Menu
 
Fotoreportaże
 
 

Jeśli chcesz otrzymywać newsletter z informacjami o nowościach kliknij przycisk:
kontynuuj Kontynuuj

Rozmiar czcionki: A A A RSS

Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP

28.08.2010 22:56

Na swoim miejscu

Jeśli uwierzę, że na dnie mojego istnienia jest Bóg, który mówi do mojego serca, że jestem cały ceniony i kochany - dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, jest twoją własnością – wówczas będę wolny. Wolność kogoś kto już wie, że jest bez warunkowo przyjęty i pokochany, uzdalnia do bycia pierwszym, bez fałszywej pokory i ostatnim, bez małodusznego wstydu i lęku o siebie.

 


Czytając w ewangelii, jak Jezus dzieli się swoimi spostrzeżeniami na temat szabasowej uczty, na którą został zaproszony przez pewnego przywódcę faryzeuszy, przypomina mi się inna historia. W 2008 i 2009 roku, wraz z kilkoma braćmi poszedłem do warszawskiej synagogi Nożyków, w ramach Dnia Judaizmu w Kościele Katolickim, na nabożeństwo z okazji rozpoczęcia Szabasu.


W 2009 roku byli obecni również biskupi Kazimierz Nycz i Mieczysław Cisło, odpowiedzialny ze strony episkopatu za dialog z Judaizmem.


Z pewnością sam Jezus, zanim poszedł na ucztę, „jak Pan Bóg przykazał” w dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi (Łk 4,16). I po którymś z takich nabożeństw także miał gorzkie refleksje na temat faryzeuszy mówiąc, że lubią też pierwsze krzesła w synagogach. Ale wracam do mojej historii. Myślę sobie, oczywiście żartobliwie, że tym razem przełożony synagogi Nożyków oraz naczelny Rabin Polski Michael Schudrich, goszcząc uczniów Chrystusa, by tym razem nie narazić się kąśliwe uwagi, sami zaproponowali im pierwsze miejsce w synagodze. W ten sposób, w doborowym towarzystwie biskupów i kilku braci, siedziałem na honorowym miejscu w synagodze. Całe szczęście, że słowa z przypowieści Jezusa przychodzą z usprawiedliwieniem: wtedy przyjdzie gospodarz i powie ci: „Przyjacielu, przesiądź się wyżej”, i spotka cię zaszczyt wobec wszystkich... Tak to był dla mnie ogromny zaszczyt, że mogłem doświadczyć serdeczności z strony moich Starszych Braci w wierze. Po nabożeństwie był poczęstunek. Na szczęście w formie „szwedzkiego stołu” i nikt nie miał dylematu, gdzie mu wypada lub nie przycupnąć. Myślę, że czas Paruzji naprawdę się zbliża wielkimi krokami.

Najważniejsze, by znać swoje miejsce w życiu. A znać je może tylko ktoś tylko taki, kto nie wątpi w swoją wewnętrzną wartość. Człowiek ceniący i akceptujący siebie, bez udawania i kokieterii, jest prawdziwie wolny. Nie musi toczyć nieustannej walki o swoją pozycję, nie zakłada maski sprawiedliwego i mądrego przed sobą i przed innymi, nie kusi się na udowadnianie komukolwiek, że ma ostatecznie rację. Nie musi demonstrować swojej wyższości. Pycha jest tylko zakamuflowaną i zawoalowaną niewiarą w siebie, skoro zachwalający siebie ciągle neurotycznie porównuje się z innymi. Ten, kto ma niezakłamane poczucie swojej wartości i wie, że jest kochany, potrafi i nie boi się być i pierwszy i ostatni.

Chrystus, Pierwszy i Ostatni - Alfa  i Omega. On, Jedyna Prawda a nikogo nie deprecjonuje. On, w którym są wszelkie skarby mądrości i umiejętności, a obraca się wśród niemądrych w oczach tego świata. On, który godnością przewyższa wszystkich, nikogo nie poniża. On, umiłowany przez Ojca do końca, któremu należy się posłuch, sam posłuszny jest aż do śmierci. On, Pierwszy pośród Synów ludzkich, zasiadający po prawicy Ojca, a wybrał ostatnie miejsce – krzyż. On, Źródło Życia a poszedł spocząć do krainy umarłych, z którymi już nikt z żyjących się nie liczy. Bóg zajął ostatnie miejsce. Pan stał się sługą. A to wszystko po to, by mnie człowieka, który zasługuje na ostatnie miejsce z powodu grzechów i który ciągle nie wierzy że jest dla Boga ważny i kochany, zaprasza na pierwsze miejsce. U Boga bowiem każdy człowiek – każde jego ukochane dziecko - zawsze jest na swoim miejscu, jest tym najważniejszym... pierwszym.

Nie powinniśmy się więc bać, że nie zawsze będziemy dla ludzi wystarczająco ważni, akceptowani i podziwiani, że nie zawsze okaże się, że mamy rację. Jezus jest wszędzie tam, gdzie są „potrzebujący – i wszędzie tam oni (i On w nich) są dla nas „okazją”, otwartą bramą do Ojca. A gdzie nie ma Jezusa? Nie ma Go tylko w jednym miejscu: czyli w tych i z tymi, którzy sami siebie uważają za sprawiedliwych, widzących, którzy wykluczają innych, a ze słów Jezusa czynią bramy, strzegąc je lękliwie, i choć sami do niej nie wchodzą, innym wejść nie pozwalają (T. Halik, Dotknij ran).

