Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP
Kamień na kamieniu naszych wyobrażeń
Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, powiedział: Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony (Łk 21, 5).
Świątynię zbudowano z pobudek religijnych i z miłości do Boga Jedynego. Była ona jednak tylko obrazem Boga, bardzo niedoskonałym. Tak jest z każdą religijnością. Nie wolno zapominać, że religia jest jedynie poszukiwaniem Boga, a nie samym Bogiem, już ostatecznie odkrytym. A jeśli nawet, dla nas chrześcijan, jest Bogiem odnalezionym w Chrystusie, czy raczej uczciwiej jest powiedzieć - Bogiem, który nas w Nim odszukał, to należy pamiętać, że znaleźć Boga, to szukać Go nieprzerwanie... nigdy nie nasycić się pragnieniem Boga, to widzieć Go rzeczywiście (św. Grzegorz z Nyssy, w. IV). Bóg w Chrystusie odnalazł nas. Nieprzypadkowo podczas Liturgii diakon lub kapłan okadza również wiernych. Tym gestem Kościół pozdrawia obraz Boży w ludziach naśladując swego Pana, który nieustannie pochyla się ku ziemi, odnajdując swój obraz w człowieku (Mikołaj Kabazilas, w. XIV).
Bóg jest Tajemnicą i choć nic nie ma do ukrycia przed nami, bo uczynił nas swymi kochanymi dziećmi, to jednak pozostaje wiecznie "ukrytym". Nieustannie przekracza nasze ludzkie zrozumienie, które chciałoby Boga "zamknąć" w swoich wyobrażeniach. Tylko pokora poszukującego rozpoznaje prawdziwe ślady Boga i Jego Imię, dlatego wielką jest rzeczą o Bogu mówić, ale większą jest siebie oczyścić dla Boga - pisał św. Grzegorz z Nazjanzu (w. IV). Paul Evdokimov w Wiekach życia duchowego zwraca uwagę: tam gdzie możliwości inteligencji zostały wyczerpane, kiedy ostatnia strzała - strzała mitu - została już wysłana do samego serca bytu, tajemnica, nie pozwalając przeniknąć swojej natury, może sama stać się czymś rozświetlającym i budzić poczucie czegoś o ogromnej doniosłości. Tajemnica nie jest tym, co rozumiemy, lecz tym, co rozumie nas.Tajemnica Boga rozumie nas, bo jest tajemnicą Kogoś kochającego. Tylko Ten, kto do końca kocha, do końca może zrozumieć innego. Chrystus do końca nas umiłował i w Nim czekamy na całkowite rozświetlenie nas samych.
Szukaj więc Boga w sobie samym. W twoim wnętrzu, zgodnie ze słowami Chrystusa - królestwo Boże jest w was, ukryte jest samo centrum religii. Szukaj Boga w sobie samym, bo w tobie a nie w zewnętrznej tylko religijności ukryty jest najpewniejszy obraz Boga. Podobnie jak ci, którzy oglądają słońce w zwierciadle, chociaż nie patrzą w niebo, to jednak w blasku zwierciadła widzą nie gorzej od tych, co patrzą bezpośrednio w słońce, tak też i wy - powiada Zbawiciel - chociaż brak wam sił, aby zobaczyć i oglądać światło niedostępne jeśli zwrócicie się ku pięknu i wdziękowi odbicia umieszczonego w was od początku, w sobie samych znajdziecie to, czego szukacie… podpowiada św. Grzegorz z Nyssy.
« powrót
7 komentarzy
-
2010-11-22
Żuczek
Re: Czy Ojciec przygotowuje jakiś wpis na temat kolejnego Marszu Niepodległości przygotowanego przez te...
Jeśli chodzi o mnie, to jestem zwolennikiem marszów. Lepsze to niż to co się stało 70 lat temu,... » -
2010-11-21
A.Kowalska
Czy Ojciec przygotowuje jakiś wpis na temat kolejnego Marszu Niepodległości przygotowanego przez te...
Czy Ojciec przygotowuje jakiś wpis na temat kolejnego Marszu Niepodległości przygotowanego przez... » -
2010-11-17
Żuczek
Najlepsze są te teksty, do których nie potrzeba żadnych komentarzy....
Najlepsze są te teksty, do których nie potrzeba żadnych komentarzy. »
Dobry Pasterz nie rozkazuje powrotów. Nie prowokuje ich, wykorzystując nasze czułe miejsca, by toksycznie nas związać ze sobą. On przyciąga samym Sobą... przyciąga każdą wolność. Niefałszowanym zapachem i smakiem miłości dociera do najbardziej oddalonych i zakazanych przez "wierzących i pobożnych" miejsc profanum. Chce być rozpoznany w nieoczekiwanych momentach przez każdego... rozpoznany niepowtarzalnie.
... więcej »Żywe paschalne doświadczenie BARANKA ZABITEGO ŻYJĄCEGO NA WIEKI, to jedna z bardziej właściwych definicji prawdziwej TRADYCJI KOŚCIOŁA, którą w sercach wiernych przechowuje nie tyle strachliwa z natury ludzka rutyna ale sam Duch Święty - Parakletos. Inna, nie wykluczająca pierwszej, przypomina o odpowiedzialności Kościoła za Tradycję i brzmi następująco: "abyście się wzajemnie obdarzali miłością tak, jak ja was pokochałem" (por. J 15).
Jak można z miłością adorować niewidzialnego Boga, który ukrywa się utajony w Najświętszych Postaciach Eucharystycznych, jednocześnie opluwając drugiego człowieka, który jest widzialną ikoną Boga i cząstką Ciała Chrystusa? Jak można czcić Najświętszy Krzyż, a jednocześnie wylewać pod nim cała swoją żółć i nienawiść wobec przeciwnika politycznego? Chrystus na drodze naszego życia utajony jest w monstrancji o wielorakich rysach.

















