Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP
Chrześcijański antyklerykalizm
-
2009-10-24
Beata
Re:
"Dziwny jest ten dzisiejszy świat"... Oj, dziwny. Dziwny i skomplikowany, a my w nim skomplikowani jesteśmy również. A przecież wszystko mogłoby być takie proste ... Forum by się tu przydało, oj tak. Ja tych komentarzy nie ogarniam - co chwila jakiś komentarz pojawia mi się i znika, może dlatego, że zawsze jestem tu na szybko. I po co się tak spieszyć? Pozdrawiam bardziej zorientowanych, B.
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.
- chrześcijański wywalalizm 2009-10-23 barman
- Re: chrześcijański wywalalizm, do Barmana i Moderatorów 2009-10-23 angelos
- Re: Re: chrześcijański wywalalizm, do Barmana i Moderatorów 2009-10-24 barman
- Re: Re: chrześcijański wywalalizm, do Barmana i Moderatorów 2009-10-24 bea
- Re: 2009-10-24 Beata
- .... 2009-10-21 Piotr Ksiegowy
- Komentarz 2009-10-23 Beata
Dobry Pasterz nie rozkazuje powrotów. Nie prowokuje ich, wykorzystując nasze czułe miejsca, by toksycznie nas związać ze sobą. On przyciąga samym Sobą... przyciąga każdą wolność. Niefałszowanym zapachem i smakiem miłości dociera do najbardziej oddalonych i zakazanych przez "wierzących i pobożnych" miejsc profanum. Chce być rozpoznany w nieoczekiwanych momentach przez każdego... rozpoznany niepowtarzalnie.
... więcej »Żywe paschalne doświadczenie BARANKA ZABITEGO ŻYJĄCEGO NA WIEKI, to jedna z bardziej właściwych definicji prawdziwej TRADYCJI KOŚCIOŁA, którą w sercach wiernych przechowuje nie tyle strachliwa z natury ludzka rutyna ale sam Duch Święty - Parakletos. Inna, nie wykluczająca pierwszej, przypomina o odpowiedzialności Kościoła za Tradycję i brzmi następująco: "abyście się wzajemnie obdarzali miłością tak, jak ja was pokochałem" (por. J 15).
Jak można z miłością adorować niewidzialnego Boga, który ukrywa się utajony w Najświętszych Postaciach Eucharystycznych, jednocześnie opluwając drugiego człowieka, który jest widzialną ikoną Boga i cząstką Ciała Chrystusa? Jak można czcić Najświętszy Krzyż, a jednocześnie wylewać pod nim cała swoją żółć i nienawiść wobec przeciwnika politycznego? Chrystus na drodze naszego życia utajony jest w monstrancji o wielorakich rysach.



















