Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP

03.05.2009 00:21

Pasterz

Kilka lat temu, w podziękowaniu za wysłuchanie, radę… otrzymałem tomik wierszy Czesława Miłosza Druga Przestrzeń. I nie byłoby w tym nic tak bardzo zaskakującego, gdyby ten nie drobny szczegół: tomik w chwili ofiarowania był otwarty (nie przypadkowo)  na wierszu Dziecko.


Moje szaty, kapłana i spowiednika,
są po to, żeby ukryć strach i niepewność.
Jesteśmy ludzie odłączeni.
Tłumowi zazdrościłem znajomości świata.

Czułem się dzieckiem, które poucza dorosłych.
I daje rady, co są jak papierowa tamy na gwałtownym potoku.

Byłem im potrzebny tylko w nieszczęściu,
Do zaklinania niebieskich mocy.
Żeby przybyły i uratowały
Od guza w płucach albo wirusowej infekcji.

Oto legion nas, pośredników między tym, co wysoko i tym,
co tutaj nisko.
Kropimy, poświęcamy, mamroczemy.
Coraz to buntują się przeciwko nam,
Bo chcieliby rozmawiać z samym Gospodarzem bez pośredników.
Ale czyż nie jesteśmy Jego głosem, który jest jak głos człowieka?

Gdybym miał wskazać, czego musiałem się nauczyć w ciągu 11 lat kapłaństwa i co było najtrudniejszą lekcją, to musiałbym opowiedzieć o bezradności. To właśnie ona kształtowa mnie bardziej niż siedem lat formacji w nowicjacie i studiach. Ona nieustannie uczy mnie każdego dnia, uczy mnie człowieka, uczy mnie Boga, uczy tego jak sobie i innym mówić o Nadziei. Doświadczenie słabości pozwala odkryć, że jako człowiek - każdy z nas - jest w potrzebie drugiego człowieka, a ostatecznie Boga. Anna Kamieńska napisała w swoim pamiętniku: człowiek zbyt silny nie może otworzyć się na miłość, zamyka się w swojej sile jak w twierdzy. Nie potrafi się poddać. Tak, bezradność pozwoliła mi się poddać, odsłonić i otworzyć na obecność drugiego (samotność bywa dobrym kamuflażem egoistycznej niezależności). Hans Urs von Balthasar w książeczce Chrześcijanin i lęk napisał: właśnie bezbronność – patrząc z perspektywy zwykłego człowieka – słabość (a zatem również lęk) staje się najistotniejszym warunkiem chrześcijańskiej dzielności. Właśnie tam, gdzie obnażenie serca i życia traktuje się poważnie, najczyściej promieniuje rzeczywista moc, która nie jest moją, lecz Bożą mocą… Im więcej bezbronności, tym większe otwarcia na Boga, dla Boga, tym samym większy napływ Jego mocy…

Jako ksiądz mam współmyśleć z Kościołem i uczyć pewnych dróg do Boga, ale jako człowiek sam przecież jestem tak bardzo niepewny w swej kruchości ludzkiego losu. Można oczywiście udawać bohatera przed sobą i innymi. Jeśli jednak mam wskazywać drogę prawdziwą, sam muszę się zmierzyć ze samym sobą, nauczyć się współczucia i odnaleźć Nadzieję – jej nie da się wyuczyć! Przykład św. Piotra pokazuje, czym kończy się zgrywanie bohatera. Dopiero wówczas, gdy apostoł zmierzył się z swoją słabością, wszedł na drogę stania się Ojcem – świadkiem, bo przecież przechowujemy ten skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas. (2 Kor 4,7) Myślę, że w naszej polskiej mentalności, ciągle pokutuje obraz księdza - bohatera. Gdy mu się udaje i gdy jest silny, czci się go nie ludzko, a gdy zawiedzie, zapomina się o nim, a jego tragedia staje się tematem tabu.

Kiedyś myślałem, że mam być adwokatem Boga. Dziś wiem, że mam jedynie prawo by wołać do Boga za człowiekiem, by wstawiać się za tymi, którzy w swych zagmatwanych ludzkich historiach proszą o trochę nadziei.

Uczę się ciągle tego i wiem jak to ważne, by pamiętać o tym, że gdy ktoś otwiera swoje serce w sakramencie pojednania, odsłania swoją słabość. Tak łatwo można zranić, ale też nie wiele potrzeba by ten ktoś odszedł umocniony nadzieją. Każdy człowiek, który przychodzi do nas księży, powinien odejść z wiarą, że Bóg nas zrodził do żywej nadziei, przez powstanie z martwych Jezusa Chrystus. Pan Jezus prosi: przyjdzie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście a ja was pokrzepię, ale biada nam pasterzom, jeśli po naszych „kapłańskich radach” ludzie odchodzą jeszcze bardziej utrudzeni i obciążeni.

