Po czterdziestu dniach, Maryja – Matka Jezusa, wierna Córka Izraela, zgodnie z zaleceniami Księgi Kapłańskiej, poddała się żydowskiemu rytuałowi oczyszczenia – tewila (por. Kpł 12,1-8; Łk 1,22) . Ta, która zachowana była przez Boga od grzechu – Niepokalane Poczęcie, ale wierna Prawu Izraela, nie odrzuciła żydowskich przepisów nakazujących oczyszczenie po narodzinach dziecka. A wydawałoby się przecież to zbędne w przypadku Tej, która jako najczystsza z niewiast narodziła Najczystszego z synów ludzkich - Lwa Judy, Mesjasza Pana.

Trwa jeszcze październik, nie jest więc za późno by pisać o Królowej Różańca. Modlić się różańcem, to być w szkole Maryi i rozważać wszystkie zbawcze wydarzenia, które Ona zachowywała i rozważała w swoim sercu (Łk 2,19). Sam Chrystus zwraca uwagę: moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je ( Łk 8, 19-20). Przyjmujemy jako coś oczywistego, że Maryja przyjęła Słowo Odwiecznie do swego serca i łona. Została zachowana od grzechu. Bycie bezgrzesznym nie oznacza jednak automatycznie bycie świętym. Aby nim się stawać, trzeba mieć w sobie Ducha Świętości. Można być człowiekiem prawym i pokładać całą swa nadzieję jedynie w swej „porządności”. Być „u Boga”, to być „u-bogim” przed Panem, tak jak wszyscy anawim w Izraelu – błogosławieni, o których nauczał Jezus na Górze Błogosławieństw.On sam stał się dla nas anawim.
Maryja była jedną z tych ubogich Izraela, którzy cała swą ufność pokładają w Bogu - Izraelu, złóż w Panu nadzieję, odtąd i aż na wieki! (Ps 131,3). Powiedziała Bogu „tak” i została osłonięta Duchem (Łk 1,35). Choć czysta i nieskalana, miała jednak możliwość wyboru, bo zakłada go miłość Boga względem człowieka. Rozegranie daru wolności nigdy nie jest oczywiste. Każdorazowo jest związane z wyborem. Maryja pozostała autentycznie wolna i nie była zdeterminowana koniecznością powiedzenia Bogu „tak”. Paul Evdokimov, w książce Życie duchowe w mieście (niebawem wydamy książkę) zauważa: idąc śladem świętego Pawła i Ojców należy powiedzieć: jeśli człowiek istnieje, Bóg nie jest wolny. Oczywiście nie w swojej wszechmocy, lecz w swojej miłości, którą Mikołaj Kabasilas w XIV w. nazwał "manikon eros", szaloną miłością Boga do człowieka. W Bogu istnieje wyłącznie „Tak”, powiedział święty Paweł. Człowiek może powiedzieć Bogu „Nie”. Bóg mówi jedynie „Tak”, i wypowiedział je na krzyżu.
Matka Boga, najwierniejsza Córka Izraela, z wiarą przyjęła słowa Gabriela, za którymi ukryte było same Słowo Odwieczne. Stało się tak, gdyż Maryja całym swoim sercem, całym swoim umysłem, całym swoim życiem karmiła się Słowem Boga. To była jej duchowość – duchowość Izraela, duchowość Abrahama – ojca wiary, gdyż ze słuchania się rodzi: Słuchaj Izraelu! Pan jest Twoim Bogiem, Panem jest Jedyny! O, Izrael, Sz’ma Izrael!

Przez Słowo Bóg stworzył świat; przez Słowo Odwieczne – przed założeniem świata, Ojciec z miłości nas wybrał i wypowiedział imię każdego człowieka; przez Słowo prowadził swój lud ukochany – Izrael; przez Słowo nas odkupił i zbawił; przez Słowo wychowuje Kościół i karmi go Słowem, co się przez "tak" Maryi Ciałem stało; Słowem tez naprowadza chrześcijan na Dzień Ostatni i Pierwszy: więc kto ma uszy, niechaj słucha, co Duch mówi do Kościołów (Ap). Słuchanie Słowa to duchowość Maryi, która jako wierna Córka, nauczyła się tego od Domu Izraela. Jest to duchowość tych, którzy żyją Słowem i rozważają je, także w różańcu. Każdy, kto jest z Ducha, którego nosi w sobie Służebnica Izraela - Matka Kościoła, przechodzi od Jezusa na ustach, do Jezusa w sercu. W ten sposób staje się Kidusz ha-Szem, uświęcający Imię Boga, o czym już kiedyś pisałem (w piśmie Biblia - nr 10, które wydaje krakowski List, można znaleźć cały mój artykuł Medytację o Imieniu Bożym).
Przy okazji, chciałbym zwrócić uwagę i polecić, wydaną w tym roku przez wydawnictwo W drodze, książkę MARYJA – NIE BEZ IZRAELA. NOWE SPOJRZENIE NA NAUKĘ O NIEPOKALANYM POCZĘCIU, autorstwa G. Lohfinka i L. Weimera. Oto fragmenty, na zachętę:
Ostatni papieże mówili o Marii jako o „Matce Kościoła”. Jeśli Maria rzeczywiście jest uosobieniem prawdziwego Izraela, wówczas także Izrael jest matką Kościoła i wówczas dogmat o Niepokalanym Poczęciu jest również dogmatem o Izraelu. Kościół zawdzięcza Izraelowi poznanie prawdziwego Boga. Zawdzięcza Izraelowi rozpoznanie, że Bóg pragnie mieć w świecie lud – jako instrument wszelkiego wyzwolenia. Ale również zawdzięcza mu rozpoznanie, że lud ten potrzebuje mesjańskiego pomocnika, gdyż człowiek jest za słaby. A w ludzie Bożym Izraela została podjęta walka z grzechem w świecie i to od samego początku – od wypróbowania Abrahama, od „związania Izaaka”, aż po „niech się stanie” Marii i dobrowolnej męki Jezusa.

Zatem Izrael jest prawdziwie matką Kościoła i matką wszystkich chrześcijan. Wszystkie dogmaty maryjne prowadzą poprzez Jezusa Chrystusa z powrotem do korzenia Izrael. Matka Mesjasza przerzuca most między Starym a Nowym Testamentem. Maria jest realnym symbolem jedności Synagogi i Kościoła jako jednej Oblubienicy Bożej. W ten sposób teologia może cofnąć się w osobie Marii przed pierwszy i prastary podział ludu Bożego – przed podział na żydów i chrześcijan, a tym samym również przed podział na wiele wyznań. Czyż właśnie Maria – rozumiana prawidłowo jako symbol czystej łaski i jako prawdziwie wierząca – nie mogłaby pewnego dnia przezwyciężyć nieszczęsnego podziału chrześcijaństwa?