Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP

01.04.2011 19:38

Droga Krzyżowa dla i z moim ludem

 "Wy niczego nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod rozwagę, że lepiej jest dla was, aby jeden człowiek umarł za lud, niżby miał zginąć cały naród. Tego jednak nie powiedział  sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus miał umrzeć za naród..." ( J 11,50-51).

"Krew Jego na nas i na dzieci nasze" (Mt 27,25)



Zrobione w Pruchniku, w Wielkim Poście 2001 roku  zdjęcie przedstawia tradycyjną ceremonię biczowania kukły Judasza. Głupia tradycja stała się dodatkowo okrutna — zamieniono jedną literkę — z Juda (od: Judasz) na Jude (Żyd). Prymitywny pokaz polskiego antysemityzmu i antyjudaizmu zrodzony z pobudek religijnych, a co gorsza, że z udziałem dzieci. To płytkie  odwołanie się do Męki Pana Jezusa, całkowicie pomija nauczanie Chrystusa (Kazanie na Górze) i odsłania pełne niezrozumienie przesłania płynącego z krzyża, o przebaczającej i ratującej każdego człowieka miłości Boga. 

Ciągle musimy zadawać sobie pytanie na ile naszą pobożność kształtuje Ewangelia. Katechizm Kościoła Katolickiego wyszedł jeszcze przed 2000 rokiem. Czy duszpasterze w Pruchniku,  znający zwyczaje swoich parafian, zadali sobie jakikolwiek trud przeprowadzenia katechezy? A może sami jej potrzebują?  A w  Katechizmie czytamy:

Biorąc pod uwagę historyczną złożoność procesu Jezusa widoczną w opowiadaniach ewangelicznych oraz nie wiedząc, jaki jest, znany tylko Bogu, grzech osobisty uczestników procesu (Judasza, Sanhedrynu, Piłata), nie można przypisać odpowiedzialności za śmierć Jezusa wszystkim Żydom w Jerozolimie mimo okrzyków manipulowanego tłumu i zbiorowych oskarżeń zawartych w wezwaniach do nawrócenia po Pięćdziesiątnicy. Sam Jezus przebaczając z krzyża, a za Nim Piotr, przyznał prawo do "nieświadomości" (Dz 3, 17) Żydom z Jerozolimy, a nawet ich przywódcom. Tym bardziej nie można rozciągać odpowiedzialności na innych Żydów w czasie i przestrzeni, opierając się na krzyku ludu: "Krew Jego na nas i na dzieci nasze" (Mt 27, 25), który oznacza formułę zatwierdzającą wyrok.

Na Soborze Watykańskim II Kościół oświadczył: "To, co popełniono podczas męki (Chrystusa), nie może być przypisane ani wszystkim bez różnicy Żydom wówczas żyjącym, ani Żydom dzisiejszym... Nie należy przedstawiać Żydów jako odrzuconych ani jako przeklętych przez Boga, rzekomo na podstawie Pisma świętego" (KKK, p. 597)

Męka i śmierć Chrystusa, zbawcza dla całego świata, jest w pierwszym rzędzie wyrazem miłości Boga do Ludu Wybranego. Ofiara Chrystusa wyraża najgłębszą solidarność ze swoim ludem. Stawianie Męki Chrystusa i Krzyża w opozycji do kogokolwiek, a w szczególności do narodu żydowskiego wynika z całkowitego niezrozumienia i nieprzyswojenia ewangelii.

Ojciec Święty, Benedykt XVI w Jezusie z Nazaretu dzieli się owocami swojej wiary i osobistej medytacji nad Ewangelią W drugiej części książki pisze m.in.:

Ten dziwny splot spełnienia przez Kajfasza woli Bożej z jego egoistycznym zaślepieniem bardzo wyraźnie ukazał Jan... Twierdzenie to (słowa Kajfasza) Jan wyraźnie nazywa słowami zrodzonymi z "natchnienia prorockiego": Kajfasz wypowiedział je nie od siebie samego, ale dzięki swemu charyzmatowi, związanemu z urzędem arcykapłana. (...) to, co na pierwszy rzut oka wydaje się tylko rozwiązaniem pragmatycznym i za takie jest uważane, rozpatrywane z perspektywy "prorockiego" natchnienia posiada zupełnie inny, głęboki sens. Jezus - jednostka - umiera za naród. Ukazuje się tu w całej wyrazistości tajemnica zastępstwa, która stanowi najgłębszą treść posłannictwa Jezusa. (...) Kajfasz zbiera i łączy ze sobą wszystkie aspiracje historii religii świata oraz wielkich tradycji wiary Izraela i przenosi na Jezusa.

