Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Opowieści z betonowego lasu
Krzysztof Pałys OP

08.02.2011 11:55

O adoracji Jezusa

Gdy Mojżesz zstępował z góry Synaj nie wiedział, że skóra na jego twarzy promieniała na skutek rozmowy z Panem (Wj 34, 29)




Dwudniowy wykład Dominikańskiej Szkoły Wiary w Szczecinie na temat adoracji Najświętszego Sakramentu. Po spotkaniu podeszła do mnie osoba pytając czy warto chodzić na adorację, nawet jeśli się w nią nie wierzy? Okazało się, że pytała o siebie, ma spory problem z sakramentami w Kościele. Pytanie niegłupie. Czy warto? Uważam, że tak, gdyż spotkanie z Jezusem zawsze przemienia.

Zaprzyjaźniona Mała Siostra Jezusa kilka lat temu dobrowolnie zamknęła się w więzieniu na zachodzie Europy. Wspominając ten czas opowiadała, że to co dawało jej siłę, aby nieść więźniarkom nadzieję i nie zwątpić, była codzienna nocna adoracja Jezusa w małej więziennej celi.

Tam, gdzie ciemność, chrześcijanin oświetla drogę. Człowiek, który świeci Bogiem (nawet jeśli o tym nie wie, a najlepiej gdy tak jest) nie skupia uwagi na sobie lecz kieruje na Jezusa.

François Xavier Nguyen van Thuan, biskup Wietnamu, spędził w więzieniu 9 lat (pełna izolacja, nikogo nie widział), następne 4 lata przetrzymywany był w obozie. Nielegalnie przemycono mu do więzienia trochę wina i hostie.

W swoich zapiskach opisał ten czas. Kiedy o 21:30 gaszono światło, on się pochylał i klęcząc pochylony nisko odprawiał Mszę św. Nocą więźniowie na zmianę adorowali najświętszy sakrament. Jezus w niewyobrażalny sposób niósł pomoc swą milczącą obecnością. Wielu więźniów wracało do wiary. Ich świadectwo wywierało ogromny wpływ na innych więźniów. Również buddyści i niechrześcijanie zbliżali się do wiary.

Taka jest siła Jezusowej miłości.

Siostra Małgorzata Chmielewska opowiadała jak przyszła do kaplicy prostytutka, w której był wystawiony Najświętszy Sakrament. Siedziała w milczeniu przez 3 godziny. Wyszła nawrócona. Jezus ją przemienił.

Adoracja polega na zatrzymaniu się z tym wszystkim co w nas jest, aby zwyczajnie "pomarnować" czas przed Panem Bogiem, przestać zajmować się sobą i dać Jemu przestrzeń do działania. Nie musi się nic dziać, a nawet lepiej gdy się nie dzieje. On jest.

Bóg lubi przychodzić niespostrzeżenie, inaczej niż byśmy to sobie wyobrażali. Jak u Eliasza. I nie daje się oswoić - inaczej nie byłby Bogiem.

***
Jak zwykle świetny benedyktyński mnich John Chapman: "Bądź pewien, że jeśli oddasz się woli Bożej wszystko pójdzie dobrze, chociaż może się wydawać, że wszystko idzie źle".


Maanam "Po prostu bądź"


« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

21 komentarzy

 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


11.05.2012 11:39 | O nieufności i dopasowaniu do świata

Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, powinien kłócić się z Bogiem o grzesznika: „Panie, przecież ja go nie potępiam, więc i Ty też nie możesz być gorszy ode mnie”. W każdym człowieku kryje się bowiem coś świętego i nietykalnego. Zadaniem kapłana jest to ochronić. Nawet jeśli robi to na wyrost.

... więcej »

10.04.2012 23:14 | O ludziach ósmego dnia

Winston Churchill twierdził, że mówca tak powinien skonstruować przemówienie, by wyczerpać temat, ale nie wyczerpać słuchaczy. Myślę, że tak samo powinno być z dobrą książką.

... więcej »

15.03.2012 09:18 | Bez piętrowych wyjaśnień

Ten kto chce dziś zobaczyć błogosławioną Matkę Teresę, powinien popatrzeć na jej siostry.

... więcej »

20.02.2012 15:53 | Wytrwaj. Nieważne w jakim stanie

Chrześcijanie nie walczą ze złem. Oni zło przemieniają na dobro. Ile osób walcząc z wadami człowieka rozbiło przyjaźń? Ilu księży oburzonych na grzech współbraci zostawiło swoje kapłaństwo? Ile żon walcząc z mężem alkoholikiem rozbiło małżeństwo? Nie jest sztuką grać, kiedy się wygrywa. Najtrudniejsze są sytuacje kiedy przegrywa się 3:0 i trzeba dograć do końca.

... więcej »

28.01.2012 09:39 | Niezwykły sen

Dla takich osób ważne jest dlaczego ty wierzysz. Co jest takiego w tym Jezusie, że ludzie są gotowi przelać krew? Słuchają uważnie, jeśli jednak nie znajdą autentycznej odpowiedzi, odejdą.

... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »