Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP
GrudzieĹ 2009
Zadomowieni
Zadomowieni… to tytuł rekolekcji adwentowych na Zielonej w Łodzi, których ostatecznie nie wygłosiłem: na prawie cały adwent trafiłem dwukrotnie do szpitala z zapaleniem siatkówek oczu. W ogóle, z zaplanowanych na adwent rekolekcji, nie wygłosiłem żadnych. Widocznie sam potrzebowałem intensywnych rekolekji
-
2010-01-04
Beata
Dziękuję
Dziękuję za wpis, który dopiero - po powrocie z różnych wypadów świąteczno-noworocznych - mogłam przeczytać. Przykro mi bardzo z powodu kłopotów zdrowotnych. Zatem z całego serca życzę zdrowia, a w chorobie - jeśli już przydarzyć się musi, choć lepiej, oby nie - odnajdywania też jakiegoś sensu ... Sama przez cały grudzień zmagałam się z kontuzją kolana po poważnym upadku i było to dosyć męczące i deprymujące, zwłaszcza przy mojej dosyć dużej aktywności. Musiałam zmagać się z poczuciem bezradności i zastanawiać nad sensem tego, co mnie spotkało. Ale co tam kolano - wobec innych życiowych problemów, jakie pojawiają się czasem na naszej drodze, to naprawdę drobiazg. Wszystkiego dobrego w tym Nowym Roku. Pozdrawiam, Beata
Zapamiętaj mnie na tym komputerze
Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.
Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.
- Dziękuję Ojcu że ojciec pisze i pięknie dzieli się z... 2010-01-05 stonoga
- Dziękuję 2010-01-04 Beata
- dużo zdrowia 2009-12-28 Tomek
- Dużo zdrowia! 2009-12-27 Mati
- izolacja 2009-12-26 ewcia
- izolacja 2009-12-26 ewcia
- RADOŚĆ 2009-12-26 Blanket
- potrzebujemy 2009-12-25 jot
- Baaardzo dziękuję!! W słabości oddanej Jezusowi tkwi... 2009-12-25 Monika
- Z serca dziękuję za te poruszające życzenia i życzę... 2009-12-25 Kasia
- Dziękuję z całego serca - najpiękniejsze życzenia. Niech... 2009-12-25 dm
- adwentowa choroba 2009-12-25 angelos
- Nie ma przypadków 2009-12-25 Anna
- Zdrowia Ojcze Macieju!Będę pamiętać w modlitwie.... 2009-12-30 Monika
Moje Królestwo nie jest z tego świata….
Chrystus konsekwentnie świadczy o zupełnie innej rzeczywistości niż nasza i zdradza całkowicie inną niż nasza mentalność (nawet kościelną), w której Pan umywa nogi sługom. Z wyboru bezbronny i wycofany w kreowaniu jakichkolwiek porządków tego świata, zwłaszcza politycznych. Tą przestrzeń pozostawia człowiekowi.
... więcej »Kalendarz kinowy w tym roku zgrał się nieoczekiwanie z końcówką roku liturgicznego przypominającego nam o eschatonie. Jeśli ktoś ma potrzebę dowiedzieć się więcej o dniu onym lub godzinie niech wybierze się koniecznie na wyświetlany właśnie w kinach film 2012. To dobra propozycja dla tych, którzy szukają mocnych wrażeń, bardziej pikantnych niż biblijne opisy. Przy okazji seansu wystarczająco można się nakramić sporą dawką sekciarskiego lęku.
... więcej »Jako wierzący nie mogę przewidzieć swego losu tu na ziemi, jak każdy śmiertelnik, ale oczyma wiary dostrzegam w niepewności jutra Oblicze kochającego Boga. Nie mogę odgadnąć nadchodzących dni, ale wiem, że tam już Ktoś kochający czeka i troszczy się o mnie. Chrystus jest moją przyszłością!
... więcej »Błogosławieni, święci, piękni, szczęśliwi... to perspektywa zarysowana dla każdego. Jezus to nie radykalny nauczyciel, który swoje orędzie redukuje do powinności. On roztacza przed człowiekiem wytęsknioną, choć często wydawałoby się nieosiągalną na miarę naszych pragnień, nadzieję na szczęśliwe spełnienie.
... więcej »
Próbuje sobie zarysować w wyobraźni obraz historii ewangelicznego Bartymeusza i przypomina mi się historia pewnej kobiety. Była to jedna z moich pierwszych spowiedzi, zaraz po święceniach. Starsza kobieta wyznała, że ostatni raz spowiadała się przeszło 50 lat temu. Sposób, w jaki została potraktowana, zraniło ją na całe życie. Długo musiała czekać, aby przełamać swój opór i ponownie się wyspowiadać. Choć nie przestała wierzyć i chodziła na mszę, nie korzystała jednak ze spowiedzi. Nie z lęku przed Bogiem, ale z lęku przed człowiekiem.



