Jeśli według Mateusza "cały lud" wołał: "Krew Jego na nas i na dzieci nasze" (Mt 27,25), to chrześcijanin powinien pamiętać, że krew Jezusa mówi innym językiem niż krew Abla (zob. Hbr 12,24). Nie woła o pomstę i karę, ale jest pojednaniem. Nie jest wylewana przeciw komuś, lecz jest to krew wylana za wielu, za wszystkich. "wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej (...). Jego to (Jezusa) ustanowił Bóg narzędziem przebłagania dzięki wierze mocą Jego krwi", mówi Paweł (Rz 3, 23.25). Podobnie jak wiara zmusza nas teraz do zupełnie nowej lektury wypowiedzi Kajfasza o konieczności śmierci Jezusa, tak też jest ze słowami Mateusza  krwi. Odczytanie ich w świetle wiary znaczy, że my wszyscy potrzebujemy oczyszczającej mocy miłości, którą jest Jego krew. Jest ona nie przekleństwem, lecz odkupieniem i zbawieniem (Jezus z Nazaretu, cz. 2 (s. 187n., 202).

Świadomy udział w Drodze Krzyżowej Chrystusa i swoich żydowskich sióstr oraz braci stał się powołaniem świętej córki Izraela Edyty Stein - Teresy Benedykty od Krzyża. Krótko przed wywiezieniem do Auschwitz pisała:

Nie wiedziałam, że ludzie mogą być tacy i że moi bracia i siostry muszą tak cierpieć, naprawdę tego nie wiedziałam. (...) W każdej godzinie modlę się za nich. Czy Bóg wysłucha moich modlitw? Ich skargi słyszy z pewnością.

Cokolwiek się stanie, na wszystko jestem gotowa. Nie trzeba się o mnie martwić. Jestem przecież w rękach Bożych. (...) Świat składa się z przeciwieństw, ale w końcu nic z nich nie pozostanie. Ostanie się tylko wielka miłość! Idziemy za nasz naród! Gdybym nie podzieliła losu mych braci, moje życie byłoby zmarnowane! Twój lud, Panie, Twego Izraela, biorę głęboko w moje własne serce. W ukryciu modląc się i spalając się w ofierze, chcę go doprowadzić do Serca Zbawiciela.

Oto wybrane stacje Drogi Krzyżowej, którą szedł lud wybrany, szła św. Edyta Stein... i nie ma wątpliwości, że ze swoim ludem szedł Chrystus.


Jezus skazany na śmierć

 . 

Żydowskie dzieci i staruszka z transportu z Węgier w sierpniu 1944 skazane na zagazowanie.


Jezus upada pod krzyżem po raz pierwszy

zdjęcie z getta warszawskiego


 Szymon z Cyreny pomaga Jezusowi dźwigać krzyż

Rodzina Ulmów w czasie II wojny światowej za pomoc w ratowaniu Żydów zapłaciła najwyższą cenę. 24 marca 1944 roku żandarmi niemieccy dokonali mordu, w wyniku którego zginęło małżeństwo Józefa i Wiktorii wraz z sześciorgiem dzieci i ośmiorgiem Żydów. Wiktoria była wtedy w 9. miesiącu ciąży, a najstarsza córka osiem lat. Od 2003 r. trwa proces beatyfikacyjny rodziny Ulmów.

Weronika ociera twarz Jezusowi

Irena Sendlerowa, organizująca ratunek dla około 2500 dzieci z warszawskiego getta

 

Jezus z szat obnażony


rozebrane żydowskie kobiety i dzieci czekające na egzekucję, w której nie tylko brali udział hitlerowcy ale i miejscowa ludność (Babi Jar k. Kijowa, rok 1941)


Przybicie Pana Jezusa do krzyża


żydowskie dzieci w drodze do obozu zagłady

 

Pan Jezus umiera na krzyżu

dzieci umierające na ulicach getta

 

 Ciało Jezusa złożone do grobu

 

żydowskie ofiary obozu koncentracyjnego w Bergen - Belsen
 

  
Marc Chagall, Resurection (1937-1948)

W Wielki Piątek patrzymy na Ukrzyżowanego, Wielka Sobota zaś to dzień "śmierci Boga", dzień który wyraża niesłychane doświadczenie naszych czasów, przyjmując, że Bóg po prostu jest nieobecny... "Bóg umarł i myśmy Go zabili". Te słowa Nietzschego należą językowo do tradycji chrześcijańskiego nabożeństwa Męki Pańskiej: wyrażają one treść Wielkiej Soboty, że "zstąpił do piekieł".

