Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP
Jezus, religia, człowiek
-
2009-07-17
vera
odwagi
Wszystko to racja. Dopóki religia będzie rozumiana, traktowana jako bastion praw, zawsze znajdą się "jacyś inni", których będzie można z niego wyrzucić i usunąć.A z drugiej strony, jest mi trudno wyobrazić, że tu, dziś i teraz, jest możliwa jakaś wygodna i spokojna ezystencja. "Pójście za Chrystusem to jest cierpienie, to nie będzie łatwe życie, trzeba porzucić religię dobrego samopoczucia" (o.M. Zioło z rekolekcji 91 r.). 2. Myślę, że ryzyko wyobcowania, o którym Ojciec pisze, byłoby wręcz niemożliwe, gdyby wziąć do serca słowa św. Katarzyny :"Dzięki poznaniu siebie samego człowiek staje się pokorny, nie zadziera głowy i nie nadyma się pychą". Innej drogi nie znam:) 3. Kilka lat temu będąc we wspólnocie, pamiętam dobrze te momenty pewnej rozbieżności między byciem we wspólnocie, a tym co na zewnątrz. Dwa różne światy. Z perspektywy czasu stwierdzam, że były dla mnie z jednej strony bezpieczną "ochronką"(bardziej przede moimi lękami), a z drugiej - jakimś ograniczeniem i utrudnianiem przed stanięciem w prawdzie ze sobą , z innymi, Z BOGIEM. No, a potem, kiedy opuściłam wspólnotę zaczęła się duchowa "jazda bez trzymanki":) i dzięki Bogu!
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.
- odwagi 2009-07-17 vera
- Na koniec jeszcze ciekawostka 2009-07-16 Kasia (Sz)
- Co do o.Rydzyka - ręce opadają ... Co do Ojca wpisu -... 2009-07-16 Kasia
- Chciałabym napisać, że radio "Maryja" to takie extremum.... 2009-07-16 Kasia (Sz)
- to, co napisałem w ostatnim wpisie o częstym sposobie... 2009-07-15 o.Maciej
- Interesujący i ważny tekst 2009-07-15 Beata
- A propos salonów 2009-07-15 Kasia (Sz)
- :) 2009-07-15 t.
- Cieszę się bardzo, że porusza ojciec te tematy,zwłaszcza... 2009-07-14 Blanket
- Obiecane wiecej 2009-07-14 Piotr ksiegowy
- ? 2009-07-14 do t.
- saloon; 2009-07-14 t.
- Dziękuję serdecznie, że porusza Ojciec wątki, które... 2009-07-13 M.
- pytanie wylądowało gdzieindziej 2009-07-13 Kasia (Sz)
- pycha 2009-07-13 quest
- do guesta 2009-07-13 o.Maciej
- heroiczność wiary 2009-07-12 quest
- moc Chrystusa w Kosciele 2009-07-09 Talitha
- Do O. Macieja Biskupa 2009-07-09 Piotr ksiegowy
- Kośćiół na (/ma) miarę własnych oczekiwań?.. 2009-07-09 bober
- do Piotra księgowego 2009-07-08 o.Maciej
- do o.Macieja 2009-07-08 Piotr ksiegowy
- do Małgosi i Piotra księgowego 2009-07-08 o.Maciej
- Do Ojca Macieja 2009-07-08 Piotr ksiegowy
- Michael 2009-07-07 małgosia
- do o. Macieja 2009-07-07 Mati
- dzięki 2009-07-07 barman
- do Barmana 2009-07-07 o.Maciej
- prośba 2009-07-06 barman
- do Fasoli i Mati 2009-07-06 o.Maciej
- zapytanie 2009-07-06 Mati
- do o. Macieja 2009-07-05 Fasola
- do Fasoli 2009-07-05 o.Maciej
- Cytat 2009-07-05 Kasia (Sz)
- Wpis wielowątkowy 2009-07-05 Kasia (Sz).
- miłość nie szuka poklasku (1 Kor 13) 2009-07-05 Fasola
- Dziękuję... 2009-07-05 Tomek
Dobry Pasterz nie rozkazuje powrotów. Nie prowokuje ich, wykorzystując nasze czułe miejsca, by toksycznie nas związać ze sobą. On przyciąga samym Sobą... przyciąga każdą wolność. Niefałszowanym zapachem i smakiem miłości dociera do najbardziej oddalonych i zakazanych przez "wierzących i pobożnych" miejsc profanum. Chce być rozpoznany w nieoczekiwanych momentach przez każdego... rozpoznany niepowtarzalnie.
... więcej »Żywe paschalne doświadczenie BARANKA ZABITEGO ŻYJĄCEGO NA WIEKI, to jedna z bardziej właściwych definicji prawdziwej TRADYCJI KOŚCIOŁA, którą w sercach wiernych przechowuje nie tyle strachliwa z natury ludzka rutyna ale sam Duch Święty - Parakletos. Inna, nie wykluczająca pierwszej, przypomina o odpowiedzialności Kościoła za Tradycję i brzmi następująco: "abyście się wzajemnie obdarzali miłością tak, jak ja was pokochałem" (por. J 15).
Jak można z miłością adorować niewidzialnego Boga, który ukrywa się utajony w Najświętszych Postaciach Eucharystycznych, jednocześnie opluwając drugiego człowieka, który jest widzialną ikoną Boga i cząstką Ciała Chrystusa? Jak można czcić Najświętszy Krzyż, a jednocześnie wylewać pod nim cała swoją żółć i nienawiść wobec przeciwnika politycznego? Chrystus na drodze naszego życia utajony jest w monstrancji o wielorakich rysach.


















