Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP
Nie pytaj kiedy, pytaj Kto
Kalendarz kinowy w tym roku zgrał się nieoczekiwanie z końcówką roku liturgicznego przypominającego nam o eschatonie. Jeśli ktoś ma potrzebę dowiedzieć się więcej o dniu onym lub godzinie niech wybierze się koniecznie na wyświetlany właśnie w kinach film 2012. To dobra propozycja dla tych, którzy szukają mocnych wrażeń, bardziej pikantnych niż biblijne opisy. Przy okazji seansu wystarczająco można się nakramić sporą dawką sekciarskiego lęku.
A ja się nie będę się skupiał lękowo na dniu, godzinie… dosyć zmartwień i przerażenia ma dzień dzisiejszy. Skupię się na Nim. On przyjdzie! Usłyszałem i mam dobre wieści, że jest blisko, we drzwiach.
Ślady zamiotła noc
Wiem, że jutro wydarza się już dziś - hodie. Hodie Chrystus się narodził, hodie Chrystus umarł i zmartwychwstał, hodie Chrystus przychodzi. Jeśli wierzę w ten świat, który dziś się rozgrywa… w każdy ludzki gest, słowo, spotkanie, miłość i sens cierpliwego przyjmowania łez i bólu, to tylko dlatego, że już dziś przenika go Światło Jego przyjścia. Anna Kamieńska pisała w swym pamiętniku: nie wierze w tamten świat, ale i w ten świat nie wierzę, jeśli nie przeszywa go światło.
Sekty…, i niestety niekiedy „gorliwi teolodzy i kaznodzieje”, zaniepokojeni rozmywaniem ewangelii, żerują na ludzkim lęku i akcentują czas, miejsce, okoliczności, a chrześcijaństwo głosi Osobę i z Nim spotkanie. Spotka się z nami na całą wieczność i już nigdy nie odejdzie, nie skryje się. Pozwoli się zobaczyć twarzą w twarz… i wtedy będę poznawał tak, jak i zostałem poznany ( 1 Kor 13, 12b). Nakarmi naszą tęsknotę, ukrytą w każdym spotkaniu z drugim, które zawsze pozostawia niedosyt. Więc toną w Nim wszystkie nasze małe na wieczność rozstania (A. Kamieńska, Rozłąka).
Agnieszka Osiecka, Nim wstanie dzień
« powrót
37 komentarzy
-
2009-12-03
Kasia (Sz)
poprawnie
"...ma w tym Swój zamysł" - tak powinno być poprawnie. Zamysł miał i ma Bóg, nie ja:) » -
2009-12-03
Kasia (Sz)
namieszała
Czasem myślę, że ta Santa Faustina nieźle namieszała w Kościele i może w nas samych:). Zmusiła... » -
2009-12-01
Anna
,,Orędzie Miłosierdzia"
Czasem biorę do ręki kwartalnik Faustinum pt.,,Orędzie Miłosierdzia" z budującymi świadectwami... »
Miłość posiada twarz, a odsłania się całkowicie w Chrystusie. Spojrzenie Jezusa to "jakaś nowa nauka z mocą" (Mk 1, 27b) - spojrzenie tak mocne miłością, że lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło - mówi aklamacja przed dzisiejszą ewangelią. Najwznioślejsza nawet i najbardziej uzasadniona nauka Kościoła pozostaje wyłącznie moralizującą połajanką a orędzie dobrej nowiny jedynie tanim pocieszaniem jeśli im nie towarzyszy żywe doświadczenie mocy spojrzenia Chrystusa. Ono dociera to najbardziej dramatycznego mroku niewiary człowieka, której same radykalne poglądy ludzi Kościoła nie są w stanie przełamać.
... więcej »
"NIEOBECNOŚĆ NAM OBCA" - śpiewała zmarła tydzień temu Cesaria Evora. I gdy dalsze słowa piosenki mówią:
"Ale bez lęku
Podróżuje tylko w myślach
Jestem wolny
Tylko w moich snach
W najgłębszych marzeniach
Chronisz mnie
Kochasz, tylko tam..."
my chrześcijanie wierzymy, że "nieobecność nam obca" w realnym życiu, skoro Mesjasz Pan, to Emmanuel - Bóg jest już z nami na zawsze!
Ewangelia nazwała Jana Chrzciciela, idąc za proroctwem Izajasza, głosem wołającym na pustyni. Święty Augustyn tłumaczy, że jest to głos przerywający milczenie - dźwięk niosący Słowo.

















