Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP
samodzielni ale nie pozostawieni
Wniebowstąpienie i Zesłanie Ducha Świętego zaprasza nas do dojrzewania. Aby wydorośleć w wierze i usamodzielnić się, Chrystus usuwa się w niejako w cień. Jednocześnie pozostaje w darze Ducha, który jest samą Miłością, abyśmy wydorośleli i usamodzielnili się sensownie, zdolni dać coś z siebie.
-
2009-05-31
Anna-Maria
Ocena:




Piękny tekst ,dziękuję.Pozdrawiam.
Pocieszające jest w tym całym naszym dojrzewaniu do prawdziwej miłości,w torturach samotności i ciągłego oczyszczania sie,umierania dla siebie,że Jezus naprawdę przeżywa to z nami i sam pierwszy umiera z tesknoty za nami,On wie ,że to jedyna droga do prawdziwego,najgłębszego zjednoczenia."w komunii ofiary eucharystycznej Jezus zaspokaja owo łaknienie ludzkiego serca przy pomocy niewiarygodnej rzeczywistości...,w pełni,głębi i całkowitości daru z Siebie oraz poprzez uobecnienie jedności,która przerasta jakąkolwiek nadzieję serca spragnionego Boga.Nie wystarcza Mu,by doprowadzić do przylgnięcia sercem do serca,ani nawet to,że Jego Krew popłynie w niej-to wszystko jest dla Niego,bosko spragnionego kompletnej i ostatecznej bliskości,zbyt mało.To wszystko jeszcze zbyt ludzkie,zbyt ograniczone uwarunkowaniami materii i ciała.Przede wszystkim interesuje go duch.Wie, że tylko tak wejdzie w całkowite posiadanie,w przepastne spotkanie,w objęcia głębin,gdzie cały On włączy w Siebie całą ją.W jej ciele przekracza On granice cielesności,fizyczności i materii,ciała,które jeszcze utrudnia jedność.Taki jest żar Jego miłości do stworzenia,takie pragnienie wypełnienia go całkowitym Darem,Darem całego Siebie:darem z Siebie w tym,co jest boskie,co jest boskim duchem i życiem,życiem wiecznym,nieskończonym...On jest przede wszystkim tym.Miłość zaś domaga się krańcowego złączenia,aż zdolność dawania wyczerpie się."
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.
- samotność 2009-06-02 fanka
- Piękny tekst ,dziękuję.Pozdrawiam. 2009-05-31 Anna-Maria
- Dobre 2009-05-27 Adam
- Dziękuję. 2009-05-26 p
- podziw 2009-05-26 Anusia
- Samotność! 2009-05-26 asisi59
- Kiedy Ojciec Wojciech coś napisze, to jest szansa, że... 2009-05-25 Kasia
- już się nie mogłam doczekać tego tekstu! :))... 2009-05-25 Monika
Dobry Pasterz nie rozkazuje powrotów. Nie prowokuje ich, wykorzystując nasze czułe miejsca, by toksycznie nas związać ze sobą. On przyciąga samym Sobą... przyciąga każdą wolność. Niefałszowanym zapachem i smakiem miłości dociera do najbardziej oddalonych i zakazanych przez "wierzących i pobożnych" miejsc profanum. Chce być rozpoznany w nieoczekiwanych momentach przez każdego... rozpoznany niepowtarzalnie.
... więcej »Żywe paschalne doświadczenie BARANKA ZABITEGO ŻYJĄCEGO NA WIEKI, to jedna z bardziej właściwych definicji prawdziwej TRADYCJI KOŚCIOŁA, którą w sercach wiernych przechowuje nie tyle strachliwa z natury ludzka rutyna ale sam Duch Święty - Parakletos. Inna, nie wykluczająca pierwszej, przypomina o odpowiedzialności Kościoła za Tradycję i brzmi następująco: "abyście się wzajemnie obdarzali miłością tak, jak ja was pokochałem" (por. J 15).
Jak można z miłością adorować niewidzialnego Boga, który ukrywa się utajony w Najświętszych Postaciach Eucharystycznych, jednocześnie opluwając drugiego człowieka, który jest widzialną ikoną Boga i cząstką Ciała Chrystusa? Jak można czcić Najświętszy Krzyż, a jednocześnie wylewać pod nim cała swoją żółć i nienawiść wobec przeciwnika politycznego? Chrystus na drodze naszego życia utajony jest w monstrancji o wielorakich rysach.


















