Opowieści z betonowego lasu
Krzysztof Pałys OP
Tym, którzy płaczą
Nastąpi taki czas, kiedy Bóg otrze łzę z każdego oblicza. Że wszyscy, którzy dzisiaj płaczą, którzy czują się odrzuceni, wyśmiani, osamotnieni, w końcu zostaną pocieszeni.
Kordiana mama nie żyje od trzech lat. Ojciec podczas jednej z alkoholowych imprez wszedł w bójkę, która skończyła się śmiercią kolegi. Obecnie przebywa w zakładzie karnym. 6-letni Kordian wraz z dwójką rodzeństwa jest wychowywany przez dziadka. Sztab socjoterapeutów, psychologów i pedagogów we współpracy z kuratorem dwoił się i troił, aby pomóc, jak to tylko możliwe, zachować resztki normalności w rodzinie. Wydawało się, że udało się znaleźć jakieś światełka w tej sytuacji.
Kilka dni temu jeden z pracowników socjalnych, bez konsultacji z kimkolwiek zdecydował o zabraniu Kordiana i jego rodzeństwa do domu dziecka. Ośrodek, do którego ma trafić jest przepełniony. Dzieciak nie rozumie tego co się stało. Ja też nie rozumiem. Nie będę wspominał o sposobie zabrania owego dziecka. Szkoda słów. Chłopak na psychice będzie miał rany na lata. I nie trzeba skończyć specjalistycznych studiów, by się tego domyślać.
Po siedmiogodzinnej przedpołudniowej pracy następuje podsumowanie dnia i omówienie każdego dziecka. Kiedy słyszymy o tym co się stało, atmosfera robi się wisielcza. Sztab świetnych socjoterapeutów, otrzaskanych w licznych treningach i warsztatach, przez kilka minut siedzi w ciszy. Mogliby pochwalić się kilkoma dyplomami psychologiczno-pedagogicznych kierunków, bogatym doświadczeniem. Ale tu same dyplomy nie wystarczają. Takich historii niestety znają więcej.
Dwa lata ciężkiej pracy, okazały się daremne. Siedzę nic nie mówiąc, bo tak jak i oni czuję bezradność. Tego uczucia nie znoszę najbardziej. Ja również bardzo polubiłem Kordiana.
Dzień później jadę na pogrzeb dziecka, które nie zdążyło się narodzić. Miało zaledwie dziesięć tygodni. Kościół w takich sytuacjach przypomina o tzw. chrzcie pragnienia – dziecko zostało włączone w Chrystusa wolą rodziców. Rodzice nadali mu imię. To, że jest w pełni szczęśliwe nie mam żadnych wątpliwości. Tu bardziej należy modlić się za tych , którzy zostają.
Malutka trumienka zostaje złożona w rodzinnym grobowcu. Kameralna atmosfera, chowam głowę przed kropiącym deszczem, pod czarnym kapturem dominikańskiej kapy. Jakby w tym dniu niebo płakało razem z nami. Młodzi rodzice mi imponują, są nad wyraz dzielni. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że bije od nich jakiś niezwykły pokój. Po Ewangelii młoda mama dusi napływające łzy. Mąż przytrzymuje ją swoim ramieniem, on również ma zaszklone oczy. To ich czwarte w tym roku dziecko. Każde odeszło w podobnym wieku…
Są takie momenty, kiedy każe słowo wydaje się być za małe, niewystarczające. Kiedy chciałoby się zacisnąć pięści dusząc w sobie złość na bezsens cierpienia i śmierci.
Podobno kiedy Bóg kogoś kocha najmocniej, to wówczas zabiera do siebie. Tylko czy On nie mógłby czasem kochać choć odrobinę mniej?
Nigdy nie oswoję się ze śmiercią. Nigdy nie oswoję się z cierpieniem.
Wracam wieczorem zbity do klasztoru. Zdołałem odprawić mszę i odmówić nieszpory z braćmi. Chcę pobyć sam. W celi biorę do ręki Biblię i czytam Izajasza. Nastąpi taki czas, kiedy Bóg otrze łzę z każdego oblicza. Że wszyscy, którzy dzisiaj płaczą, którzy czują się odrzuceni, wyśmiani, osamotnieni, w końcu zostaną pocieszeni. Przez samego Boga. Bo On jest zawsze po stronie człowieka cierpiącego i chce ocierać łzy tym, którzy płaczą.
Panie, jak długo jeszcze mamy czekać?
„Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości” – występ Gutka na 19 urodzinach Pidżamy Porno
« powrót
29 komentarzy
-
2010-10-11
nul(ka)
Re: walka
to przy tej ścianie przytulam. » -
2010-10-10
Onroad
Re: walka
Pris poszukaj na forach Internetowych medycznych - moze Ci ktos pomoze. » -
2010-10-09
JoAsia
Re: Re: Re: nigdy nie potrafiłam zrozumieć
Ago, nie zapominaj, że ta fasolka ma już duszę, od poczęcia jest człowiek, więc skoro człowiek,... »
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, powinien kłócić się z Bogiem o grzesznika: „Panie, przecież ja go nie potępiam, więc i Ty też nie możesz być gorszy ode mnie”. W każdym człowieku kryje się bowiem coś świętego i nietykalnego. Zadaniem kapłana jest to ochronić. Nawet jeśli robi to na wyrost.
... więcej »Winston Churchill twierdził, że mówca tak powinien skonstruować przemówienie, by wyczerpać temat, ale nie wyczerpać słuchaczy. Myślę, że tak samo powinno być z dobrą książką.
... więcej »Ten kto chce dziś zobaczyć błogosławioną Matkę Teresę, powinien popatrzeć na jej siostry.
... więcej »Chrześcijanie nie walczą ze złem. Oni zło przemieniają na dobro. Ile osób walcząc z wadami człowieka rozbiło przyjaźń? Ilu księży oburzonych na grzech współbraci zostawiło swoje kapłaństwo? Ile żon walcząc z mężem alkoholikiem rozbiło małżeństwo? Nie jest sztuką grać, kiedy się wygrywa. Najtrudniejsze są sytuacje kiedy przegrywa się 3:0 i trzeba dograć do końca.
... więcej »Dla takich osób ważne jest dlaczego ty wierzysz. Co jest takiego w tym Jezusie, że ludzie są gotowi przelać krew? Słuchają uważnie, jeśli jednak nie znajdą autentycznej odpowiedzi, odejdą.
... więcej »


















