Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP
Złapać Oddech
Myślenie to za mało, człowiek, musi jeszcze oddychać. Niebezpieczni się ci myśliciele, którzy nie dość głęboko zaczerpnęli powietrza (Elias Canetti).
Wydając ostatnie tchnienie, Jezus ODDAŁ (gr. paradekon) DUCHA (J 19, 30). Św. Jan nie użył zwyczajnego słowa na określenie ostatniego tchnienia umierającego. Czasownik oddać oznacza przekazanie. Jan chce powiedzieć, że Jezus swoim ostatnim tchnieniem przekazuje nam dar Ojca, czyli Ducha Świętego.
Przez tajemnicę wcielenia, Chrystus zaczął oddychać naszym śmiertelnym życiem. Teraz pozwala nam „złapać oddech” - pełnym haustem nabrać do swego wnętrza życie Trójcy... w obfitości.
Nie wystarczy tylko sensownie myśleć o życiu, na czym zatrzymuje się wielu tych, którzy opisują drogę do Boga. Trzeba jeszcze żyć. Bóg to wie, dlatego głęboko zaczerpnął powietrze. Bezpieczny nauczyciel – Rabbi z Nazaretu, Bóg i Człowiek, który tak zadurzył się w stworzeniu, że zaciągnął się śmiertelnie człowieczym oddechem. Czy Bóg wiedział, że miłość do człowieka aż tak będzie ryzykowna?
Mam ciało, co więc z nim właściwie czynić,
Takim wyłącznym i moim jedynie?
Za cichą radość, że oddycham, żyję,
Komu, powiedzcie, wdzięczność swą odkryję?
Jam i ogrodnik, jam i kwiat szczepiony,
W ciemnicy-m świata nie osamotniony.
Na szkle wieczności już zostały cienie
Mojego ciepła i mojego tchnienia.
Już się na szkle tym utrwalają wzory
Nie poznawane od niedawnej pory.
Cóż, niech ściekają męty chwil i wrażeń -
Tych miłych wzorów nic już nie wymaże!
Osip Mandelsztam
Prowadzony przez Ducha, Syn Boży solidarny jest z człowiekiem do końca. Posłuszny Tchnieniu Ojca aż po śmierć, po której wydarzyć się już nic nie może... wydaje się. A jednak, według Ducha Świętości - przez powstanie z martwych został ukazany pełnym mocy Synem Bożym. (Rz 1,4). I tchnął w nas swoje Nieskończone Tchnienie, na wieczność pozwolił złapać oddech. Tajemnica... dech zapiera!
Zaproszeni by wreszcie odetchnąć w Bogu. Jest na to taki stary przepis: inhalować się Imieniem Jezus. Wdech na Jezu Chryste, Synu Boga Żywego, bo w Nim są ukryte wszelkie skarby mądrości i umiejętności Ducha a wydech na zmiłuj się nade mną, grzesznym, aby uwolnić wnętrze ze wszelkich uwikłań. Ukryć się w Imieniu Jezus przytwierdzonym do własnego oddychania, by oddychać Duchem Świętym. Modlitwa to sam Bóg, który przychodzi, byśmy w Jego Tchnieniu mieli życie.ikona Zesłania Ducha Świętego, Sobór Dwunastu Apostołów
Daj nam przez Ciebie Ojca znać,
Daj, by i Syn poznany był,
I Ciebie, jedno tchnienie Dwóch...
« powrót
32 komentarze
-
2010-06-07
Kasia (Sz)
...
No nie do końca tak było z tym guzem. Odkryto guza, który później okazał się niegroźny. Ale... » -
2010-05-31
Kasia (Sz)
Do bliźniaczki:)
Ech, gdyby to jeszcze tak łatwo dało się wprowadzać w życie. Te nasze wnioski i postanowienia,... » -
2010-05-30
M.
Re: o wrażliwości dokończę, wyznanie do Kasi
Kasia (Sz) msm wrażenie, że jesteś moim emocjonalno - mentalnym (jakkolwiek to brzmi) bliźniakiem... »
Dobry Pasterz nie rozkazuje powrotów. Nie prowokuje ich, wykorzystując nasze czułe miejsca, by toksycznie nas związać ze sobą. On przyciąga samym Sobą... przyciąga każdą wolność. Niefałszowanym zapachem i smakiem miłości dociera do najbardziej oddalonych i zakazanych przez "wierzących i pobożnych" miejsc profanum. Chce być rozpoznany w nieoczekiwanych momentach przez każdego... rozpoznany niepowtarzalnie.
... więcej »Żywe paschalne doświadczenie BARANKA ZABITEGO ŻYJĄCEGO NA WIEKI, to jedna z bardziej właściwych definicji prawdziwej TRADYCJI KOŚCIOŁA, którą w sercach wiernych przechowuje nie tyle strachliwa z natury ludzka rutyna ale sam Duch Święty - Parakletos. Inna, nie wykluczająca pierwszej, przypomina o odpowiedzialności Kościoła za Tradycję i brzmi następująco: "abyście się wzajemnie obdarzali miłością tak, jak ja was pokochałem" (por. J 15).
Jak można z miłością adorować niewidzialnego Boga, który ukrywa się utajony w Najświętszych Postaciach Eucharystycznych, jednocześnie opluwając drugiego człowieka, który jest widzialną ikoną Boga i cząstką Ciała Chrystusa? Jak można czcić Najświętszy Krzyż, a jednocześnie wylewać pod nim cała swoją żółć i nienawiść wobec przeciwnika politycznego? Chrystus na drodze naszego życia utajony jest w monstrancji o wielorakich rysach.

















