Opowieści z betonowego lasu
Krzysztof Pałys OP
Maj 2011
Życie jest po naszej stronie
Jaki sens ma cierpienie niewinnych? Jak pogodzić istnienie dobrego i miłosiernego Boga z istnieniem zła?
To problem, nad którym ludzie łamali sobie głowy od wieków, a teologia (o ile dobrze pamiętam za Leibnizem) nazwała ten temat teodyceą.
Czytam Wasze wpisy. Aniu K: nie potrafię odpowiedzieć na Twoje pytania, bo zwyczajnie, tak jak i Ty, jestem pełen pytań. Wiem jedno, gdzie ludzki ból tam zawsze jest „ziemia święta”. Gdzie niesprawiedliwość i krzywda, tam cierpiący Chrystus. Przy cierpieniu zawsze trzeba milczeć, nie wymądrzać się, aby nie popaść w zuchwałość, nie zachować się jak przyjaciele Hioba.
Mnie również na widok niezasłużonego niczym cierpienia chce się zwyczajnie płakać. Przez rok chodziłem do onkologicznego szpitala (dzieci 1-18 lat) i widziałem jak niektórych rodziców choroba dziecka łączyła, a dzieci stawały się dojrzalsze i bardziej empatyczne na innych. Spotykałem jednak i rodziców, którzy sobie zupełnie z tym nie radzili. Widziałem rozpadające się małżeństwa, dzieci przepełnione bólem, pełne buntu, noszące w sobie poczucie niesprawiedliwości. Nigdy więc nie śmiałbym powiedzieć komukolwiek z tych osób, że Bóg tak chciał. To by było nieludzkie. Pan Bóg przecież tego nie chciał.
Bóg dla każdego człowieka chce dobra i szczęścia. Zło nie pochodzi od niego. Jestem przekonany, że On z każdej sytuacji, nawet najtrudniejszej, potrafi wydobyć dobro. To jakaś przedziwna tajemnica krzyża. Nie wszystko musimy widzieć teraz.
Byłem dziś na mitingu AA, słyszałem kolejne poruszające świadectwo walki z chorobą alkoholową. Wracałem do celi myśląc o dzisiejszym dniu. Gdy odkładałem notatki na półkę, zwróciłem uwagę na pogiętą pomarańczową książeczkę będącą zapisem korespondencji Thomasa Mertona z Czesławem Miłoszem. Pamiętam jak przed nowicjatem czytałem ją z wypiekami na twarzy. Po latach znowu przewracam kilka kartek, patrzę na zakreślone cytaty, dawne zapiski na marginesie i czytam:
„Życie jest po naszej stronie. Milczenie i Krzyż, które znamy, to siły, których nie da się pokonać. W milczeniu i cierpieniu, w rozdzierającym wysiłku, aby pozostać uczciwym pośród nieuczciwości (przede wszystkim naszej własnej nieuczciwości), we wszystkim tym jest zwycięstwo. To Chrystus prowadzi nas poprzez ciemności życia do światła – o jakim nie mamy pojęcia, a które można znaleźć jedynie przechodząc przez pozorną rozpacz.
Wszystko musi zostać poddane próbie. Wszystkie relacje muszą przejść przez doświadczenia, wszelka wierność musi przejść przez próbę ognia. Wiele trzeba stracić. Wiele w nas musi zostać zabite, nawet z tego, co w nas najlepsze. Ale Zwycięstwo jest pewne. Zmartwychwstanie jest jedynym światłem i z tym światłem nie można pobłądzić”.
Naucz mnie Boże, zadowolenia z mej własnej bezradności w duchowym życiu...
3 komentarze
-
2011-05-31
JoAsia
Re:
Też chciałabym, żeby mniej bolało a przynosiło takie same efekty, ale widocznie tne ból jest na... » -
2011-05-28
kosmos
"Bóg dla każdego człowieka chce dobra i szczęścia. Zło nie pochodzi od niego. Jestem przekonany, że...
"Bóg dla każdego człowieka chce dobra i szczęścia. Zło nie pochodzi od niego. Jestem przekonany,... » -
2011-05-26
Anna K.
Dziękuję!
Dziękuję Ojcu raz jeszcze za napisanie i za ten mądry cytat. Ja też myślę, że w tej całej... »
Jeśli ktoś mówi, że nie popełnia błędów, to znaczy, że powinien zmienić pracę, bo ich po prostu nie widzi.
... więcej »Ludzie nie potrzebują szybkich rad, błyskotliwych wywodów, często wystarcza samo wysłuchanie i zwykły gest wsparcia: „Herbatę słodzisz jedną łyżeczką cukru czy dwoma?”, „Może wpadniesz wieczorem na kolację?”. Uczyli mnie tego rodzice chorych dzieci na onkologicznym oddziale. Mimo to sam wielokrotnie łapię się na pokusie dezercji.
Gniew i żądza zemsty fatalnie wpływają na ciśnienie i trawienie. Chrześcijanin to człowiek, który źródła problemów szuka w sobie, a nie w innych.
... więcej »



.jpg)
.gif)












