Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP

20.04.2009 09:48

Chrześcijanin i getto

19 kwietnia 1943 roku, w wigilię żydowskiej Paschy, garstka praktycznie nieuzbrojonych powstańców wystąpiła przeciwko Niemcom. Wczoraj przypadła 66 rocznica wybuchu powstania w getcie warszawskim.Odkąd jestem w Warszawie, staram się uczestniczyć w marszu śladami powstania w getcie, które rok rocznie organizuje Polska Rada Chrześcijan i Żydów (jednym z jej wiceprzewodniczących jest nasz współbrat o. Marek Nowak). W tym roku nie mogłem brać udział w marszu, ale chcę pamiętać.


Chcę pamiętać o bohaterach, których walka zbrojna od początku skazana była na niepowodzenie. Najważniejsza jednak była dla nich walka o zachowanie godności, bo istnieć i żyć to za mało pisał w swoim testamencie Szmul Zygielbojm, członek rządu londyńskiego. To właśnie poczucia godności w pierwszym rzędzie hitlerowcy chcieli pozbawić Żydów od samego początku istnienia getta.

Getto od momentu utworzenia miało wielu bohaterów, którzy podjęli tę najważniejszą walkę o człowieczeństwo. Postać sztandarowa to Janusz Korczak. Swoim oddaniem i miłością pośrodku tego piekła, jakim było getto, starał się choć trochę uchylić nieba (raczej pozory normalności) swoim pociechom.

Musi pan przyznać okłamał pan swoje dzieci panie doktorze
okłamał pan dwieście swoich dzieci
a potem już postanowił pan okłamywać je do końca
to znaczy aż do samej rampy i jeszcze dalej
i gdyby można w samo ucho śmierci
wszeptywałby im pan błogosławieństwo swego kłamstwa
To prawda nie mógł pan inaczej
ponieważ prawda stała się śmiertelna
a świat od słowa światło
stał się już nie dozwolony dla dzieci
jak film zbyt prawdziwy
Właściwie to świat obrócił się o ileś tam stopni
tak ze prawda stała się kłamstwem
a kłamstwo które powinno być prawdą
schroniło się u pana w żydowskim domu sierot…

Niech pan spojrzy panie doktorze
to pańskie pismo
to święta Księga Dzieci
one wychodzą z nowej Biblii
mała Romcia Rachel i Ruth
Dawidek Zygmuś Aron i Jakubek
z tej Księgi z tej ziemi bliblijnej
z tego kłamstwa, co było prawdą…

fragmenty wiersza Anny Kamieńskiej, Kłamstwo doktora Korczaka

I cadyk Kelman Kalonimus Szapiro (1889- 1943), który w 1923 r. założył w Warszawie jedną z największych chasydzkich uczelni, jesziwę Daas Mosze. W czasie wojny uważając, że słowo jest najlepszą i najpotężniejszą bronią, wierzył, że schronienie w religii jest najskuteczniejszym sposobem przetrwania i zachowania ludzkiej godności. Chciałbym przytoczyć fragmenty jego kazań z getta, odnalezione po wojnie w jego ruinach:

Nie tylko w czasach, kiedy sprawy idą dobrze, powinniśmy iść bożymi ścieżkami wyżej i wyżej. Nawet w nieszczęściu i ciemności powinniśmy to robić. Kiedy człowiekowi dobrze się wiedzie, łatwiej jest służyć Bogu z radością, miłością i zapałem. Kiedy jednakże on jest (...)
w kłopotach, musi zrobić pożytek z tej sytuacji, służąc Bogu ze złamanym sercem
i z przepełnioną smutkiem duszą.
(20.01.1940)
Bóg odczuwa cierpienie wszystkich stworzeń (...) Bóg cierpi więcej niż jakikolwiek człowiek. Ponieważ Bóg jest nieskończony, Jego ból, spowodowany cierpieniem Jego stworzeń, jest nieskończony, żaden poszczególny człowiek nie może znieść ani pojąć bólu Boga (...). Gdyby świat podzielił całe cierpienie Boga, to by nie mógł go wytrzymać. Gdyby stworzenie Boże usłyszało dźwięk Bożego płaczu, to cały świat by się rozpadł (14.02.1942)
Płacz człowieka, gdy ten płacze sam, samotny, może go załamać i powalić, tak, że stanie się niezdolny do czegokolwiek. Ale płacz, gdy człowiek płacze razem z Bogiem - wzmacnia go (...) i człowiek znajduje w nim siły, aby rozważać słowa Boże, odmawiać modlitwy i wypełniać Boże przykazania (14.03.1942)

Bohaterem getta warszawskiego była oczywiście także polska pielęgniarka Irena Sendlerowa. Żyjąc z drugiej strony murów getta, nie przyglądała się bezczynnie nieszczęściu, ale przekraczając granicę względnego spokoju po aryjskiej stronie, uratowała kilka tysięcy żydowskich dzieci. Dla niej, Polki i chrześcijanki, to nie była „ich” sprawa, a potem „ich” powstanie - bo bo ten jest z ojczyzny mojej... jest człowiekiem (A. Słonimski). To była dla niej kwestia najbardziej podstawowa – być człowiekiem, być przyzwoitym. Zofia Kossak-Szczucka, działaczka podziemnej organizacji pomocy Żydom – Żegota, pisała: kto milczy w obliczu mordu – staje się wspólnikiem mordu.