W najważniejszym momencie historii zbawienie Bóg objawił się nie pozycji tronu i władzy lecz w słabości krzyża. I mówił pokornie do człowieka "pragnę" a nie "żądam". Smutne i niezrozumiałe jest, gdy uczniowie Chrystusa ciągle zapominają o tej perspektywie. Czym różnią się pasterze Kościoła od polityków, gdy bez ewangelicznej skromności, roszczą sobie prawo nie tyle o rząd dusz ale w każdej sprawie stanowczo wypowiadają się w imieniu całego narodu, nawet gdy to nie dotyczy spraw wiary i zbawienia? Każdy bowiem kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża będzie wywyższony przypomina Chrystus wpierw samym uczniom, potem światu.


« powrót
Skomentuj Poleć znajomemu Drukuj



Zapamiętaj mnie na tym komputerze


Aby dodawać komentarz, musisz się zalogować.
Jeśli nie posiadasz konta, zarejestruj się.

Właściciel serwisu dominikanie.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Internautów na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do usuwania treści zabronionych prawnie, obraźliwych, nie związanych z tematem lub naruszających zasady współżycia społecznego.

12 komentarzy

 
1 | 2 | 3 | 4 | 5


15.05.2012 15:44 | Czy przetrwamy?
Miłość jest stabilna wiernością. Trwa aż po oddanie życie za przyjaciół (bardziej radykalnie to trzeba ująć: za nieprzyjaciół, bo Chrystus przecież umarł za grzeszników) a jednocześnie jest dynamiczna wyobraźnią i odwagą daru, który rodzi się z Ducha. Pascha to przechodzenie choć paradoksalnie nie ma w niej żadnej przechodniości. To ma przyszłość.... DOSŁOWNIE! ... więcej »

29.04.2012 11:20 | Przekonująca znajomość

Dobry Pasterz nie rozkazuje powrotów. Nie prowokuje ich, wykorzystując nasze czułe miejsca, by toksycznie nas związać ze sobą. On przyciąga samym Sobą... przyciąga każdą wolność. Niefałszowanym zapachem i smakiem miłości dociera do najbardziej oddalonych i zakazanych przez "wierzących i pobożnych" miejsc profanum. Chce być rozpoznany w nieoczekiwanych momentach przez każdego... rozpoznany niepowtarzalnie.

... więcej »

22.04.2012 23:40 | Paschalne nieustające przedefiniowywanie Tradycji

Żywe paschalne doświadczenie BARANKA ZABITEGO ŻYJĄCEGO NA WIEKI, to jedna z bardziej właściwych definicji prawdziwej TRADYCJI KOŚCIOŁA, którą w sercach wiernych przechowuje nie tyle strachliwa z natury ludzka rutyna ale sam Duch Święty - Parakletos. Inna, nie wykluczająca pierwszej, przypomina o odpowiedzialności Kościoła za Tradycję i brzmi następująco: "abyście się wzajemnie obdarzali miłością tak, jak ja was pokochałem" (por. J 15).


... więcej »

11.04.2012 22:47 | Profanacja bardziej subtelna

Jak można z miłością adorować niewidzialnego Boga, który ukrywa się utajony w Najświętszych Postaciach Eucharystycznych, jednocześnie opluwając drugiego człowieka, który jest widzialną ikoną Boga i cząstką Ciała Chrystusa? Jak można czcić Najświętszy Krzyż, a jednocześnie wylewać pod nim cała swoją żółć i nienawiść wobec przeciwnika politycznego? Chrystus na drodze naszego życia utajony jest w monstrancji o wielorakich rysach.

 

... więcej »

08.04.2012 10:40 | Pragnienie zmartwychwstania
W tę noc, która jak dzień zajaśniała, wyśpiewaliśmy radosne Alleluja. Bez Wielkiego Czwartku i Wielkiego Piątku byłby to śpiew całkowicie zafałszowany a zmartwychwstanie okazałoby się totalnym kiczem, który nie wytrzymałby krytyki naszego ludzkiego dramatu. ... więcej »

1 | 2 | 3 | 4 | 5


Blok wschodni
Wojciech Surówka OP

Moim braciom »
21.05.2012

Strefa Wodza
Tomasz Nowak OP

Nowicjusze Jarmark 2012 »
21.05.2012

Rh+
Tomasz Gałuszka OP

Papieżyca »
20.05.2012

Psim swędem
Wojciech Jędrzejewski OP

Dużo więcej »
19.05.2012


 
Bp Ryś: w Kościele nie chodzi o to, żeby postawić na swoim
Do umiejętności wyzbywania się pokusy, by zawsze &... »
 
komentarzy: 1
O nieufności i dopasowaniu do świata
Każdy chrześcijanin, a przede wszystkim ksiądz, po... »
 
komentarzy: 7
ocena: