Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP
KRZYŻowcy
Ogarnął mnie dziś przerażający smutek, gdy śledziłem przez chwilę zajścia pod pałacem prezydenckim. Wrzask, zaciśnięte pięści, nienawistne spojrzenia, oskarżenia rzucane w stronę księży, którzy przyszli z harcerzami, aby przenieść krzyż. Ktoś z tłumu pytał, a raczej wykrzyczał: kim wy jesteście, nazywacie się księżmi? Oberwało się także harcerzom.
Współcześni "krzyżowcy" spod pałacu długo się chyba przygotowywali do dzisiejszego modlitewnego przeniesienia krzyża do kościoła św. Anny. Czym wcześniej karmili swoje serca i umysł? Oto wyznanie i internetowe nawoływanie zarazem jednego z obrońców krzyża:
Załóżmy nasze moherowe berety i walczmy z siłami zła. Niech każdy przyniesie ze sobą 5-metrowy krzyż, będziemy walczyć. A Jak przegramy, to na złość Tuskowi się ukrzyżujemy.
Myślałem, że wiara rodzi się ze słuchania i że wyznawcy Chrystusa Ukrzyżowanego gdzie indziej pobierają nauki:
niech zniknie spośród was wszelka gorycz, uniesienie, gniew, wrzaskliwość, znieważanie – wraz z wszelką złością – Ef 4,31
a ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje wraz z jego namiętnościami i pożądaniami. Mając życie od Ducha do Ducha się też stosujmy – Gal 5, 24-25.
Tego nauczania nie usłyszy się a tym bardziej nie przyswoi w warunkach ulicznej grandy. Do tego potrzebna jest milcząca adoracja Krzyża, wyciszenie emocji.
fresk z klasztoru św. Mikołaja na Meteorach
W czytanej dziś na Liturgii ewangelii słyszymy, że Jezus wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić a potem panikującego i rozemocjonowanego ucznia pyta: Czemu zwątpiłeś, małej wiary? Po czym wiatr się uciszył.
Czy tylko ci ludzie zgromadzeni przed pałacem, których może żaden kapłan nie przygotował duchowo na ten dzisiejszy moment, zechce się wyciszyć?
Zamykamy dyskusję w tym wątku. Komentarze nie będą dodawane. Redakcja
« powrót
139 komentarzy
-
2010-08-15
wektorek
Re: do Onego i Antoniego i nie tylko
Jak już zaczęliście Panowie o trzodzie,to ośmielam się zaproponować przeczytanie bardzo... » -
2010-08-15
bea
Re: Re: Re: Re: Re: Re: Brakuje modlitwy i postu
Kefasjus, jak możesz tak obrażać ludzi - nie pojmuję.... » -
2010-08-15
o.Maciej Biskup
Re: do Antoniego i nie tylko
Nigdzie nie napisałem "Krzyżacy", proszę czytać uważnie... wpis zatytułowałem "KRZYŻowcy"... »
Dobry Pasterz nie rozkazuje powrotów. Nie prowokuje ich, wykorzystując nasze czułe miejsca, by toksycznie nas związać ze sobą. On przyciąga samym Sobą... przyciąga każdą wolność. Niefałszowanym zapachem i smakiem miłości dociera do najbardziej oddalonych i zakazanych przez "wierzących i pobożnych" miejsc profanum. Chce być rozpoznany w nieoczekiwanych momentach przez każdego... rozpoznany niepowtarzalnie.
... więcej »Żywe paschalne doświadczenie BARANKA ZABITEGO ŻYJĄCEGO NA WIEKI, to jedna z bardziej właściwych definicji prawdziwej TRADYCJI KOŚCIOŁA, którą w sercach wiernych przechowuje nie tyle strachliwa z natury ludzka rutyna ale sam Duch Święty - Parakletos. Inna, nie wykluczająca pierwszej, przypomina o odpowiedzialności Kościoła za Tradycję i brzmi następująco: "abyście się wzajemnie obdarzali miłością tak, jak ja was pokochałem" (por. J 15).
Jak można z miłością adorować niewidzialnego Boga, który ukrywa się utajony w Najświętszych Postaciach Eucharystycznych, jednocześnie opluwając drugiego człowieka, który jest widzialną ikoną Boga i cząstką Ciała Chrystusa? Jak można czcić Najświętszy Krzyż, a jednocześnie wylewać pod nim cała swoją żółć i nienawiść wobec przeciwnika politycznego? Chrystus na drodze naszego życia utajony jest w monstrancji o wielorakich rysach.

