Okazuję się jednak, że są ludzie, dla których taka postawa jest ciągle obca i niezrozumiała. Ostatnio, telewizja publiczna pod wodzą p. Farfala – człowieka związanego ze skrajną prawicą (nie wiem na jakiej podstawie odwołującej się do chrześcijaństwa?) wycofała się ze współfinansowania filmu o Sendlerowej. A przecież od obojętności i obcości może być czasem tylko krok od przyzwolenia na zbrodnicze zachowania zwykłych ludzi, zwykłego dnia…(Cz. Miłosz).

Tym bardziej chcę pamiętać!

Boże Abrahama…
Twoi synowie i córki, dzieci tej ziemi nie mogli  milczeć i nie mogli żyć,
gdy ginęły resztki Twego ukochanego ludu,
bo istnieć i żyć to za mało

swą rozpacz wykrzyczeli śmiercią
wobec milczącego świata
by człowiek już nigdy więcej tchórzliwie nie milczał,
gdy dzieje się niesprawiedliwość… zbrodnicze zachowania zwykłych ludzi, zwykłego dnia…
bo kto milczy w obliczu mordu – staje się wspólnikiem mordu.

Boże Izraela, nasz Boże…
chroń w nas przyzwoitość i męstwo,
by w nas samych nie zabrakło człowieka,
gdy dzieje się krzywda
gdy ktoś odmawia prawa by na tej ziemi żył nasz odwieczny Przybysz,
bo ten  jest z ojczyzny mojej. Jest człowiekiem . Amen


« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

15 komentarzy

 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


29.01.2012 15:28 | Nauka z mocą... spojrzenia

Miłość posiada twarz, a odsłania się całkowicie w Chrystusie. Spojrzenie Jezusa to "jakaś nowa nauka z mocą" (Mk 1, 27b) - spojrzenie tak mocne miłością, że lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło - mówi aklamacja przed dzisiejszą ewangelią. Najwznioślejsza nawet i najbardziej uzasadniona nauka Kościoła pozostaje wyłącznie moralizującą połajanką a orędzie dobrej nowiny  jedynie tanim pocieszaniem jeśli im nie towarzyszy żywe doświadczenie mocy spojrzenia Chrystusa. Ono dociera to najbardziej dramatycznego mroku niewiary człowieka, której same radykalne poglądy ludzi Kościoła nie są w stanie przełamać.

 

... więcej »

06.01.2012 14:20 | Tryptyk Znaków na Świętą Epifanię
Trzy Znaki ofiarowane by zrozumieć i wyznać Chwałę Narodzonego Mesjasza: gwiazda nad Betlejem, wody Jordanu, wino w Kanie. Trzy dary jako odpowiedź, o wiele cenniejsze niż złoto, kadziło i mirra: wiara, nadzieja, miłość. Dokonuje się "trzykrotna", tzn. nieskończona wymiana darów, albowiem Ten, który zechciał się narodzić dla nas, nie chce być dla nas nieznany (św. Piotr Chryzolog, Kazanie na Uroczystość Objawienia Pańskiego).  ... więcej »

24.12.2011 16:56 | Nieobecność nam obca

"NIEOBECNOŚĆ NAM OBCA" - śpiewała zmarła tydzień temu Cesaria Evora. I gdy dalsze słowa piosenki mówią:

"Ale bez lęku
Podróżuje tylko w myślach
Jestem wolny
Tylko w moich snach
W najgłębszych marzeniach
Chronisz mnie
Kochasz, tylko tam..."

my chrześcijanie wierzymy, że "nieobecność nam obca" w realnym życiu, skoro Mesjasz Pan, to Emmanuel - Bóg jest już z nami na zawsze!

... więcej »

11.12.2011 22:28 | SŁOWO nie może "usiedzieć"!
Słowo Przedwieczne TRWA w Jedności z Ojcem, ale jak wskazuje sama Jego natura, nie można Go zatrzymać. Wypowiadane przez Ojca w milczeniu (św. Ireneusz) SŁOWO nie może "usiedzieć" i mknie stwarzać świat i zbawić człowieka. Kościół podobnie nie może "usiedzieć", wręcz nie wolno mu ustawać w drodze ze SŁOWEM ŻYCIA. Biegnie do świata, by gromadzić rozproszone dzieci Boże. Taka jest Jego natura. ... więcej »

04.12.2011 18:18 | Wydobądź dźwięk, usłysz Słowo

Ewangelia nazwała Jana Chrzciciela, idąc za proroctwem Izajasza, głosem wołającym na pustyni. Święty Augustyn tłumaczy, że jest to głos przerywający milczenie - dźwięk niosący Słowo.

... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Ofiarowanie »
08.02.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Matka Boża z Kibeho »
07.02.2012

„Abandon”
Małgorzata Wałejko

Może tylko pragnienie »
05.02.2012


 
Przeczytały reportaż - teraz pomagają
Dzięki reportażowi zamieszczonemu w miesięczniku &... »
 
komentarzy: 1
ocena:
ACTA
Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w j... »
 
komentarzy: 10
ocena:
Na chłopski rozum rzecz biorąc
Mniej martwiłbym się o wierzących i niepraktykując... »
 
komentarzy: 11