Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Opowieści z betonowego lasu
Krzysztof Pałys OP

01.11.2010 11:50

Pro memoria

Piszę do Was, ponieważ jesteście wyjątkowi. Piszę do Was, bo każde życie ma sens… Piszę do Was, bo Wy żyjecie…




Artur. Kochałeś za bardzo. Kiedy przyszło odrzucenie straciłeś wiarę w sens życia. Nie udało się Ciebie uratować. Odchodziłeś w potężnych mękach. Kilka godzin wielkiego cierpienia. Lubiłem Twoje poczucie humoru, często razem żartowaliśmy, jakby próbując przekłuć szkolną codzienność, która nas przytłaczała. Twoja śmierć choć na moment połączyła rodziców. Zawsze chciałeś, aby mogli być razem…

Rafał. Podziwiałem Twój niezłomny hart ducha, kiedy nie bałeś się zadzierać z najmocniejszymi. Kiedy wyjechałeś za ocean dochodziły do nas jedynie cząstkowe wieści. Po latach opowiedziałeś, co przeszedłeś. W Stanach trafiłeś do publicznej szkoły, gdzie poniżano Cię z powodu białego koloru skóry. By przetrwać włączyłeś się do lokalnego gangu. Chora spirala nienawiści. Przemoc za przemoc. Po kilku latach Twoja sytuacja wymknęła się spod kontroli. By nie stracić wolności i wyrwać się z zapętlonych matni, wróciłeś do Polski. Wielu myślało, że jesteś twardy i nie do złamania. W zadziornym języku, połączonym z pewnością siebie nie miałeś sobie równych. Tylko niewielu wiedziało, że pod tą skorupą krył się wyjątkowo wrażliwy na świat człowiek. Kiedy pewnej nocy znaleziono Cię wiszącego na barierce, nie mogliśmy uwierzyć, że Ciebie już z nami nie ma…

Krzysiek. Byłeś dla wielu wzorem. Niektórzy Ci nawet zazdrościli, o czym pewnie wiedziałeś. Zawsze na pierwszej linii. Świetny sportowiec, żadnych problemów ze szkołą, z życiem towarzyskim. Wciąż otoczony kolejnymi adoratorkami. Z niezrozumiałych powodów na studiach zająłeś się dilerką. Trafiłeś do aresztu, tam zaciągnąłeś nowe zobowiązania, popadłeś w długi. Nie widząc wyjścia z sytuacji pociągnąłeś za spust, tym razem na własnej skroni…

Tarzan. Zostałeś legendą krakowskich hipisów. Zawsze pod prąd, wrażliwy na ludzką biedę, człowieka i otaczający świat. Zniszczony przez cierpienie i nałogi. Mówiono, że do końca zachowałeś godność i człowieczeństwo. Nigdy się nie spotkaliśmy, jednak pamiętam, jak kiedyś, wiele lat temu, Twoja książka pomogła mi uwierzyć w mój Kościół. Paradoks, gdyż sam się do niego dystansowałeś… Żałuję, że nie mogłem Ci towarzyszyć w ostatniej drodze, wierz mi bardzo chciałem. Twoja litania bezdomnego po dziś dzień robi na mnie piorunujące wrażenie…

Wojtek. Twoje odejście poruszyło wielu przyjaciół. Byłeś i jesteś niezwykłym człowiekiem, o czym świadczy kilkaset wpisów pod artykułem o Twoim tragicznym odejściu. Twoja skromność i uczynność była dla mnie godna podziwu. Nigdy nie miałeś wrogów, byłeś lubiany przez wszystkich. Pamiętam, jak kilka razy graliśmy w siatkówkę. Nigdy nie przypuszczałem, że skończysz w sportowym klubie, w reprezentacji. Znaleziono Cię nad ranem, zamarzniętego, przysypanego śniegiem. Był zimny grudniowy poranek. Lekarz stwierdził wewnętrzne obrażenia, sugerując pobicie. Nikt, kto Ciebie choć trochę znał, nie może do dziś pojąć, jak mógłbyś mieć nieprzyjaciół? „Odeszła jedna z najbardziej wartościowych osób jakie miałem szczęście poznać” – napisał po Twoim odejściu Tomek. Niektórzy mówią, że Bóg zabiera człowieka, kiedy to jest dla niego najlepsze. Inni, że wówczas, gdy kocha najbardziej. Wojtku, czy On nie mógłby kochać Ciebie, choć odrobinę mniej? Teraz jesteś po tej drugiej, lepszej stronie, gdzie nie ma już śmierci, cierpienia i bólu. Wierzę też, że wstawiasz się tam za mną.