Jeśli więc mogę nieporadnie scharakteryzować to, co wydaje mi się ważne w kapłaństwie, to posłużę się słowami św. Piotra: bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest (1 P 3,15). Nie ma lepszej obrony niż świadectwo mocy, co w słabości się doskonali…

strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany – czyż nie było lepszych

czuwaj – kiedy światło na górach daje znak – wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę

Bądź wierny Idź

(fragmenty wiersza Zbigniewa Herberta Przesłanie Pana Cogito)


« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

4 komentarze

  • 2009-05-07
    Marta

    osąd
    Myślę, że księża na przełomie wieków sami traktowali się jak wybrańcy, szczególnie powołani więc... »
  • 2009-05-05
    barman

    trzeba tak niewiele
    i prawie zawsze to niewiele wystarcza pozdrawiam »
  • 2009-05-03
    Kasia

    Ocena:
    Dziękuję za tę odsłonę,
    która napewno wymagała odwagi. Myślę, że potrzebne jest uświadamianie nam, że kapłan nie jest... »
 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


29.01.2012 15:28 | Nauka z mocą... spojrzenia

Miłość posiada twarz, a odsłania się całkowicie w Chrystusie. Spojrzenie Jezusa to "jakaś nowa nauka z mocą" (Mk 1, 27b) - spojrzenie tak mocne miłością, że lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło - mówi aklamacja przed dzisiejszą ewangelią. Najwznioślejsza nawet i najbardziej uzasadniona nauka Kościoła pozostaje wyłącznie moralizującą połajanką a orędzie dobrej nowiny  jedynie tanim pocieszaniem jeśli im nie towarzyszy żywe doświadczenie mocy spojrzenia Chrystusa. Ono dociera to najbardziej dramatycznego mroku niewiary człowieka, której same radykalne poglądy ludzi Kościoła nie są w stanie przełamać.

 

... więcej »

06.01.2012 14:20 | Tryptyk Znaków na Świętą Epifanię
Trzy Znaki ofiarowane by zrozumieć i wyznać Chwałę Narodzonego Mesjasza: gwiazda nad Betlejem, wody Jordanu, wino w Kanie. Trzy dary jako odpowiedź, o wiele cenniejsze niż złoto, kadziło i mirra: wiara, nadzieja, miłość. Dokonuje się "trzykrotna", tzn. nieskończona wymiana darów, albowiem Ten, który zechciał się narodzić dla nas, nie chce być dla nas nieznany (św. Piotr Chryzolog, Kazanie na Uroczystość Objawienia Pańskiego).  ... więcej »

24.12.2011 16:56 | Nieobecność nam obca

"NIEOBECNOŚĆ NAM OBCA" - śpiewała zmarła tydzień temu Cesaria Evora. I gdy dalsze słowa piosenki mówią:

"Ale bez lęku
Podróżuje tylko w myślach
Jestem wolny
Tylko w moich snach
W najgłębszych marzeniach
Chronisz mnie
Kochasz, tylko tam..."

my chrześcijanie wierzymy, że "nieobecność nam obca" w realnym życiu, skoro Mesjasz Pan, to Emmanuel - Bóg jest już z nami na zawsze!

... więcej »

11.12.2011 22:28 | SŁOWO nie może "usiedzieć"!
Słowo Przedwieczne TRWA w Jedności z Ojcem, ale jak wskazuje sama Jego natura, nie można Go zatrzymać. Wypowiadane przez Ojca w milczeniu (św. Ireneusz) SŁOWO nie może "usiedzieć" i mknie stwarzać świat i zbawić człowieka. Kościół podobnie nie może "usiedzieć", wręcz nie wolno mu ustawać w drodze ze SŁOWEM ŻYCIA. Biegnie do świata, by gromadzić rozproszone dzieci Boże. Taka jest Jego natura. ... więcej »

04.12.2011 18:18 | Wydobądź dźwięk, usłysz Słowo

Ewangelia nazwała Jana Chrzciciela, idąc za proroctwem Izajasza, głosem wołającym na pustyni. Święty Augustyn tłumaczy, że jest to głos przerywający milczenie - dźwięk niosący Słowo.

... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Matka Boża z Kibeho »
07.02.2012

„Abandon”
Małgorzata Wałejko

Może tylko pragnienie »
05.02.2012

Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP

Nauka z mocą... spojrzenia »
29.01.2012


 
Przeczytały reportaż - teraz pomagają
Dzięki reportażowi zamieszczonemu w miesięczniku &... »
 
komentarzy: 1
ocena:
ACTA
Jakoś tak zazwyczaj jest, że kiedy wszyscy idą w j... »
 
komentarzy: 10
ocena:
Na chłopski rozum rzecz biorąc
Mniej martwiłbym się o wierzących i niepraktykując... »
 
komentarzy: 7