Sed contra
Janusz Pyda OP
Październik 2010
Dziwny lęk przed ekskomuniką
Zupełnie nie rozumiem paniki i złości, jaką wzbudziła wśród polityków zapowiedź, iż popieranie metody in vitro, która niesie za sobą zabijanie czy przedmiotowe wykorzystywanie zarodków grozi znalezieniem się poza wspólnotą Kościoła czyli związane jest z możliwością zaciągnięcia kary ekskomuniki. Biskup Hoser nic nowego nie powiedział – przywołał po prostu naukę Kościoła znaną od dawna.
Dziwi mnie jednak co innego. Jeśli ktoś zupełnie nie przejmuje się moralnym nauczaniem Kościoła to niby czemu raptem przejmuje się jego postępowaniem dyscyplinarnym? Gdyby jakiś hinduski guru obłożył klątwą wszystkich, którzy gustują w cudnie przyrządzonym obiadku z wołowiny czy cielęcinki zupełnie nie odjęłoby mi to apetytu i bez najmniejszego problemu wsunąłbym jakiś rumsztyczek, żeberko tudzież dobrze przyrządzoną karkówkę. Skoro nie podzielam hinduskiej moralności nie martwią mnie też hinduskie kary i zakazy. Dlaczego nasi politycy tak bardzo dalecy od nauczania moralnego Kościoła tak bardzo martwią się Jego procedurami dyscyplinarnymi? Zupełnie nie rozumiem.
Oczywiście w sprawie in vitro problem jest inny, niż w przypadku wegetarianizmu buddyjskiego. Tu chodzi nie o zakaz religijny, ale wymóg płynący z prawa naturalnego, z prawa zachowania każdego ludzkiego życia. No, ale tego to politycy zupełnie nie rozumieją – sądząc po ich wypowiedziach.
Drugie moje zdziwienie związane jest z faktem, iż przypomnienie nauki Kościoła w kwestii in vitro traktowane jest jako włączenie się do polityki. Cóż, trudno sobie wyobrazić bardziej związaną z misja Kościoła sprawę, niż kwestia obrony życia ludzkiego. Jeśli mieszanie się Kościoła do polityki będziemy rozumieć tak szeroko to trzeba spalić wszystkie moralne i społeczne encykliki wszystkich kolejnych papieży. A czy kiedy Pius XI napisał encyklikę Mit brennender Sorge to dobrze zrobił czy też mieszał się do polityki? Może powinien siedzieć wówczas cicho i pisać jedynie o rytuale nabożeństw czerwcowych? Co za absurd.
Jeden aspekt tej całej dyskusji bardzo mi się podoba – odwaga polskich biskupów. Kościół, który patrząc po ludzku powinien teraz robić wszystko, żeby się ludziom podobać i odzyskać sympatię utraconą przez afery pedofilskie, gruntowe czy alkoholowe nie daje się zastraszyć i mówi, co mówić powinien. O ileż łatwiej byłoby teraz „pójść na ugodę” ze światem i trochę się przymknąć? Ale trzeba nastawać w porę i nie w porę – i biskupi to robią. A propos biskupów polskich – właśnie sobie uświadomiłem, że jest coś, za co bardzo ich cenię - wszystkich. Różnie bywało i różnie bywa – różnie jest z agenturalną przeszłością, w mediach dobrze się nie prezentują, nieciekawe rzeczy działy się w Poznaniu. Ale jedno trzeba biskupom polskim oddać niewątpliwie i okazać za to szacunek – jeszcze się nie zdarzyło, żeby wystąpili przeciw nauczaniu Biskupa Rzymu i tym samym wierze Kościoła– zarówno w kwestiach moralnych jak i dogmatycznych. Mogą się spierać o nachylenie polityczne, ale w tym co dotyczy zasad wiary i moralności mówią odważnie, wyraźnie i jednym głosem. A przecież nie zawsze i nie wszędzie na świecie tak było.
57 komentarzy
-
2010-11-05
Flaui
Papież potwierdził, że w Kościele wyciągamy wnioski z zasad, które uznajemy za fundamentalne. Po dru...
Papież potwierdził, że w Kościele wyciągamy wnioski z zasad, które uznajemy za fundamentalne. Po... » -
2010-11-05
Flaui
Gdy zapytano niedawno Benedykta XVI, co sądzi o ekskomunice, która dotknęła polityków meksykańskich ...
Gdy zapytano niedawno Benedykta XVI, co sądzi o ekskomunice, która dotknęła polityków... » -
2010-11-01
bastiani
Ocena:



ja tez nie rozumiem...
...tej paniki i zlosci, co do tego zgodze sie z autorem. Ale wg mnie istotne jest, ze w... »
Jadę sobie spokojnie pociągiem, szósta rano jeszcze nie wybiła, ciemno wokoło i w zasadzie szykowałem się, aby iść spać. Ale nieopatrznie sięgnąłem przed snem po gazetki – i spać już chyba nie pójdę. A to wszystko za sprawą „notatki” Bogdana Wróblewskiego w dzisiejszym ogólnopolskim wydaniu GW zatytułowanej „Utracona cześć Katarzyny S.”.
... więcej »














