Burzenie bastionów
Maciej Biskup OP
Twoje życie ma przyszłość!
"Tempus fugit" mówią. Życie z nas sobie drwi. Chcemy się nim cieszyć a ono nieubłaganie się kurczy. Nie bój się jednak. Jeśli narodziłeś się z Chrystusa do wieczności, jesteś jej dziedzicem. Jesteś wolny, bo jesteś kochany na całą wieczność. Twoje życie ma zatem przyszłość!
Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze! A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej. (Gal 4,5-7)."Aetarnitas manet" odpowiada wiara. Bóg nie drwi z naszego życia i nie bawi się nim.
« powrót
3 komentarze
-
2011-01-02
peronI
v.i.p./V.I.P
..A Precious Human Life''* » -
2011-01-02
cepetece
eheu, fugaces anni...
Czas ucieka. Byleśmy go tylko gonić nie próbowali, już będzie dobrze ( = lepiej). » -
2011-01-02
beznicka
langsam, langsam
Niech mówią; let them speak. Bo fugit, ale, jak któryś Seneka dixit (co prawda, dawno temu):... »
Dobry Pasterz nie rozkazuje powrotów. Nie prowokuje ich, wykorzystując nasze czułe miejsca, by toksycznie nas związać ze sobą. On przyciąga samym Sobą... przyciąga każdą wolność. Niefałszowanym zapachem i smakiem miłości dociera do najbardziej oddalonych i zakazanych przez "wierzących i pobożnych" miejsc profanum. Chce być rozpoznany w nieoczekiwanych momentach przez każdego... rozpoznany niepowtarzalnie.
... więcej »Żywe paschalne doświadczenie BARANKA ZABITEGO ŻYJĄCEGO NA WIEKI, to jedna z bardziej właściwych definicji prawdziwej TRADYCJI KOŚCIOŁA, którą w sercach wiernych przechowuje nie tyle strachliwa z natury ludzka rutyna ale sam Duch Święty - Parakletos. Inna, nie wykluczająca pierwszej, przypomina o odpowiedzialności Kościoła za Tradycję i brzmi następująco: "abyście się wzajemnie obdarzali miłością tak, jak ja was pokochałem" (por. J 15).
Jak można z miłością adorować niewidzialnego Boga, który ukrywa się utajony w Najświętszych Postaciach Eucharystycznych, jednocześnie opluwając drugiego człowieka, który jest widzialną ikoną Boga i cząstką Ciała Chrystusa? Jak można czcić Najświętszy Krzyż, a jednocześnie wylewać pod nim cała swoją żółć i nienawiść wobec przeciwnika politycznego? Chrystus na drodze naszego życia utajony jest w monstrancji o wielorakich rysach.

















