Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP
Ze swojej drogi zejdę
W trakcie dzisiejszej Liturgii
Uroczystości Zwiastowania Pańskiego przypomniałem sobie piosenkę Katarzyny Groniec z mojej ulubionej płyty Na żywo. Do własnych słów śpiewa piosenkę Będę z Tobą.
Ze swojej drogi zejdę
Będę z Tobą
dokądkolwiek pójdziesz, cokolwiek zrobisz
będę z Tobą
Gdziekolwiek się zwrócisz, cokolwiek powiesz
będę z Tobą
Ze swojej drogi zejdę
Będę z Tobą
I w najlepszej z chwil i najgorszej tez
Będę z Tobą
Jak i w pierwszym, tak i w ostatnim dniu
Będę z Tobą
Z Tobą ...
W pierwszym Przymierzu Bóg objawił Swe Imię JHWH - JESTEM. Łączy Ono w sobie trzy zwroty:
היה (gdzieniegdzie jako יהי) = był, הוה (gdzieniegdzie jako היה) = jest, יהיה = będzie.
Bóg nie bywa ale JEST i w Nim jest ratunek dla naszej nieprzewidywalności, niestałości, przemijalności.
Bóg objawia Swoje Imię wyłącznie ze względu na nas. Tylko nam kruchym ludziom jest Ono potrzebne. Bóg objawia się ze względu na mnie – ja potrzebuje Jego stałości.
Dokąd ujdę przed duchem twoim? I dokąd przed obliczem twoim ucieknę? Jeśli wstąpię do nieba, Ty tam jesteś, a jeśli przygotuję sobie posłanie w krainie umarłych, i tam jesteś. (Ps. 139)
Prorok Izajasz zapowiadał: Proś dla siebie o znak od Pana, Boga twego, czy to głęboko w Otchłani, czy to wysoko w górze... Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie go imieniem Emmanuel, to znaczy Bóg z nami (Iz 7,10.14). Żydzi nie mogli wypowiadać Imienia Bożego, ale odkąd zasłona niepoznawalności opadła, możemy w pełni poznać i wymawiać nieustannie i bez lęku to Imię. Jest to Imię bliskie każdemu i nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni (Dz 4,12). Stąd pustelnik i ojciec Kościoła, św. Jan Klimak (VI/VII w.) pisał: Bij twego przeciwnika imieniem Jezus, nie ma mocniejszego oręża na ziemi ani w niebiesiech.
W tajemnicy Wcielenia objawia się dosłowność Imienia Boga. Bóg stał się człowiekiem i na świat przychodzi JEHOSZUA (Jezus) – "Jeh jest ratunkiem". Bóg JEST z nami – Emmanuel: JEST z nami w narodzeniu i śmierci, JEST z nami w miłości i samotności, JEST z nami w radości i smutku, JEST z nami w domu i na obczyźnie, JEST jak my zrozumiany i pogardzony, JEST jak my przyjęty i odrzucony. On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi (Flp 2,6-7) - zszedł ze swojej drogi, aby przechadzać się pośród ludzi... obecny nawet w naszym wołaniu: Boże, mój Boże, czemuś mnie opuścił? Zstąpił za człowiekiem w najgorszej z chwil, w ostatnim dniu, aż do otchłani śmierci.
JEST w końcu miłością, która nie ustaje - ZMARTWYCHWSTAŁ DO ŻYCIA, gdzie ufam ja dopiero będę... niech mi się stanie według Twego słowa. Póki co, choć częściej BYWAM, przecież jednak w nadziei już JESTEŚMY zbawieni...i ufam, że Moc Boża jest zdolna stworzyć nadzieję tam, gdzie już nie ma nadziei, i nawet w niemożliwości jeszcze wskazać drogę (św. Grzegorz z Nyssy, IV w.). Dlatego trzymajmy się niezwruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo godny jest zaufania ten, który dał obietnicę (Hbr 10, 23)
« powrót
16 komentarzy
-
2010-03-28
wektorek
Re: Wektorku to jest to....ta podpowiedź...i nuta...wczoraj sięgnęłam po modlitwie (różańcu wieczornym) ...
To jeszcze jedna-specjalnie dla... » -
2010-03-28
Kasia (Sz)
egzegeza
Ona jest oczywiście ważna, żeby człowiek nie nainterpretował sobie głupot, ale można też do Słowa... » -
2010-03-28
Biedronka
Hermeneutyka :)
Kasiu hermeneutyka? od razu widzę dobro mojego profesora od metodologii...śp.prof.Janusza... »
Dobry Pasterz nie rozkazuje powrotów. Nie prowokuje ich, wykorzystując nasze czułe miejsca, by toksycznie nas związać ze sobą. On przyciąga samym Sobą... przyciąga każdą wolność. Niefałszowanym zapachem i smakiem miłości dociera do najbardziej oddalonych i zakazanych przez "wierzących i pobożnych" miejsc profanum. Chce być rozpoznany w nieoczekiwanych momentach przez każdego... rozpoznany niepowtarzalnie.
... więcej »Żywe paschalne doświadczenie BARANKA ZABITEGO ŻYJĄCEGO NA WIEKI, to jedna z bardziej właściwych definicji prawdziwej TRADYCJI KOŚCIOŁA, którą w sercach wiernych przechowuje nie tyle strachliwa z natury ludzka rutyna ale sam Duch Święty - Parakletos. Inna, nie wykluczająca pierwszej, przypomina o odpowiedzialności Kościoła za Tradycję i brzmi następująco: "abyście się wzajemnie obdarzali miłością tak, jak ja was pokochałem" (por. J 15).
Jak można z miłością adorować niewidzialnego Boga, który ukrywa się utajony w Najświętszych Postaciach Eucharystycznych, jednocześnie opluwając drugiego człowieka, który jest widzialną ikoną Boga i cząstką Ciała Chrystusa? Jak można czcić Najświętszy Krzyż, a jednocześnie wylewać pod nim cała swoją żółć i nienawiść wobec przeciwnika politycznego? Chrystus na drodze naszego życia utajony jest w monstrancji o wielorakich rysach.

