Arturze, Rafale, Krzysztofie, Tarzanie, Wojciechu. Tego pamiętnego dnia, Ukrzyżowany umierał z Wami.

***

Światło okienne, mrok pokonujące, zmiłuj się nade mną
Światło okienne, pokoju ostojo, zmiłuj się nade mną
Światło okienne, nadziejo potrzebujących, zmiłuj się nade mną
Światło okienne, snu obietnico, zmiłuj się nade mną
Światło okienne, posłanie bezpieczne, zmiłuj się nade mną
Światło okienne, oczekiwanie budzące, zmiłuj się nade mną
Światło okienne, herbato gorąca, zmiłuj się nade mną
Światło okienne, ręko miłość i pokój czyniąca, zmiłuj się nade mną

Z pustki ulic, wybaw mnie
Z obcości poczekalni dworcowych, wybaw mnie
Z chłodu klatek schodowych, wybaw mnie
Z mroku piwnic, wybaw mnie
Z mokrości jaskiń, wybaw mnie
Z trwogi komisariatów, wybaw mnie
Z piekła domów dla obłąkanych, wybaw mnie

Panie, Boże, jeśli chcesz dać mi szczęście wiekuiste
Proszę nie o trony i chwałę
Proszę o metr kwadratowy
Podłogi w Twej kuchni
O koc dziurawy i o coś pod głowę
Niech mi położą rękę na włosy
A potem sen, sen, sen...
Na wieki wieków.
Amen

                                                                           Wojciech „Tarzan” Michalewski: „Litania bezdomnego”

« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

16 komentarzy

  • 2010-11-08
    major

    Re: Re: z innej beczki
    Dla mnie te wpisy wciąż są "energetyczno-emocjonalne". Z przyjemnością je czytam. Wolę od... »
  • 2010-11-08
    DR

    Re: z innej beczki
    Hej:) tak sobie myslę,że to jak odbieramy pewne treści zależy w dużej mierze od tego czego... »
  • 2010-11-07
    Kasia (Sz)

    dziękuję
    Bardzo dziękuję za modlitwę. »
 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


11.05.2012 11:39 | O nieufności i dopasowaniu do świata

Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, powinien kłócić się z Bogiem o grzesznika: „Panie, przecież ja go nie potępiam, więc i Ty też nie możesz być gorszy ode mnie”. W każdym człowieku kryje się bowiem coś świętego i nietykalnego. Zadaniem kapłana jest to ochronić. Nawet jeśli robi to na wyrost.

... więcej »

10.04.2012 23:14 | O ludziach ósmego dnia

Winston Churchill twierdził, że mówca tak powinien skonstruować przemówienie, by wyczerpać temat, ale nie wyczerpać słuchaczy. Myślę, że tak samo powinno być z dobrą książką.

... więcej »

15.03.2012 09:18 | Bez piętrowych wyjaśnień

Ten kto chce dziś zobaczyć błogosławioną Matkę Teresę, powinien popatrzeć na jej siostry.

... więcej »

20.02.2012 15:53 | Wytrwaj. Nieważne w jakim stanie

Chrześcijanie nie walczą ze złem. Oni zło przemieniają na dobro. Ile osób walcząc z wadami człowieka rozbiło przyjaźń? Ilu księży oburzonych na grzech współbraci zostawiło swoje kapłaństwo? Ile żon walcząc z mężem alkoholikiem rozbiło małżeństwo? Nie jest sztuką grać, kiedy się wygrywa. Najtrudniejsze są sytuacje kiedy przegrywa się 3:0 i trzeba dograć do końca.

... więcej »

28.01.2012 09:39 | Niezwykły sen

Dla takich osób ważne jest dlaczego ty wierzysz. Co jest takiego w tym Jezusie, że ludzie są gotowi przelać krew? Słuchają uważnie, jeśli jednak nie znajdą autentycznej odpowiedzi, odejdą.

... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »