Sed contra
Janusz Pyda OP
Notatki do Ewangelii
Notatki do Ewangelii o bogaczu i Łazarzu.
1) Wydaje się, że na sądzie Bożym większym oskarżeniem (a niewątpliwie większym zaskoczeniem) będzie dla nas nie tyle odkrycie grzechów, które popełniliśmy, co raczej uczynków miłosierdzia, których nie podjęliśmy – a była taka możliwość i okazja. Bogacz w z Ewangelii o Łazarzu nie jest oskarżany o to, co zrobił, ale o to, czego nie zrobił. Owi nieszczęśnicy stojący po lewej stronie Syna Człowieczego na Sądzie Ostatecznym są zaskoczeni nie z tego powodu, że ktoś wytyka im, co złego zrobili, ale raczej iż, nie zrobili czegoś, co zrobić należało: „Byłem głodny, spragniony, byłem przybyszem, nagi, chory i w więzieniu, a nie pomogliście Mi” (Mt 25, 31-46).
2) Jałmużna powinna być stałym elementem życia chrześcijanina – tak jak modlitwa czy post. Przystępując do spowiedzi często oskarżamy się z faktu, iż z naszą modlitwą jest coś nie tak – brakuje jej, jest nieregularna, nie jesteśmy skupieni. Oskarżamy się, że łamiemy piątkowy post od pokarmów mięsnych. Rzadko zdarza nam się oskarżać z faktu, że brakuje w naszym życiu dobroczynności, jest nieregularna czy chaotyczna, nasza wyobraźnia miłosierdzia jest rozproszona, albo nie działa – pomagamy okazjonalnie i przypadkowo. Wiem o człowieku, który stale ze swoich dochodów przeznacza trzecią część na działalność charytatywną. Znam małżeństwo, które co pół roku ustalając domowy budżet podejmuje decyzję na jaki cel charytatywny będzie w tym półroczu łożyć i jaka konkretną sumę pieniędzy. Znam rodziców, którzy dając swoim dzieciom kieszonkowe bardzo pilnują tego, aby za każdym razem przypomnieć swoim pociechom, że czwarta część z tego, co dostają powinna zawsze być wykorzystana dla innych – aby kupić coś bratu czy siostrze albo wrzucić do skarbonki dla biednych. Jeśli sumienie wyrzuca nam brak modlitwy a nie wyrzuca nam braku jałmużny w naszym życiu oznacza to, że pomyliliśmy i zamieniliśmy świętość na duchowość – a to wbrew pozorom ogromna różnica.
3) Dlaczego choćby nawet Ojciec Abraham wysłał duchy umarłych, aby nas upomnieli i nawoływali do uczynków miłosierdzia nie odniesie to skutku? Ponieważ uczynki miłości mają to do siebie, że nie mogą być wykonywane ze strachu.
4) Często zastanawiamy się przechodząc ulicą, czy powinniśmy dawać pieniądze żebrakom, którzy wyciągają do nas ręce. Ten problem zniknie jeśli nasze ręce będą realnie zajęte planową i stałą pomocą biednym.
5) Choć sakrament pokuty uwalnia nas z grzechów, to jednak potrzebujemy również uwolnienia od kary za nie. Jeśli wierzyć Izajaszowi, nic nie czyni tego tak skutecznie jak uczynki miłosierdzia i jałmużna – to one mają moc uwalniania od wielu grzechów. Jeśli nie jesteśmy na wskroś święci i niepokalani wówczas jałmużna leży w naszym dobrze pojętym interesie. Jeśli jesteśmy na wskroś święci i niepokalani będziemy czynić uczynki miłosierdzia i dawać jałmużnę nie oglądając się na nasz własny interes.
6) Zadania na ten tydzień: a) warto się zastanowić w jaki sposób mogę na stałe wprowadzić do swojego życia praktykę uczynków miłosierdzia i jałmużny b) warto policzyć ile pieniędzy mógłbym przeznaczać regularnie na pomoc dla biednych i w jaki sposób mógłbym to zrobić c) z czego w swoim stylu życia mogę zrezygnować, aby zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć dla ubogich d) trzeba się pomodlić (krótko, ale codziennie), aby Pan Bóg otworzył nasze oczy, byśmy nie mijali zaślepieni tego Łazarza, który leży pod naszymi drzwiami.
« powrót
9 komentarzy
-
2010-09-29
Kasia (Sz)
miłość
Bo często tę miłość rozumiemy tak, że jeśli my ją odczuwamy to już jest ok. A - według mnie - ta... » -
2010-09-29
bea
i jeszcze jedno...
tak sobie myślę, że te działania "chaotyczne, okazjonalne i przypadkowe" są równie ważne... i tym... » -
2010-09-29
bea
Re: Re: dobrze pojęty interes
Cześć Kasiu, to co napisałam o miłości wcale odkrywcze nie jest - to oczywiste... Chyba każdy zna... »
Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w jedną stronę, mnie bardziej podoba się spacer w dokładnie przeciwnym kierunku. Ale tym razem mam ochotę pójść dokładnie w tym kierunku, w którym idzie większość – w kierunku radykalnego sprzeciwu wobec ACTA.
... więcej »Tak sobie pomyślałem, że należałoby kiedyś – a dzień świętego Mikołaja jest ku temu okazją dobrą, jak mało która – uporządkować całą tę sprawę z prezentami. Uporządkować to znaczy dokonać klasyfikacji – ustalić kategorie, typy, rodzaje.
Zacząłem zatem porządkować.
Dzięki pomysłowi i życzliwości o. Cypriana Klahsa OP miałem możliwość opublikowania Listów starego anioła do młodego. Ukazało się ich dwadzieścia. Zawsze chciałem dokończyć pracę i napisać jeszcze jedenaście i Toast. Powód był tylko taki, że C.S. Lewis napisał 31 listów starego diabła do młodego. Niezwykle życzliwe, niespodziewanie liczne i przychodzące wszelkiego rodzaju pocztą reakcje czytelników na publikację pierwszych dwudziestu listów anielskich napełniły mnie nadzieją, że jest jakiś sens w pisaniu kolejnych jedenastu. Napisałem zatem, a ten poniższy jest pierwszym z nowej serii.
... więcej »Serdecznie polecam świetny wywiad z o. Jackiem Salijem OP. Mam wrażenie, że jest to głos na puszczy - zwłaszcza w środowisku dominikańskim. Ale również dlatego warto wsłuchać się szczególnie uważnie.
... więcej »Bardzo mi się ostatnio spodobała koncepcja open-source. W informatyce - bo informatyk wytłumaczył mi na czym to wszystko polega - open source jest tworzeniem darmowego oprogramowania, które później może być wykorzystywane, ale i rozwijane przez kolejnych użytkowników. Z wielu powodów idea ta bardzo przypadła mi do gustu. Ale teraz nie o tym. Nie programuję i raczej już nie będę tego robił, więc włączenie się w ideę open-source na płaszczyźnie informatyki jest dla mnie niemożliwe. Niemniej jednak zaświtał mi pomysł, że idea owa może pomóc w uratowaniu pewnego projektu, którego sam nie mogę już zrealizować. Chodzi o napisanie serii dwunastu opowiadań. Napisałem trzy, mam koncepcję całości i chętnie ją odstąpię temu, kto będzie chciał zrobić z niej użytek. Postaram się wszystko teraz wyjaśnić.
... więcej »


















