Opowieści z betonowego lasu
Krzysztof Pałys OP
Lipiec 2011
Zwyczajny święty
Imieniny Joachima. Wiele osób jest przekonanych, że obok męża św. Anny, mamy w niebie kolejnego orędownika o tym imieniu.
Wiele osób, twierdzi, że odczuwa z nim bliską więź. Są wśród nich nawet tacy, którzy nigdy osobiście go nie poznali. Dziś imieniny Joachima - kilka miesięcy wcześniej, pewnej zacnej osobie, obiecałem, że uczczę je blogowym wpisem. Obiecałem, więc słowa należy dotrzymać.
Stos wywiadów, spisane konferencje, wspomnienia, wydrukowane książki. Co jeszcze można napisać, aby nie nastąpił „joachimowy” przesyt?
Pamiętam wyraźnie, dokładnie rok temu, 26 lipca, postanowiłem pisać bloga. Właśnie w imieniny Joachima. Pomysł pojawił się nagle, na wieczornej adoracji, w klasztorze sióstr antonianek, gdzie prowadziłem rekolekcje.
Propozycję wysłałem do administratora dominikańskiej strony. Pamiętam odpowiedź, była ostrożna i pełna obaw o to, aby nie powstał kolejny martwy blog. Administrator postanowił jednak zaryzykować.
„Dobrymi ludźmi należy się dzielić”, brzmiało motto, czarno-białego wstępniaka.
W imieniny Joachima chce napisać więc jedno. Ojcem Joachimem Badenim trzeba się dzielić, jak tylko się da. Nie wolno go zawłaszczyć. A im bardziej się nim dzielimy, tym większych cudów dokonuje.
Poniżej jeden z blogowych wpisów:
Cały on, czasem mała rzecz, a w życiu człowieka znacząca. Coś płynącego z serca. Badeni naprawdę odmienił życie wielu ludziom. Słyszałem o uzdrowieniach, o wsparciu w obronie prac dyplomowych, pomocy w trudnościach rodzinnych. Nie wiem czy wiele z tych świadectw zostanie uznanych za cuda pierwszej klasy, to w tym momencie nieistotne. Ojciec Joachim jest świętym przez małe „ś”, od zwyczajnych rzeczy.
I jeszcze jedno.
Jeśli przesłuchałeś już wszystkie dostępne konferencje ojca Joachima, przeczytałeś wydane książki, a jego samego wrzuciłeś do bezpiecznej przegródki w stylu: „pobożny”, „świętobliwy”, „religijny”, „oswojony” - zaczekaj. Joachim Badeni jest wciąż inny, i nie da się go ubrać w żadne etykiety.
Był zbyt wolny, aby ulegać konwenansom. Nawet religijnym.
80 komentarzy
-
2011-08-08
Kasia (Sz)
Nie zgadzam się z Tobą Anno K.
Ani posiadanie dzieci ani osobiste emocje - według mnie - nie mają tu nic do rzeczy. Dostawało... » -
2011-08-08
o
Zagwozdka,
trzymaj się! Niezależnie od różnicy poglądów - jestem z Tobą! » -
2011-08-08
Anna K.
Re: Re: Moje trzy grosze
PS. Dla pełni obrazu chciałabym powiedzieć, że ja bym postulowała Eucharystię także dla osób,... »
Pewne rzeczy należy przeżyć i tego procesu nie przyśpieszać. Zwyczajnie.
... więcej »Chciałoby się szybko, po mojemu, oddzielić chwast od pszenicy. Jak w dzisiejszej Ewangelii. A skąd wiemy co w naszym życiu okaże się naprawdę cenne, a co zostanie zwykłą błyskotką? Człowiek chce po swojemu, a Bóg, jakby na złość, swoje.
To nie o sukces chodzi, ale o przeżycie swojego życia do końca. Bóg wie co robi i kiedyś ukaże sens wszystkiego. A duchowi, który szepcze, aby się poddać i złożyć broń, należy zadedykować uroczy utwór legendarnego zespołu „Wańka Wstańka”.
... więcej »"Księże biskupie, co w tym miejscu robi Marcin Luter?" - zapytał papież koszalińskiego biskupa. Niewzruszony ksiądz biskup odpowiedział: "Ojcze Święty. Luter się nawrócił i teraz codziennie jest na mszy świętej!"
... więcej »
