Jedno jest pewne: istnieje opuszczenie, gdzie nic nie dociera, istnieje brama, przez którą tylko samotnie przejść możemy – to brama śmierci. Dlatego w Starym Testamencie identyfikuje się zarówno śmierć jak i piekło jednym słowem – szeol. Śmierć to po prostu samotnia. Właśnie Chrystus przeszedł przez bramę naszej ostatecznej samotności. Jezus przez swoją mękę i śmierć zstąpił w otchłań naszego opuszczenia. Tam, gdzie nie dosięga żaden głos, tam jest On – Jezus. Śmierć, która dotąd równała się piekłu, już nim nie jest. Piekło i śmierć już po śmierci i Zmartwychwstaniu Jezusa nie jest tym samym. Od tego czasu w śmierci jest życie, ponieważ w niej samej jest Miłość
.

J.Ratzinger, Wprowadzenie w chrześcijaństwo, s. 288n


« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

3 komentarze

 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


15.05.2012 15:44 | Czy przetrwamy?
Miłość jest stabilna wiernością. Trwa aż po oddanie życie za przyjaciół (bardziej radykalnie to trzeba ująć: za nieprzyjaciół, bo Chrystus przecież umarł za grzeszników) a jednocześnie jest dynamiczna wyobraźnią i odwagą daru, który rodzi się z Ducha. Pascha to przechodzenie choć paradoksalnie nie ma w niej żadnej przechodniości. To ma przyszłość.... DOSŁOWNIE! ... więcej »

29.04.2012 11:20 | Przekonująca znajomość

Dobry Pasterz nie rozkazuje powrotów. Nie prowokuje ich, wykorzystując nasze czułe miejsca, by toksycznie nas związać ze sobą. On przyciąga samym Sobą... przyciąga każdą wolność. Niefałszowanym zapachem i smakiem miłości dociera do najbardziej oddalonych i zakazanych przez "wierzących i pobożnych" miejsc profanum. Chce być rozpoznany w nieoczekiwanych momentach przez każdego... rozpoznany niepowtarzalnie.

... więcej »

22.04.2012 23:40 | Paschalne nieustające przedefiniowywanie Tradycji

Żywe paschalne doświadczenie BARANKA ZABITEGO ŻYJĄCEGO NA WIEKI, to jedna z bardziej właściwych definicji prawdziwej TRADYCJI KOŚCIOŁA, którą w sercach wiernych przechowuje nie tyle strachliwa z natury ludzka rutyna ale sam Duch Święty - Parakletos. Inna, nie wykluczająca pierwszej, przypomina o odpowiedzialności Kościoła za Tradycję i brzmi następująco: "abyście się wzajemnie obdarzali miłością tak, jak ja was pokochałem" (por. J 15).


... więcej »

11.04.2012 22:47 | Profanacja bardziej subtelna

Jak można z miłością adorować niewidzialnego Boga, który ukrywa się utajony w Najświętszych Postaciach Eucharystycznych, jednocześnie opluwając drugiego człowieka, który jest widzialną ikoną Boga i cząstką Ciała Chrystusa? Jak można czcić Najświętszy Krzyż, a jednocześnie wylewać pod nim cała swoją żółć i nienawiść wobec przeciwnika politycznego? Chrystus na drodze naszego życia utajony jest w monstrancji o wielorakich rysach.

 

... więcej »

08.04.2012 10:40 | Pragnienie zmartwychwstania
W tę noc, która jak dzień zajaśniała, wyśpiewaliśmy radosne Alleluja. Bez Wielkiego Czwartku i Wielkiego Piątku byłby to śpiew całkowicie zafałszowany a zmartwychwstanie okazałoby się totalnym kiczem, który nie wytrzymałby krytyki naszego ludzkiego dramatu. ... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena:
Znaleźć żonę, czy wybrać?
Jak ma się wolność do powołania? Czy mamy jakikolw... »