeciwu wobec ACTA.

... więcej »

05.12.2011 23:10 | Prezenty

Tak sobie pomyślałem, że należałoby kiedyś – a dzień świętego Mikołaja jest ku temu okazją dobrą, jak mało która – uporządkować całą tę sprawę z prezentami. Uporządkować to znaczy dokonać klasyfikacji – ustalić kategorie, typy, rodzaje.
Zacząłem zatem porządkować.

... więcej »

14.02.2011 02:39 | List anioła na Walentynki

Dzięki pomysłowi i życzliwości o. Cypriana Klahsa OP miałem możliwość opublikowania Listów starego anioła do młodego. Ukazało się ich dwadzieścia. Zawsze chciałem dokończyć pracę i napisać jeszcze jedenaście i Toast. Powód był tylko taki, że C.S. Lewis napisał 31 listów starego diabła do młodego. Niezwykle życzliwe, niespodziewanie liczne i przychodzące wszelkiego rodzaju pocztą reakcje czytelników na publikację pierwszych dwudziestu listów anielskich napełniły mnie nadzieją, że jest jakiś sens w pisaniu kolejnych jedenastu. Napisałem zatem, a ten poniższy jest pierwszym z nowej serii.

... więcej »

03.02.2011 15:48 | O krytykowaniu Kościoła

Serdecznie polecam świetny wywiad z o. Jackiem Salijem OP. Mam wrażenie, że jest to głos na puszczy - zwłaszcza w środowisku dominikańskim. Ale również dlatego warto wsłuchać się szczególnie uważnie.

... więcej »

17.01.2011 19:28 | Oddam pomysł w dobre ręce

Bardzo mi się ostatnio spodobała koncepcja open-source. W informatyce - bo informatyk wytłumaczył mi na czym to wszystko polega - open source jest tworzeniem darmowego oprogramowania, które później może być wykorzystywane, ale i rozwijane przez kolejnych użytkowników. Z wielu powodów idea ta bardzo przypadła mi do gustu. Ale teraz nie o tym. Nie programuję i raczej już nie będę tego robił, więc włączenie się w ideę open-source na płaszczyźnie informatyki jest dla mnie niemożliwe. Niemniej jednak zaświtał mi pomysł, że idea owa może pomóc w uratowaniu pewnego projektu, którego sam nie mogę już zrealizować. Chodzi o napisanie serii dwunastu opowiadań. Napisałem trzy, mam koncepcję całości i chętnie ją odstąpię temu, kto będzie chciał zrobić z niej użytek. Postaram się wszystko teraz wyjaśnić.

... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Ofiarowanie »
08.02.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Matka Boża z Kibeho »
07.02.2012

„Abandon”
Małgorzata Wałejko

Może tylko pragnienie »
05.02.2012


 
Przeczytały reportaż - teraz pomagają
Dzięki reportażowi zamieszczonemu w miesięczniku &... »
 
komentarzy: 1
ocena:
ACTA
Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w j... »
 
komentarzy: 10
ocena:
Na chłopski rozum rzecz biorąc
Mniej martwiłbym się o wierzących i niepraktykując... »
 
komentarzy: 7