Opowieści z betonowego lasu
Krzysztof Pałys OP
Lizanie ziemi
Pytanie o modlitwę jest pytaniem o cel, o to co, stawiamy w centrum naszego życia. Celem chrześcijanina nie jest szukanie własnej doskonałości, lecz nakierowanie wzroku na Boga.
Czytałem historię o młodym mężczyźnie, którego życie z tygodnia na tydzień stało się nieznośne. Jego zawodowe stosunki z jednym z administratorów własnej firmy mocno się pogorszyły. Początkowa niechęć, przerodziła się w nienawiść. Bezustanne myślenie o tym człowieku przeszło w końcu w obsesję. Zawładnęła nim ona tak dalece, że rozciągnęła się także na jego życie osobiste i religijne. Po pewnym czasie mężczyzna w końcu doszedł do wniosku, że musi zrezygnować z tej pracy.
Życzliwy mu znajomy zapytał wówczas:
- Czy pracowałbyś tutaj, gdyby nie ten człowiek?
- Tak – odpowiedział – Ale póki on tu jest, ja nie mogę tutaj pracować, za bardzo niszczy to moje życie.
- Dlaczego więc ustawiłeś go w centrum swojego życia?
Pytanie przyjaciela wydało się szokujące, więc oczywiście zaprzeczył. Jednak po jakimś czasie uświadomił sobie, że pozwolił temu człowiekowi i jego słabostkom zniszczyć swoje życie, podkopać wiarę i jakość stosunków z najbliższymi.
Pytanie o modlitwę jest pytaniem o cel, o to co, stawiamy w centrum naszego życia? Celem chrześcijanina nie jest szukanie własnej doskonałości, lecz nakierowanie wzroku na Boga, by nasze oczy na nowo patrzyły prosto. (Prz 4, 25)
Ktoś kto wpatruje się w Prawdę przestaje tracić energię na rozdrapywanie przeszłości. Nie zajmuje się swoimi porażkami czy opiniami innych ludzi, lecz pyta co jest właściwym centrum mojego życia? W czym ja pokładam nadzieję? Gdzie szukam wartości o sobie?
Brytyjski dziennikarz, Malcolm Muggeridge, który pod wpływem Matki Teresy, w wieku 79 lat został katolikiem napisał:
Gdy dziś czasami spoglądam na minione życie, najsilniej uderza mnie fakt, że to, co kiedyś zdawało się najistotniejsze i najbardziej kuszące, dziś wydaje się błahe, wręcz bezsensowne. Choćby te różne powierzchowne sukcesy; pragnienie, aby być znanym i być nagradzanym; rzekome przyjemności w rodzaju zdobywania pieniędzy, uwodzenia kobiet czy podróżowania po świecie tam i z powrotem, w górę i na dół, niczym szatan, wyjaśnianie i doświadczanie wszystkiego, co oferuje Targowisko Próżności. Gdy patrzę wstecz, te wszystkie usiłowania, by zadowolić siebie, wydają mi się czystą fantazją, „lizaniem ziemi”, jak to ujął Pascal.
« powrót
3 komentarze
-
2011-06-24
m_orlowski
Ocena:



Własne doświadczenia.
Odrzuciłem propozycje awansu zawodowego właśnie z tego powodu. Tylko w moim wypadku praca miała... » -
2011-06-22
helenka
historia
tego mężczyzny który odszedł z pracy jest mi bardzo bliska.U mnie w pracy jest mobbing, to do... » -
2011-06-22
Michal-
Ocena:



Słyszałem o tym dziennikarzu....
Słyszałem o tym dziennikarzu. »
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, powinien kłócić się z Bogiem o grzesznika: „Panie, przecież ja go nie potępiam, więc i Ty też nie możesz być gorszy ode mnie”. W każdym człowieku kryje się bowiem coś świętego i nietykalnego. Zadaniem kapłana jest to ochronić. Nawet jeśli robi to na wyrost.
... więcej »Winston Churchill twierdził, że mówca tak powinien skonstruować przemówienie, by wyczerpać temat, ale nie wyczerpać słuchaczy. Myślę, że tak samo powinno być z dobrą książką.
... więcej »Ten kto chce dziś zobaczyć błogosławioną Matkę Teresę, powinien popatrzeć na jej siostry.
... więcej »Chrześcijanie nie walczą ze złem. Oni zło przemieniają na dobro. Ile osób walcząc z wadami człowieka rozbiło przyjaźń? Ilu księży oburzonych na grzech współbraci zostawiło swoje kapłaństwo? Ile żon walcząc z mężem alkoholikiem rozbiło małżeństwo? Nie jest sztuką grać, kiedy się wygrywa. Najtrudniejsze są sytuacje kiedy przegrywa się 3:0 i trzeba dograć do końca.
... więcej »Dla takich osób ważne jest dlaczego ty wierzysz. Co jest takiego w tym Jezusie, że ludzie są gotowi przelać krew? Słuchają uważnie, jeśli jednak nie znajdą autentycznej odpowiedzi, odejdą.
... więcej »


.jpg)
.jpg)
.gif)













